2. zawodnik tegorocznego Strade Bianche, Paul Seixas (Decathlon CMA CGM), znalazł się pod lupą włodarzy UAE Team Emirates-XRG. Jak donosi Het Laatste Nieuws, formacja ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich bacznie monitoruje sytuację kontraktową największego talentu w peletonie World Touru.
Nie, ten nagłówek nie jest prima aprilisowym żartem. Według ustaleń belgijskich dziennikarzy, Paul Seixas został dosłownie mianowany na następcę Tadeja Pogačara i to on jest głównym celem transferowym UAE Team Emirates-XRG. Teorii dodaje fakt, że rozmowy o przedłużeniu kończącej się w 2027 roku umowy z dotychczasowym pracodawcą Francuza, zostały odłożone w czasie, bliżej zakończenia kampanii klasyków w Ardenach.
W obliczu wyników, jakie od jakiegoś czasu notuje niespełna 19-letni Francuz, nowa lukratywna umowa zdaje się być kwestią czasu. Aktualnie Seixas ściga się dzięki kontraktowi, który podpisał jeszcze jako junior, gdzie jego wynagrodzenie znacznie odbiega od większości kolarzy peletonu World Touru. Szkopułem w całej sprawie jest fakt, że aktualną umowę Seixas podpisywał… wraz z rodzicami, o czym szerzej opowiedział niegdyś zabiegający o niego Patrick Lefevere (były szef Soudal Quick-Step):
Myśleliśmy także o Seixasie i on z pewnością był zainteresowany dołączeniem do Quick-Step, w przeciwnym razie nie jechałbyś z Grenoble do Wevelgem, żeby z nim porozmawiać… Jednym z problemów była niepewność co do prawa, związana z jego umową z AG2R-Citroen. Podpisał z nimi kontrakt jako junior, a w tym wieku na umowie musiał znaleźć się podpis jednego z jego rodziców. Rzekomo tego brakowało, jednak istnieje zdjęcie, które pokazuje, że jego rodzice byli przy momencie podpisania kontraktu
– tłumaczy Patrick Lefevere.
O kolarzu powiedział również bliżej nieznany menadżer drużyny World Touru, jakoby „Seixas powinien już zarabiać spokojnie trzy miliony euro, on serio jest tyle wart” – trudno się z tymi słowami nie zgodzić. Póki co źródła powiązane z Decathlon CMA CGM sugerują, że relacja Francuza z drużyną jest wyjątkowa, a parafowanie nowej umowy to kwestia czasu, jednak wokół tego wszystkiego jawią się zakusy ze strony UAE Team Emirates-XRG. Finanse nie powinny być problemem dla tej formacji i Seixas mógłby stać się jednym z najlepiej opłacanych kolarzy w peletonie, a rola następcy Tadeja Pogačara również może wyglądać bardzo kusząco.
Więcej szczegółów odnośnie kontraktu Paula Seixasa wypłynie bliżej zakończenia kampanii klasyków, jednak jeśli ten transfer w najbliższych latach faktycznie dojdzie do skutku, to kolarstwo może mieć ogromny problem…
UAE Team Emirates is targeting Paul Seixas (Decathlon contract until 2027).
Talks to extend his deal were recently paused, with his agents saying negotiations will resume after the Ardennes Classicshttps://t.co/4AOkYqigS4
— La Flamme Rouge (@laflammerouge16) March 8, 2026










To może w ogóle zrezygnujmy z drużyn i niech wszyscy jeżdżą za petrodolary ku uciesze szejków…
Dla kolarstwa to nie jest dobra informacja.
Poniekąd do przewidzenia, myślałem tylko o innych drużynach. Także do bólu żenujące. Będę go szanować jeśli ich spuści na drzewo, ale coś nie sądzę.
Obrzydliwe.
Decathlon sypnal jednak trochę groszem, więc jest nadzieja, że jednak to się nie uda.
Zawsze kibicowałem Lampre, bo to taka „polska” drużyna, bez względu jak się później nazywała.Zawsze cieszyłem się i będę się cieszył ze zwycięstw ich kolarzy. Cieszę się jak kolarze dużego formatu dołączają do niej, jako dżentelmen o pieniądzach nie rozmawiam. Ale w tym gronie jestem chyba jedynym dżentelmenem i Polakiem.
Oby nie mam dość dominacji UAE
Pamiętam 3 m-ce Pogacara we VaE w 2019 , a nastepnie dwie wygrane w TdF , UAE to były przeciętne składy tylko Pogacar był diamentem . Dziś widzę , że Emiraty idą drogą Jumbo , SKY czy wcześniej US Postal , wykupić peleton żeby zabetonować wyścig . Wg mnie UCI powinna wdrożyć jakieś rozwiązania systemowe , coś na kształt draftu w ligach amerykańskich żeby wyrównać możliwość rywalizacji .
Uprzedzają ruch Bory. Prędzej czy później młodego łyknie bogatszy zespół. Pieniądz rządzi. A to nowość. W sumie i tak jest to rozczarowujące. Liczyłem na pojedynki Francuza z Pogim, gdy ten pierwszy już okrzepnie a drugi będzie powoli myślał o zakończeniu kariery.
Mam nadzieję, że powie „dołączę do każdej drużyny, która da mi największą szansę na pokonanie Pogacara”
Żeby Seixsas dobrze jeździł w dużych Tourach to i tak drużyna musi się wzmocnić dobrymi góralami bo inaczej nie osiągnie żadnych sukcesów a więc koło się zamyka
Chore zapędy tych z nieprzepastnymi kontami, chociaż nie potrafiących wychować obiecującego zawodnika, zabijają pomału prawdziwy sport … Co za satysfakcja dla tych, których stać, kupić sobie „gladiatorów”, którzy będą zadowalać ich fałszywe ambicje. Tworzenie za wielkie pieniądze superteamów w różnych dziedzinach sportu doprowadza do stanu, że w zespołach są same gwiazdy, a wyniki odbiegają od oczekiwań (np. piłkarski Real Madryt). Środki, które zamiast kierowania ich w rozsądnych proporcjach, zwłaszcza dla młodych, a tylko tych sport autentycznie jeszcze cieszy, są skupiane na wąskiej grupie arcytalentów. Często jednak zamysł taki nie skutkuje, bo wyeksploatowani przedwcześnie kończą kariery … ale cóż, w ich miejsce pojawiają się coraz młodsi i sytuacja powtarza się, bo show must go!
Jak tak się stanie to kończę oglądać kolarstwo
Wolałbym by nie doszło do tego transferu. Niech zostanie w tym dekatlonie a jak ma gdzieś iść to nie wiem jakaś bora może ineoz im by się taki przydał.
Wydaje mi się że Decathlon wycofał swoje sklepy z kilku krajów, więc mam nadzieję że mają troszkę Jurków aby przekonać młodego aby został z nimi 🙂
Tu właśnie powinny pojawić się jakieś odgórne regulacje tej śmiesznej organizacji co mierzy długość skarpetek…
Nie może być tak (w żadnym sporcie) że sposobem na walkę z rywalem jest jego „zakup”.