Młody, zaledwie 19-letni Henry Hobbs odniósł swoje 1. zawodowe zwycięstwo w karierze triumfując na 5. etapie ZLM Tour. Cały holenderski wyścig padł łupem tego, który zdominował jego pierwszą część, czyli Mathiasa Vacka z Lidl-Trek.
Zakończyła się 36. edycja ZLM Tour (2.1) – 5-dniowego wyścigu rozgrywanego na holenderskich szosach. Zmagania otworzyła tam jazda indywidualna na czas, po której nastąpił pierwszy z płaskich, ale wietrznych etapów ze startu wspólnego, a oba padły łupem Mathiasa Vacka (Lidl-Trek). Dzień później ponownie mocno powiało, czego efektem było dojechanie do mety 10-osobowego odjazdu, z którego wygrał Max Walscheid (Lidl-Trek), a w którym ponownie obecny był czeski lider klasyfikacji generalnej. Uciekinierzy triumfowali także i w sobotę – tym razem nie była to jednak akcja złożona z faworytów całej imprezy, a klasyczna ucieczka dnia, z której najlepszy był Lionel Taminiaux (Lotto Intermarché), a w którym znajdował się jedyny Polak w stawce – Danny van der Tuuk. Kolarz Euskaltel – Euskadi przeciął wówczas metę na 3. pozycji.
Pozostaje zatem rzut oka na ostatni etap, a tu mimo wielu skoków i próby dzielenia peletonu na wietrze, po raz pierwszy do mety dotarł stosunkowo duży peleton. W efekcie zobaczyliśmy pojedynek pomiędzy sprinterami, a wśród tych dość niespodziewanym zwycięzcą został zaledwie 19-letni Henry Hobbs. Młody kolarz, na co dzień jeżdżący dla Team Visma | Lease a Bike Development, tu został wypożyczony do wsparcia kolegów z UCI World Teamu, ale gdy dostał swoją szansę, zwieńczył ją 1. w karierze zawodową wygraną. To czyni Brytyjczyka najmłodszym kolarzem w sezonie 2026, który może się pochwalić takim sukcesem. W czołówce klasyfikacji generalnej nie zaszły już żadne zmiany i jej pewnym zwycięzcą został Mathias Vacek (Lidl-Trek), dla którego to 1. taki triumf w karierze – dotychczas łupem Czecha padały tylko mistrzostwa krajowe oraz etapy wyścigów międzynarodowych.









