fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Marta Lach (Team SD Worx-Protime) na tegorocznych Mistrzostwach Polski wywalczyła brązowy medal w jeździe indywidualnej na czas, w rywalizacji elity kobiet. 29-latka prezentuje w tym sezonie wysoką i równą formę, a medal w krajowym czempionacie jest potwierdzeniem jej sporych umiejętności.

Każda z zawodniczek, która pojawia się na starcie Mistrzostw Polski walczy o najwyższe cele, ale do rozdania są tylko trzy medale. Marta Lach wywalczyła jeden z nich. Czy zawodniczka Team SD Worx-Protime jest zadowolona ze swojego osiągnięcia w czwartkowej czasówce?

Jest lekki niedosyt, ale myślę, że to wszystko, na co było mnie stać. Dałam z siebie maxa. Troszkę frustrujące było to, jak Dominika mnie przeszła [śmiech – przyp. red.], ale naprawdę była bardzo mocna i myślę, że na pewno zasłużyła na to zwycięstwo, także ogromne gratulacje. Walczyłam do końca

– rozpoczęła Marta Lach.

Podczas tej rozmowy dopytaliśmy Martę o jej wrażenia z trasy, a konkretniej o bezpośrednią rywalizację z Dominiką Włodarczyk, która była w czwartek w znakomitej dyspozycji i wywalczyła złoty medal w jeździe indywidualnej na czas. Jak to wszystko Marta widziała z bliska?

Był to dla mnie cios, ale też nie chciałam się poddać. Chciałam walczyć do końca, bo miałam nadzieję, że może Dominika po prostu przesadziła na tej pierwszej rundzie i pojechała za mocno, ale jak widać jest naprawdę bardzo mocna. Ja też starałam się dokładać, ale sił wystarczyło mi właśnie na tyle [na brązowy medal – przyp. red.]

– kontynuowała 29-latka.

Na koniec zapytaliśmy jeszcze Martę o to, czego konkretnie życzyć jej na sobotni wyścig ze startu wspólnego. Tam rywalizacja rozpoczyna się od nowa i do rozdania jest nowy komplet medali, a Marta na pewno będzie chciała powalczyć o któryś z nich.

Myślę, że niezmiennie tej woli walki i radości z tego wszystkiego

– zakończyła Polka.

W Raszągu rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:

Poprzedni artykułTour de France 2026: Zmiana w składzie Uno-X Mobility
Następny artykułMichał Struzik mistrzem wśród juniorów: „Dałem z siebie wszystko i udało się!”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze