Przyszłość Paula Seixasa może wkrótce nabrać zupełnie nowego wymiaru. Według informacji medialnych zespół Decathlon CMA CGM planuje od sezonu 2027 starty na szwajcarskiej licencji.
Choć drużyna od lat funkcjonuje jako francuska (wcześniej jako AG2R La Mondiale), od 2027 roku ma zostać formalnie zarejestrowana w Szwajcarii. Decyzja ma podłoże finansowe – Francja należy do krajów o najwyższych kosztach pracy w Europie, a składki socjalne mogą sięgać nawet 40–45% wynagrodzenia.
Zmiana licencji pozwoliłaby znacząco ograniczyć te koszty i lepiej konkurować z innymi ekipami WorldTouru dysponującymi podobnym budżetem.
Formalnie taka operacja wymaga zgody odpowiednich struktur kolarskich, jednak wszystko wskazuje na to, że w tym przypadku uzyskanie akceptacji będzie możliwe. Nowa licencja miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, a kolejna zmiana narodowości nie byłaby możliwa przynajmniej do 2029 roku.
W praktyce oznacza to, że jeden z największych talentów światowego kolarstwa – Paul Seixas – może wkrótce reprezentować „szwajcarski” zespół, mimo że sam jest Francuzem.
Jednocześnie utrzymanie młodego lidera w składzie może być dla drużyny największym wyzwaniem. Seixas wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym, a wśród potencjalnych kierunków wymienia się m.in. UAE Team Emirates XRG, czyli ekipę mistrza świata Tadeja Pogačara.










Już zdementowane przez zespół.
Ideą tego zespołu było zachowanie francuskiej tożsamości, a przy takich sponsorach i potencjale finansowym takie operacje nie mają srnsu. To jak pisanie o tym że PSG przeniesie się z Paryza do Monaco.
„Takie operacje nie mają sensu” to mocne słowa jak na to, że we Francji, by Paul Seixas dostał 4 miliony na konto, trzeba wydać ponad 11 milionów. Tu gra nie idzie o drobne 😉
Z całym szacunkiem, Decathlon ma 16 mld EUR przychodów a CMA CGM 55 mld przychodów rocznie. Bądźmy poważni…oni mogą mieć budżet większy niż Emiraty czy Red Bull, tylko wszystko na spokojnie.
Jak będą chcieli mu zapłacić dodatkową kasę/dać podwyżkę to zostanie rezydentem w Monaco i twarzą/ambasadorem Decathlonu we Francji.
Francuskie prawo nie pozwala na takie obejście. Stąd właśnie pojawił się zapewne temat ewentualnej zmiany kraju licencji.