Axel Laurance (INEOS Grenadiers) wygrał trzeci etap Itzulia Basque Country. Liderem pozostał Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team).
Trzeci dzień wyścigu w kraju Basków przyniósł odcinek wokół Basauri o długości niespełna 153. kilometrów. Na papierze wyglądał on jako najłatwiejszy w tej edycji, ale kolarze mieli do pokonania prawie 3 tysiące metrów przewyższenia.

Do etapu nie przystąpił Mikel Landa (Soudal Quick-Step), który wczoraj ucierpiał na skutek upadku.
Od samego początku mieliśmy wiele prób ataków. Na czele kręcili między innymi Marc Soler (UAE Team Emirates – XRG), Quinn Simmons (Lidl – Trek), Ben Healy (EF Education – EasyPost) czy Baptiste Veistroffer (Lotto Intermarché). Jednak 100 kilometrów przed metą nadal nie mieliśmy zorganizowanej ucieczki dnia.
Dopiero przed podjazdem Barrerilla (5 km; śr. 6,6%) z peletonu odjechała duża grupa. Znaleźli się w niej: Axel Laurance (INEOS Grenadiers), Ilan Van Wilder (Soudal Quick-Step), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Lorenzo Fortunato (XDS Astana Team), Guillaume Martin i Clément Braz Afonso (obaj Groupama – FDJ United), Jardi Christiaan van der Lee i James Shaw (obaj EF Education – EasyPost), Joan Bou (Caja Rural – Seguros RGA), Matthew Dinham (Team Picnic PostNL), Reuben Thompson (Lotto Intermarché), Natnael Tesfatsion (Movistar Team), Sinuhé Fernández (Burgos Burpellet BH) oraz Igor Arrieta (UAE Team Emirates – XRG).
Na podjeździe na kontrę z peletonu zdecydowali się dwaj kolarze Euskaltel – Euskadi, czyli Mikel Bizkarra i Jonathan Lastra. Po kilku kilometrach udało im się dołączyć do czołówki. Niestety na skutek upadku z wyścigu musiał wycofać się Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG).
💥 𝐋𝐀 𝐅𝐔𝐆𝐀
𝘐𝘏𝘌𝘚𝘈𝘓𝘋𝘐𝘈 💥
📸 @cxcling #itzulia2026 pic.twitter.com/S7wznmQtwQ
— Itzulia Basque Country (@ehitzulia) April 8, 2026
Problemy z rowerem miał lider wyścigu, Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team). Francuz po szybkiej wymianie sprzętu wrócił do peletonu. Premię górską wygrał Bou, który został nowym liderem tej klasyfikacji.
50 kilometrów przed metą ucieczka miała niespełna dwie minuty przewagi. Oprócz ekipy lidera tempo starali się dyktować zawodnicy Cofidisu. Na podjeździe Bikotx gane (8 km; śr. 4,9%) na atak z czołówki zdecydował się van der Lee. Do Holendra po chwili dojechali Fortunato, Arrieta i Johannessen, a później kolejni zawodnicy. Dość nieoczekiwanie 2 kilometry przed szczytem w peletonie „strzelił” Juan Ayuso (Lidl – Trek). Upadek podczas Paryż – Nicea wydaje się nadal dawać we znaki Hiszpanowi.
27 kilometrów przed metą z ucieczki odjechali Arrieta i Laurance. Przed nimi był krótki podjazd Sarasola (2 km; śr. 5,6%).
⚔️ @laurance_axel ⚔️ @Igorarrieta9
📽️ @eitbkirolak
🔴 MORE INFO ⬇️
🔗 https://t.co/JABIxm2f7g#Itzulia2026 pic.twitter.com/iotRupnWOe
— Itzulia Basque Country (@ehitzulia) April 8, 2026
Tam na kontrę z peletonu zdecydowali się Gal Glivar (Alpecin-Premier Tech) i Adrià Pericas (UAE Team Emirates – XRG). Prowadząca dwójka szybko wypracowała sobie przewagę ponad minutę nad kolejną grupką.
Na krótkim, nieoznaczonym podjeździe 5 kilometrów przed metą przyspieszył Laurance, ale Arrieta nie dał się zaskoczyć. Ostatnie 1200 metrów było bardzo wymagające i prowadziło sukcesywnie pod górkę. Na ściance zaatakował Arrieta, ale więcej sił zachował na sprint Axel Laurance (INEOS Grenadiers).
Wyniki 3. etapu Itzulia Basque Country 2026:










Ciekawy etap , ładna ucieczka. Było na co popatrzyć.