Udział Tadeja Pogačara w tegorocznej edycji hiszpańskiej Vuelty – czy to w ogóle możliwe? Okazuje się, że tak, a taką informacją w przestrzeni medialnej podzielił się jeden z przedstawicieli UAE Team Emirates-XRG, Joxean Fernández Matxín (menedżer).
Dla wielu obserwatorów start Słoweńca w hiszpańskiej Vuelcie byłby spełnieniem marzeń, a dla innych dość niespodziewanym scenariuszem. Wydawało się, że w sezonie 2026 do tego nie dojdzie, ale jak widać nie jest to wykluczone. W dalszym ciągu nie wiadomo przecież, czy na Vuelcie w stuprocentowej formie pojawi się João Almeida, który jednocześnie nie widnieje we wstępnym składzie na Tour de France 2026. To również może się jednak zmienić. O wszystkim w rozmowie z hiszpańską gazetą sportową AS opowiedział menedżer ekipy UAE Team Emirates-XRG, Joxean Fernández Matxín.
Mówiliśmy to już wiele razy: najważniejszym wyścigiem jest Tour de France. Widzieliśmy w przeszłości, że tak wymagający sezon może prowadzić do nagromadzonego zmęczenia. Priorytetem jest pojawienie się na początku Touru w dobrej formie, a potem określenie dalszej części kalendarza. W zależności od tego, jak to wszystko się potoczy
– mówi Joxean Fernández Matxín.
Jeśli jednak wszystko na Tourze potoczy się po myśli Słoweńca oraz jego ekipy, start w hiszpańskiej Vuelcie nadal jest realny, choć cały czas wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Decydujący głos w tej sprawie będzie miał zapewne sam Tadej Pogačar. Przy okazji menedżer drużyny UAE Team Emirates-XRG potwierdził, że drzwi do składu na Tour de France 2026 wciąż są otwarte.
Drzwi do udziału w Tourze nie są jeszcze zamknięte
– powiedział przedstawiciel UAE Team Emirates-XRG.
Czy oznacza to, że João Almeida może jednak pojechać do Francji i wspomagać Słoweńca w walce o piąte zwycięstwo na trasie Tour de France? Na oficjalne informacje w tej sprawie musimy jeszcze trochę poczekać, ale ostatnio sporo mówiło się o tym, że Portugalczyk wybierze się jednak na Vueltę i nie pojawi się na starcie francuskiego wyścigu. Jak widać będzie to zależne od wielu czynników, w tym m.in. od tego, czy na start we Vuelcie zdecyduje się Tadej Pogačar, ale też od tego, w jakiej formie będą zawodnicy, którzy znajdują się we wstępnym składzie na Tour.









Już nawet vuelte chcą obrzydzic?
Alek ty zmień nastawienie bo ci zyłka pęknie , teraz Pogacar ci obrzydza , a za rok , dwa Seixas bedzie ci obrzydzał i co ty biedaku wtedy zrobisz ?
A jak napisałem, że Tadek może w tym roku pojechać Vueltę to uznano, że bredzę.
Owszem pojedzie jeżeli na TdF nie wyczerpie sił. O ile Paweł i Janusz nie zmuszą go do nadmiernego wysiłku. I tak ważniejsze są mistrzostwa świata, bo Tadek zakochał się w tęczowej koszulce i łatwo z niej nie zrezygnuje. Vuelta może być w opcji , ale na pewno nie jest najważniejsza.
No powiem że wolałbym Vueltę bez Tadka ale to on decyduje gdzie pojedzie.
Nie będzie Vinigo to można jechać na luzie po wygraną podobnie z Vinim w Giro
Albo Vuelta albo ME, MŚ i Lombardia. Nawet Tadej nie da rady połączyć tego wszystkiego.
ME odpuści, MŚ i Lombardii nie. Jest w stanie połączyć TdF, Vueltę i MŚ oraz Lombardię. Wszystko zależy od trudności na TdF.
Łukasz myślisz że odpuści ME które są w tym roku w Słowenii? Niedawno potwierdzali, że wystartuje – nawet trasę mu tak ułożyli by wygrał przesadnie się nie męcząc ;).
Jonas w zeszłym roku pojechał TdF i potem Vueltę. Następnie wystartował w ME i z tego co pamiętam to odpadł na pierwszym podjeździe. Moim zdaniem Tadej pojedzie Vueltę kiedy trasa MŚ nie będzie mu odpowiadała. W tym roku jest chyba Montreal na podobnej trasie, którą Pogacar już dwa razy wygrywał w GP.
Moim zdaniem pojedzie na Vuelte dopiero, gdy zaatakuje 3 wielkie toury w sezonie. Co by nie mówić, Vuelta to „tylko” Vuelta – to jeden z tych wyścigów, o których normalni ludzie, nie interesujący się kolarstwem, w większości nawet nie słyszeli. Na pewno są ważniejsze cele w tym sezonie. Plus chyba nie będzie taki wredny dla Roglica ;).
Każdy ze scenariuszy, które wymieniacie jest możliwy. Tak jak i mój. Moją co prawda jest nieco życzeniowy, ale będę się go trzymał 😁