fot. Irek Pyszora

Czas rozpocząć 35. edycję Kujawy-Pomorze Tour – Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Juniorów o Puchar Prezydenta Grudziądza. U progu 1. etapu, podczas prezentacji w malowniczej grudziądzkiej Marinie, udało się wypytać kilku polskich kolarzy o ich nastroje przed startem rywalizacji. Oto co do powiedzenia mieli Jakub Śledziński, Wiktor Lutowski i Igor Górka.

160 kolarzy z 17 państw, w tym 55 Polaków przystąpi dziś do 1. etapu Kujawy-Pomorze Tour – Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Juniorów o Puchar Prezydenta Grudziądza. Przed zawodnikami 4 dni ciekawej rywalizacji, podczas których każdy kilometr może okazać się być kluczowym, a każda sekunda zdobyta na lotnych premiach, bonifikatach na metach czy podczas skutecznych odjazdów może zaważyć na losach klasyfikacji generalnej.

Przed rokiem najwyżej spośród Polaków zakończył Ignacy Golonko, który zajął wówczas 8. miejsce. 3 lokaty niżej, jako drugi z biało-czerwonych, uplasował się wówczas pierwszoroczny Jakub Śledziński, który z racji na swój wiek staje przed szansą na poprawę tamtego rezultatu. Dynamiczny 18-latek, który na co dzień ściga się w barwach UKS Copernicus Toruń CCC, w grudziądzkiej etapówce wystąpi jako kolarz reprezentacji Polski. Jakie oczekiwania na ten wyścig ma młody kolarz, który powalczy tu nie tylko o klasyfikację generalną, ale i tytuł najlepszego zawodnika z województwa kujawsko-pomorskiego?

Mam wysokie oczekiwania związane z tym, że chciałbym powalczyć. Jednocześnie nie wywieram na siebie żadnej presji – bez sensu jest spalać się przed startem. Po prostu myślę, że mogę pojechać tu bardzo dobrze. Wyścig na pewno będzie szybki, wymagający sporej koncentracji i odrobiny szczęścia, jak zresztą co roku. Trzeba się będzie trzymać z przodu i liczę na to, że na finisz będą dojeżdżały duże grupy

— mówił Jakub Śledziński, którego dopytałem o to, czy jego marzeniem jest zobaczenie czterech sprinterskich pojedynków podczas 35. edycji grudziądzkiego wyścigu.

Dla mnie najlepszą opcją byłyby finisze, na pewno będę na nie czekał, ale nie ukrywamy jako kadra, że fajnie gdyby nasi chłopacy znaleźli się we właściwej, kilkuosobowej ucieczce. Wiadomo, nie możemy zdradzać naszych planów, ale rozmawialiśmy o tym jak może wyglądać ściganie, wiemy czego trzeba pilnować, by nie marnować sił – to byłoby nieopłacalne

— zakończył reprezentant Polski, który do koszulki przypnie dziś 1. numer startowy.

W sumie w stawce zobaczymy 9 polskich ekip – poza naszą kadrą będzie to 8 klubów bądź reprezentacji regionalnych. Jak co roku jedną z drużyn, na którą trzeba będzie zwrócić uwagę, jest VeloTalent Cycling Team. Wśród dzierżących zielono-białe trykoty zawodników znajduje się m.in. Wiktor Lutowski, który ten sezon zaczął m.in. 7. lokatą w Ślężańskim Mnichu czy analogiczną pozycją w inauguracyjnym Pucharze Polski. Choć trasy były tam zupełnie inne, niż w Grudziądzu i jego okolicach, to zapytałem 17-latka o jego przewidywania i oczekiwania na ten wyścig.

