Fot.: CANYON//SRAM Racing / Thomas Maheux

Polka będzie liderką CANYON//SRAM zondacrypto na ardeński tryptyk. Jej celem będzie zwycięstwo w Liège-Bastogne-Liège.

Bardzo dobrze rozpoczęty sezon został zastopowany przez kraksę w Mediolan – San Remo. Kasia Niewiadoma zaliczyła ciężki upadek na zjeździe z Cipressy i jej start w monumencie zakończył się w szpitalu. Na szczęście obyło się bez złamań i Polkę zobaczymy w niedzielę podczas Amstel Gold Race.

– Szczerze mówiąc, uwielbiam wszystkie te wyścigi. Ale jeśli miałabym wskazać jeden, który chciałabym wygrać najbardziej, to byłoby Liège – właśnie dlatego, że jeszcze go nie mam. Triumf w całym ardeńskim tryptyku byłby czymś wyjątkowym

– przyznała Polka.

Niewiadoma – Phinney zdaje sobie sprawę, że upadek we Włoszech ma wpływ na jej formę:

– Przez kilka tygodni musiałam poświęcić dużo czasu na fizjoterapię i regenerację. Mogę trenować normalnie, ale wymaga to więcej pracy nie tylko podczas jazdy. Mimo wszystko jestem zadowolona z tego, gdzie jestem i patrzę optymistycznie na Ardeny.

Oprócz Polki w składzie CANYON//SRAM zondacrypto na Amstel Gold Race, La Flèche Wallonne i Liège-Bastogne-Liège znalazły się: Neve Bradbury, Justyna Czapla, Antonia Niedermaier, Soraya Paladin oraz Cecilie Uttrup Ludwig.

Poprzedni artykułJuan Ayuso opuści ardeńskie klasyki
Następny artykułTim Wellens wraca do ścigania przed Ardenami
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze