Pojawiły się nowe informacje w sprawie aktualnego stanu zdrowia Laurensa Sweecka (Crelan – Corendon). Belgijski zawodnik ma już za sobą zapowiadaną wcześniej operację, w związku z czym rozpoczyna długą rehabilitację.
Jakiś czas temu informowaliśmy Was, że Laurens Sweeck doznał poważnej kontuzji, która wyeliminowała go z końcowej fazy sezonu przełajowego. Diagnoza była jasna – zwichnięcie stawu barkowo-obojczykowego, co wymagało szybkiej operacji. Laurens ma ją już za sobą, o czym w rozmowie z WielerFlits opowiedział Kris Wouters, dyrektor zespołu Crelan – Corendon.
Było to oczywiście bardzo trudne, ale operacja zakończyła się sukcesem. Nie powinniśmy jednak lekceważyć powagi jego kontuzji. Będzie to długa rekonwalescencja, która nie jest łatwa również pod kątem psychicznym
– mówi Kris Wouters.
Z rozmowy jasno wynika to, że kolejne przełajowe starty Laurens Sweeck może sobie zaplanować dopiero na październik, natomiast jakiekolwiek poważne ściganie będzie możliwe dopiero za kilka miesięcy.
W przełajach będzie mógł się ścigać dopiero w październiku. To oczywiście długi czas. Jeśli rekonwalescencja przebiegnie pomyślnie, latem będzie mógł się ścigać w wyścigach szosowych, ale to oczywiście coś innego niż przełaje, dla których Laurens żyje. Nadal jest w tym jednym z najlepszych kolarzy na świecie. Jest wyłączony z gry na długi czas, ale dla nas najważniejsze jest to, aby w pełni wyzdrowiał. Nie tylko po to, by mógł jeździć na rowerze, ale też po to, aby mógł znów funkcjonować w życiu codziennym. Jego ramię musi odzyskać pełną ruchomość, zanim będzie mógł podjąć kolejne kroki. To długi proces
– kończy dyrektor ekipy Crelan – Corendon.
Miejmy nadzieję, że wspomniana wyżej rehabilitacja belgijskiego kolarza przebiegnie w stu procentach pomyślnie i za jakiś czas będziemy mogli emocjonować się kolejnymi startami w jego wykonaniu, np. w przełajowym Pucharze Świata.