Płaski wyścig nie jest pode mnie, ale jako zespół mamy plany. Chcemy przede wszystkim bezpiecznie przejechać 1. etap, bo wiadomo, że ten wyścig słynie z różnych zdarzeń, a przy okazji zobaczymy co się będzie działo w peletonie. Wiadomo, że początek zawsze jest najbardziej chaotyczny, a potem zaczniemy realizować swoje plany. Niestety nie startujemy w pełnym składzie, z powodu choroby wypadł nam Michał Sołtys, ale myślę, że i tak jesteśmy w stanie powalczyć. Myślę, że nie zdradzę tajemnicy jak powiem, że planujemy być aktywni, mam nadzieję na jakiś skuteczny odjazd, choć wiemy, że są grupy, które będą pilnowały ucieczek. Wiemy, kogo mamy obserwować – m.in. Uno-X to bardzo mocna drużyna. Swój pomysł jednak mamy, będziemy inicjować ataki, a i na finisz z grupy mamy plan, więc myślę, że będzie dobrze. Wiadomo, że wygrać etap byłoby super i choć nie jest to najłatwiejsze zadanie, to spróbujemy. Już okej będzie, jak pojedziemy aktywnie, pokażemy, że jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi, to będziemy zadowoleni

— obszernie odpowiadał na kolejne pytania Wiktor Lutowski, kolarz VeloTalent Cycling Team.

W gronie najmocniejszych ekip na starcie jest też bez wątpienia UKS Avatar Silesia Team, który wystąpi tu w nieco rozszerzonym składzie. Wśród szóstki kolarzy, którzy przyodzieją koszulki śląskiej formacji, jest debiutujący w wyścigu UCI, będący pierwszorocznym juniorem Igor Górka. Grudziądzka etapówka niejednokrotnie pokazywała jednak w przeszłości, że teoretycznie młodsi i mniej doświadczeni zawodnicy potrafili pokazywać się z bardzo dobrej strony, toteż postanowiłem krótko przepytać pierwszorocznego przedstawiciela Avatara, 2. zawodnika rozegranego w niedzielę wyścigu w Lubaniu, który był częścią Pucharu Polski.

Przyjechałem tu bez oczekiwań, bo płaski wyścig to nie mój teren, ale jestem ciekawy tego jak się sprawdzę w takiej międzynarodowej obsadzie. Jako zespół przede wszystkim chcemy uniknąć pechowych zdarzeń, które przez lata były zmorą tego wyścigu, a wtedy zobaczymy, co z chłopakami możemy ugrać. W zespole nastroje są bojowe, jak zawsze zresztą, więc kto wie co z tego wyniknie. Na pewno będziemy aktywni, widoczni i mam nadzieję, że to przyniesie efekty

— mówił Igor Górka, podopieczny Rafała Sekty z UKS Avatar Silesia Team.

Wiadomym jest, że przed startem 1. etapu zawsze panuje pewna niepewność związana z tym jak uda się wejść w wyścig, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że dość płaskie trasy na pozór nie sprzyjają wielkim podziałom w peletonie. Póki co jest jednak dość chłodno i wietrznie, a z czasem ma się robić cieplej, co bez wątpienia robi potencjał pod tworzenie się rantów, a i w 28-drużynowej stawce nie każdy będzie chciał czekać na finisz. Możliwość pokazania się w wyścigu UCI na polskiej ziemi zawsze jest bardzo cenna dla naszych kolarzy, a to rokrocznie sprawia, że emocje podczas grudziądzkiego wyścigu są dość spore. Polecam zatem od 15:00 zerkać czy to na transmisję wideo, czy też na naszą tekstówkę, by śledzić walkę juniorów na szosach województwa kujawsko-pomorskiego. Choć Polacy są znani ze swojej gościnności, to gdzieś po cichu trzymajmy przy tym kciuki, by tym razem to nasi byli górą. Ciekawostką jest bowiem fakt, że po 34 edycjach tego wyścigu, jeśli chodzi o zwycięstwa mamy remis 17:17 pomiędzy biało-czerwonymi, a przedstawicielami innych nacji. Kto po tegorocznych zmaganiach wysunie się na prowadzenie? Dowiemy się już w niedzielę.


Wszystko o 35. edycji Kujawy-Pomorze Tour – Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Juniorów o Puchar Prezydenta Grudziądza:

Poprzedni artykułMarc Sergeant o Paulu Seixasie: „Nigdy nie będzie mógł pojechać na Tour z mniejszą presją”
Następny artykułPuchar Prezydenta Grudziądza 2026: Relacja z 1. etapu [na żywo]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze