Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike) okazała się triumfatorką inauguracyjnego odcinka Tour de Suisse Women 2026 (2.WWT). Holenderka okazała się lepsza w dwójkowym finiszu, pozostawiając w pokonanym polu Lauren Dickson (FDJ United-SUEZ). De Vries została również pierwszą liderką wyścigu. Aktywnie na 1. etapie jechała Kasia Niewiadoma (CANYON//SRAM). 

Środa była pierwszym dniem zmagań w ramach tegorocznej edycji Tour de Suisse Women. Organizatorzy przygotowali dla zawodniczek odcinek o długości blisko 110 kilometrów (Sondrio – Sondrio). Na mapie środowego etapu najciekawiej prezentował się podjazd 3. kategorii – Bordighi (1,1 km ; 12%), umieszczony kilka kilometrów przed metą. Na liście startowej mieliśmy 4 reprezentantki Polski: Katarzynę Niewiadomą Agnieszkę Skalniak-Sójkę (CANYON//SRAM), Martę Lach (Team SD Worx-Protime) oraz Martę Jaskulską (Human Powered Health).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 9:25. Już na samym początku mechaniczne problemy miała Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ). W peletonie pojawiały się oczywiście liczne ataki. Następną zawodniczką, która musiała się zmierzyć z mechanicznymi problemami była Letizia Borghesi (AG Insurance-Soudal Team).

Na około 70 kilometrów do mety na atak zdecydowała się Daniela Hezinová (Team Picnic PostNL). Czeszka wyrobiła sobie 30-sekundową przewagę nad główną grupą. Ta akcja została jednak szybko zakończona. Tempo w peletonie nadawała ekipa AG Insurance-Soudal Team, a Hezinová straciła kontakt z główną grupą. Wielkimi krokami zbliżał się podjazd 2. kategorii – Buglio in Monte (2,8 km ; 10,1%). W trakcie wspinaczki z peletonu odpadła m.in. Julie De Wilde (Fenix-Premier Tech). Jako pierwsza na szczycie pojawiła się z kolei Steffi Häberlin (Team SD Worx-Protime). W pewnym momencie w głównej grupie jechało około 25 zawodniczek.

Z przodu utworzyła się mocna grupka, w której jechały m.in.: Liane Lippert (Movistar Team), Zoe Bäckstedt (CANYON//SRAM), Urška Žigart (AG Insurance-Soudal Team), Franziska Koch (FDJ United-SUEZ), Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike) czy też Karlijn Swinkels (UAE Team ADQ). Następnym punktem na mapie środowego etapu były dwa lotne finisze. Na pierwszym z nich po 3-sekundową bonifikatę czasową sięgnęła Swinkels, natomiast na drugim najlepsza okazała się Bäckstedt. Na czele jechało 12 zawodniczek, goniła je Megan Arens (Team Picnic PostNL – ze stratą 30 sekund), a dalej był już peleton (ze stratą 55 sekund). Do mety pozostało 35 kilometrów.

Arens została dogoniona przez główną grupę. Na górskiej premii 2. kategorii Triangia (4,2 km ; 7,2%) triumfowała Femke de Vries. Tempo w peletonie dyktowała ekipa Movistar Team. Czołówka się podzieliła. Na czele jechała De Vries, która miała kilka sekund zapasu nad Lauren Dickson (FDJ United-SUEZ) oraz kilkanaście sekund przewagi nad Uršką Žigart. Dalej była większa grupka (m.in. z Lippert i Swinkels – ze stratą 50 sekund), a za tą grupką jechał peleton, w którym pracowała m.in. Elisa Longo Borghini (ze stratą 1,5 minuty).

Wkrótce Dickson dołączyła do De Vries. Žigart traciła już ponad 30 sekund. Jakiś czas później peleton dogonił grupkę z Lippert i Swinkels. Na 14 kilometrów do mety sytuacja przedstawiała się następująco: na czele jechały Dickson i De Vries, goniła je Žigart (40 sekund straty), a dalej był już peleton (1,5 minuty straty). Reprezentantka Słowenii traciła coraz więcej i zanosiło się na to, że nie zdoła się obronić przed główną grupą. Z kolei Dickson i De Vries jechały z taką przewagą, która pozwalała im realnie myśleć o tym, że to właśnie któraś z nich zostanie triumfatorką inauguracyjnego odcinka. Panie wjechały na ostatnie 10 kilometrów. Na lotnej premii Piateda najlepsza okazała się Dickson.

Zgodnie z przewidywaniami Słowenka została dogoniona. Mocno pracowała ekipa UAE Team ADQ. Peleton tracił do prowadzącej dwójki minutę. Na zawodniczki czekał jeszcze wymagający podjazd Bordighi. W peletonie doszło do przyspieszenia i podziału. Aktywnie jechała przede wszystkim Kasia Niewiadoma, która rzuciła się w pogoń za prowadzącymi zawodniczkami i przetestowała formę swoich najgroźniejszych rywalek. Mocne były również Marlen Reusser (Movistar Team), Cédrine Kerbaol (EF Education-Oatly) Kim Le Court Pienaar (AG Insurance-Soudal Team) czy też Elisa Longo Borghini. Na szczycie jako pierwsza zameldowała się De Vries, a Polka wywalczyła tam 1 punkt do klasyfikacji górskiej.

Wkrótce Dickson i De Vries wjechały na finałowy kilometr, mając bezpieczną przewagę nad rywalkami, wynoszącą kilkadziesiąt sekund. Niewiadoma jechała razem z innymi wielkimi faworytkami do zwycięstwa w końcowej klasyfikacji. Ostatecznie górą w dzisiejszej rywalizacji była Femke de Vries, która sięgnęła po triumf na inauguracyjnym odcinku Tour de Suisse Women 2026. Holenderka została również pierwszą liderką szwajcarskiej imprezy. Drugie miejsce zajęła w środę pokonana w dwójkowym finiszu Lauren Dickson. Podium uzupełniła Cédrine Kerbaol, która zdołała odjechać grupce pościgowej w końcowej fazie etapu. Kasia Niewiadoma finiszowała na 9. pozycji, wjeżdżając na metę w mocnej grupce, która straciła do zwyciężczyni około 40 sekund. Do zakończenia zmagań pozostały cztery odcinki.

Wyniki 1. etapu Tour de Suisse Women 2026:

Poprzedni artykułOficjalnie: Wout van Aert nie stanie na starcie Tour de France 2026!
Następny artykułTour de France 2026: Remco Evenepoel eksploruje kluczowe etapy
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Kasha pięknie odczepiła Hogatę i resztę na ostatnim podjeździe, szkoda, że nie udało jej się utrzymać przewagi na dojeździe do mety. Boję się czy nie nabrała urazu do zjazdów po Sanremo. Mogłaby ogolić tą
generalkę tutaj. Fajna dziewczyna ta Holenderka, która wygrała, będę kibicować 😉

Mikołaj
Mikołaj

Ciekawy początek ciekawe co będzie dalej