Jeszcze czekamy na zaprezentowanie składu na Tour de France przez Netcompany INEOS. Możliwe, że znajdzie się w nim Tobias Foss. Norweg ostatnio zajął 4. miejsce w Tour de Suisse.
Początek sezonu był dramatyczny dla Tobiasa Fossa. Norweski kolarz już w pierwszym starcie, na etapie otwierającym Volta Comunitat Valenciana leżał w kraksie. W jej wyniku złamał łopatkę, kilku żeber i obojczyka oraz przebicie płuca. Czekało go ponad dwa miesiące przerwy od ścigania. Ta kontuzja była jednym z najtrudniejszych doświadczeń w karierze norweskiego kolarza.
To długa lista kontuzji. Przez sześć tygodni siedziałem bezużytecznie na kanapie. Kiedy wróciłem, byłem zaskoczony swoją formą. Wykorzystałem maj bardzo dobrze. Powrót do formy wymagał wiele wysiłku fizycznego i psychicznego
– przyznał Foss dla norweskiej TV2.
Norweg specjalizujący się w jeździe na czas powoli się rozkręcał. W Ethias-Tour de Wallonie zajął 12. miejsce. Świetnie zaprezentował się w Tour de Suisse, gdzie uplasował się na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej. Bardzo rzadko zdarza się, aby walczył o czołowe lokaty na koniec wyścigu. Na trudnych etapach utrzymywał się w czołówce, a dzięki 3. wynikowi podczas próby na czas wskoczył na 6. miejsce. Na królewskim etapie pokonał kilku dobrych górali.
Czwarte miejsce świadczy o dobrej formie. Przed Tour de Suisse potoczyła się dyskusja, czy powinienem wystartować. Ale po nim było już mniej dyskusji
– komentował Norweg.
Początkowo Foss miał pojechać w Vuelta a Espana. Jednak w związku z rosnącą formę postanowił powalczyć o miejsce na Tour de France. Norweski kolarz zgłosił kierownictwu Netcompany INEOS chęć udziału w Wielkiej Pętli. W wyścigu wystartują prawdopodobnie: Michał Kwiatkowski, Filippo Ganna, Thymen Arensman, Carlos Rodriguez oraz dwaj Francuzi – Kevin Vaquelin i Dorian Godon. Ten skład więc jeszcze nie jest kompletny, a przede wszystkim oficjalny.
Nie sądzę, że prośba zaszkodziła. Zwłascza, że jestem w dobrej formie. Co innego, jakbym był w połowie dyspozycji, ale powrót przebiega bardzo dobrze. Wtedy nabierasz pewności, że możesz tam coś zrobić, to mówisz „tak” dla Tour de France
– przyznał Tobias Foss.
Wraz z końcem tego sezonu kończy się również umowa Fossa z Netcompany INEOS. Przyszłość 29-latka nie jest ustalona. W wywiadzie stwierdził, że jako kolarz z Norwegii widziałby siebie w barwach Uno-X Mobility. Możliwe też, że przedłuży kontrakt z Netcompany INEOS, w którym ściga się już trzeci sezon.









