fot. UCI

Po latach prób Demi Vollering po raz 1. w karierze została mistrzynią świata w kolarstwie szosowym. Reprezentantka Holandii po naprawdę świetnym wyścigu na ostatnich metrach pokonała naszą Katarzynę Niewiadomą. 29-latka na mecie nie kryła swojej gigantycznej radości.

Wyścig ze startu wspólnego elity kobiet w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 do pewnego rozgrywany był wyłącznie pod dyktando jednej reprezentacji – Holenderki od początku przejęły inicjatywę w stawce i prowadziły główną grupę przez kolejne kilometry, a czyniła to wpierw niezwykle długo Lieke Nooijen, a następnie także Amber Kraak, Femke de Vries, Riejanne Markus i Karlijn Swinkels, by 40 kilometrów przed metą, na podjeździe pod Côte Camillien-Houde (1,9 km; 7,1%) kluczową zmianę dała Puck Pieterse. Gdy ta zakończyła swoją pracę, na zaskakująco wczesny atak zdecydowała się Demi Vollering. Holenderka długo jechała samotnie na czele, ale finalnie dała się dogonić Katarzynie Niewiadomej i Elisie Longo Borghini. Po kolejnych przetasowaniach sytuacja wyglądała tak, że 29-latka na ostatnią prostą wjechała z Polką na kole, a biało-czerwona zaczęła finisz na 150 metrów przed metą. Naszą gwiazdę zatrzymał skurcz w nodze, a Demi Vollering mogła świętować 1. w karierze tytuł szosowej mistrzyni świata.

Bardzo ciężko pracowałam, aby osiągnąć ten cel. Trzeba mieć odwagę, żeby wierzyć w niego całym sercem i zebrać wokół siebie zespół złożony z tak silnych dziewczyn. Poświęciły się dla mnie, mimo że same miały szansę. Wszystkie się na to zdecydowały. To było dla nich duże wyzwanie, ale jestem bardzo dumna z każdej osoby, która dziś była ze mną w drużynie. Dziewczyny jechały na czele przez praktycznie cały wyścig. Jako ostatnia Puck świetnie przygotowała mój atak, ale nie udało mi się wykończyć jej pracy tamtą akcją

— opowiadała Demi Vollering, którą zapytano, czy miała chwile zwątpienia gdy uciekała samotnie z niewielką przewagą nad pogonią.

Często miałam myśli, że ruszyłam za wcześnie. Grupa trzymała się tak blisko za mną. Nie odważyłam się obejrzeć, bo ciągle myślałam, że są już prawie na moim kole. Dostawałam tylko raporty pt. 20 sekund, 22 sekundy, 15 sekund… W pewnym momencie zostałam dogoniona, a moja pierwsza myśl brzmiała „o cholera”. Szybko jednak ochłonęłam i pomyślałam, że to jeszcze nie koniec, że muszę dalej wierzyć. Sięgnęłam do najgłębszych rezerw mojego organizmu i spróbowałam ponownie. Nie poddałam się aż do mety. Nie chciałam się poddać. Pomyślałam, że to jest mój dzień

— kontynuowała podekscytowana swoim sukcesem Holenderka.

O ile pierwsze kilometry wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 mogły wręcz nieco usypiać, o tyle ostatnich kilkadziesiąt nie sposób było oglądać na siedząco. Emocje z każdą kolejną minutą wyłącznie rosły, a końcówka mogła spowodować niejeden zawał zarówno w polskich, jak i holenderskich domach. Ostatecznie górą była jednak Demi Vollering, która wydarła zwycięstwo ogrywając na finiszu Katarzynę Niewiadomą.

Myślę, że to był wspaniały wyścig do oglądania. Jestem bardzo dumna, że mogłam w nim uczestniczyć i go tworzy. Nie mogę się doczekać, żeby go obejrzeć ponownie

— zakończyła Demi Vollering.

Tym samym dorobek 29-letniej Holenderki powoli się dopełnia. Ta w swojej karierze wygrywała już zarówno Mistrzostwa Świata, jak i Mistrzostwa Europy oraz krajowy czempionat. Jeśli chodzi o etapówki, jej łupem padły m.in. Tour de France Femmes (2-krotnie), Giro d’Italia Women, Vuelta España Femenina (x2), Itzulia Women (x3), Vuelta a Burgos Feminas (x2) czy Tour de Romandie Féminin. Holenderka odniosła także masę zwycięstw w klasykach, w tym w takich imprezach jak Liège-Bastogne-Liège Femmes (x3), Strade Bianche Donne (x2), Ronde van Vlaanderen, Strzała Walońska (x2), Amstel Gold Race Ladies, Omloop Nieuwsblad czy La Course by Le Tour de France. 29-latka z pewnością będzie jednak znajdowała sobie kolejne cele – przed nią rok w upragnionej tęczowej koszulce, który spędzi jako zawodniczka FDJ United – SUEZ. Holenderka, która związała się z francuskim zespołem począwszy od sezonu 2025, posiada tam kontrakt ważny do końca 2028 roku.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułMontréal 2026: Demi Vollering z upragnioną tęczą, srebrna Katarzyna Niewiadoma
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma: „Będę walczyła i wierzę, że kiedyś tęczowa koszulka będzie moja”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze