Gorący, australijski start sezonu za nami, ale nie oznacza to, iż zrobi się chłodniej. Na drodze do Europy na zawodniczki ścigające się w drużynach World Tour czeka jeszcze jeden przystanek – UAE Tour Women.
Wyścig na Bliskim Wschodzie z racji swojej krótkiej historii nie obfitował jak dotąd w epokowe wydarzenia, o których opowiadalibyśmy latami uznając je za legendarne. Nie można też powiedzieć, że to nudna impreza z cyklu tych do odhaczenia. Jest to wyścig na swój sposób wyjątkowy – panie na co dzień ścigające się w wyścigach najwyższej kategorii nie mają innych okazji pokazania się wśród piasków pustyni. Te 4 dni w roku możemy podziwiać zawodniczki zmagające się nie tylko z wiatrem i palącym słońcem, ale przede wszystkim z własnymi słabościami, których nie sposób ukryć wśród jaskrawych piasków Bliskiego Wschodu.
Tegoroczna edycja, odbywająca się od 5 do 8 lutego, będzie 4. w dziejach UAE Tour Women. Dotychczasowe 3 toczyły się według dosyć utartego scenariusza – zwyciężczyni jedynego górskiego etapu z metą na Jebel Hafeet opuszczała Bliski Wschód w czerwonym trykocie triumfatorki całych zawodów. W tym roku zanosi się na powtórkę z rozrywki, bowiem wspomniany podjazd ponownie znalazł się na trasie wyścigu.
Trasa
Układając trasę tegorocznego wyścigu, organizatorzy pokusili się o pewną zmianę. W przeciwieństwie do ubiegłych lat, gdzie zawsze wspinaczka pod Jebel Hafeet kończyła przedostatni odcinek, tym razem podjazd zakończy całą imprezę. Jest to właściwie jedyna trudność na trasie i można zakładać, że wcześniej główne skrzypce będą grać sprinterki oraz te, które spróbują szarpnąć by utrudnić zadanie najszybszym kolarkom, co z uwagi na profil trasy łatwe z pewnością nie będzie. Jak wspominałem wcześniej, rozstrzygnięcie klasyfikacji generalnej powinno sprowadzić się do ostatnich kilometrów całego wyścigu.
Etap 1. (5 lutego): Al Mirfa-Madinat Zayed (111km)

Etap 2. (6 lutego): Dubaj – Dubaj (145km)

Etap 3. (7 lutego): Abu Zabi – Abu Zabi (121km)

Etap 4. (8 lutego): Al Ain-Jebel Hafeet (165km)

Faworytki klasyfikacji generalnej
Na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie obrończyni tytułu – Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ). Włoszka najlepsza była także w premierowej edycji i sam fakt, że jeździ dla ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich sprawia, że interesować zarówno ją, jak i jej dyrektorów sportowych będzie tylko zwycięstwo. W zespole po raz kolejny znalazła się druga przed rokiem Silvia Persico – nie będzie to jednak łatwy bój. Zrewanżować się będzie z pewnością ta, która dopełniła podium zeszłorocznej edycji – Kimberley Le Court Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Wyzwanie im wszystkim na pewno zechcą rzucić Marlen Reusser (Movistar Team) oraz Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon/SRAM zondacrypto).
Prócz wspomnianej Niewiadomej-Phinney, w wyścigu udział wezmą dwie inne Polki – Daria Pikulik (Human Powered Health) oraz Karolina Kumięga (St Michel Preference Home – Auber 93). Te jednak swoich szans poszukają w walce z kolarkami, o których będzie kolejny akapit.
Faworytki sprintu
Profil trasy predestynuje do tego, by osobne miejsce poświęcić najszybszym zawodniczkom w peletonie. Na pierwszy plan, co oczywiste, wysuwa się Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime). Holenderkę śmiało można nazwać postacią legendarną w omawianym wyścigu. Na 12 dotychczas rozegranych etapów wygrała połowę, w tym wszystkie płaskie odcinki ubiegłorocznej edycji. Ograniczyć stan posiadania Wiebes postarają się między innymi Charlotte Kool (Fenix-Premier Tech), Lara Gillespie (UAE Team ADQ), Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), Alison Jackson (St Michel Preference Home – Auber 93) czy Martina Fidanza (Team Visma | Lease a Bike)
Transmisja
Wyścig będzie pokazywany na żywo z polskim komentarzem w Eurosporcie 2 w następujących godzinach:
- 1. etap (5 lutego) – 11:50-13:20
- 2. etap (6 lutego) – 12:05-13:30
- 3. etap (7 lutego) – 11:50-13:30
- 4. etap (8 lutego) – 12:05-13:30
Lista startowa 4. edycji UAE Tour:
Dane dostarcza FirstCycling.com









