Fot.: Clasica de Almeria

Federica Venturelli (UAE Team ADQ) okazała się najlepsza na trasie jednodniowego wyścigu Clasica de Almeria (1.Pro). Była to 4. edycja hiszpańskiej imprezy. 

W niedzielę panie rywalizowały na trasie o długości blisko 119 kilometrów (Almería – Tabernas). W połowie wyścigu zlokalizowano trzy premie górskie – kolejno 4., 3. oraz 2. kategorii. Jeśli chodzi o końcówkę, warto wspomnieć o tym, że nie była ona całkowicie płaska, więc zapowiadało się na bardzo dynamiczną rywalizację. Na liście startowej nie mieliśmy reprezentantek Polski.

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:35. Błyskawicznie pojawiły się liczne ataki, w które zaangażowane były m.in. zawodniczki Liv AlUla Jayco Women’s Continental Team. Brakowało jednak skuteczności. Lotną premię Rioja wygrała Alison Avoine (Ma Petite Entreprise).

90 kilometrów przed metą od peletonu oderwało się osiem zawodniczek. Szybko z tej grupki odpadła jednak Victoire Joncheray (Team Abadie Magnan). Panie wyrobiły sobie niewielką przewagę. W czołówce znalazły się Celia Torres (UAE Team ADQ), Naia Amondarain (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi), Lucía Ruiz Pérez (Movistar Team), Nina Kessler (NEXETIS), Sidney Swierenga (Liv AlUla Jayco Women’s Continental Team), Océane Mahé (Ma Petite Entreprise) oraz Agua Marina Espínola (Team Abadie Magnan). Ich przewaga szybko wzrosła do 50 sekund. Na 80 kilometrów do mety peleton tracił już 2 minuty i 20 sekund.

Następnymi przystankami na mapie były premia górska 4. kategorii Mirador de Lucainena de las Torres (0,3 km ; 6,4%) oraz lotny finisz Lucainena de las Torres. Triumfowały tam kolejno Océane Mahé oraz Nina Kessler. Tymczasem w peletonie doszło do kontry. Do przodu ruszyły Paula Blasi (UAE Team ADQ), Ginia Caluori (NEXETIS) oraz Talia Appleton. Były też kolejne ataki. Finalnie na czele jechało 7 zawodniczek z ucieczki dnia, potem mieliśmy grupkę Pauli Blasi (ze stratą 1 minuty i 40 sekund), a następnie grupkę z Arlenis Sierrą (Movistar Team – ze stratą blisko 3 minut). Do mety pozostało 60 kilometrów. Mahé wygrała też premię górską 3. oraz 2. kategorii.

Wkrótce z grupki Pauli Blasi odpadła Ginia Caluori. 43 kilometry przed kreską ucieczka dnia miała już tylko minutę przewagi nad Blasi i Appleton. Hiszpance i Australijce udało się dojść do czołówki. W związku z tym na czele mieliśmy 9 zawodniczek. W peletonie (grupa Arlenis Sierry) jechało około 25 zawodniczek. Na 33 kilometry do mety czołówka miała 57 sekund przewagi. Jakiś czas później na atak zdecydowała się Agua Marina Espínola. Pozostałe zawodniczki z czołówki zostały dogonione przez peleton.

20 kilometrów przed metą reprezentantka Paragwaju miała blisko minutę zapasu nad główną grupą. Po drodze wygrała też lotny finisz Benahadux. Peleton przyspieszył i zaczął odrabiać stratę do zawodniczki Team Abadie Magnan. Gdy wydawało się, że dalej będzie to zmierzało w tym kierunku, reprezentantka Paragwaju znów powiększyła swoją przewagę do 58 sekund. Do mety pozostało zaledwie 10 kilometrów.

W peletonie zaczęły się skoki. W związku z tym utworzyła się około 15-osobowa grupka faworytek, która błyskawicznie odrabiała straty do liderki. 4 kilometry przed metą było to już tylko 12 sekund. Za grupą faworytek została m.in. Sheyla Gutiérrez (Movistar Team). Wkrótce reprezentantka Paragwaju została dogoniona. Panie wjechały na ostatni kilometr. Końcówkę najlepiej rozegrała Federica Venturelli (UAE Team ADQ) i to ona została zwyciężczynią niedzielnego wyścigu. Drugie miejsce zajęła Arlenis Sierra (Movistar Team), a trzecia była Jasmin Liechti (NEXETIS).

Wyniki Clasica de Almeria 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour des Alpes-Maritimes 2026: Paul Lapeira wygrywa francuski klasyk
Następny artykułVolta ao Algarve 2026: Juan Ayuso z etapem i zwycięstwem w wyścigu
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze