Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Na zakończenie cyklu redakcyjnych plebiscytów, w których wybieraliśmy kolarzy i kolarki roku w przeróżnych kategoriach, zastanowiliśmy się nad wyborem jednego, konkretnego sportowca, którego nazwalibyśmy najlepszym w sezonie 2025. Przyznaliśmy także tytuły objawień. Oto jak swoje wybory uzasadniali dziennikarze Naszosie.pl.

Kolarski sezon 2025 za nami, a zatem to dobry okres na podsumowania. Nim najlepsze zawodniczki i najlepsi zawodnicy na świecie powrócą do ścigania na szosie redakcja naszego portalu postanowiła wyróżnić tych, którzy najbardziej zachwycili nas w minionym już sezonie. Wyróżnienia postanowiliśmy przyznawać w wielu różnych kategoriach, a na zakończenie cyklu postawiliśmy nie na głosowanie na najlepsze piątki, jak dotychczas, a na wybór jednego, konkretnego kolarza oraz kolarki, wraz z opisowym uzasadnieniem. Oto jak, w kolejności alfabetycznej, swoje wybory argumentowali poszczególni członkowie redakcji Naszosie.pl.

Staszek Beciński

Kolarz roku: Tadej Pogačar – czy ten wybór serio trzeba tłumaczyć? Trzy zwycięstwa i podium w pozostałych monumentach, czwarty triumf w Tour de France oraz drugi z rzędu złoty medal Mistrzostw Świata. Ikona.

Kolarka roku: Pauline Ferrand-Prévot – powrót na szosę w wykonaniu Ferrand-Prévot poskutkował wygraną w Paryż-Roubaix oraz drugim miejscem w Ronde van Vlaanderen, a w lato była zdecydowanie najsilniejszą zawodniczką podczas Tour de France Femmes. Zasłużenie dowiozła żółtą koszulkę do mety dorzucając do tego wygrane dwa etapy – to chyba wystarczająca liczba osiągnięć, żeby uznać liderkę Visma | Lease a Bike za kolarkę tego sezonu.

Męskie objawienie roku: Oscar Onley – wybór Isaaca del Toro był dla mnie zbyt oczywisty – Meksykanin już od jakiegoś czasu miał przecież łatkę supertalentu. Dla mnie objawieniem roku jest Oscar Onley, głównie za sprawą fenomenalnego Tour de France. Po całkiem niezłym Tour de Suisse można było się spodziewać dobrego rezultatu od Brytyjczyka, ale otarcie się o podium to coś, czego chyba nikt się nie spodziewał. Miejmy tylko nadzieję, że to preludium dobrych wyników Onleya, a nie jednorazowy wystrzał formy!

Kobiece objawienie roku: Dominika Włodarczyk – wśród pań zdecydowałem się na patriotyczny wybór Dominiki Włodarczyk. Polka w obliczu wycofania się Elisy Longo Borghini przejęła rolę liderki swojego zespołu podczas Tour de France Femmes i chyba nawet polscy kibice nie spodziewali się tego fantastycznego czwartego miejsca, które Dominika sobie dosłownie w pełnym tego słowa znaczeniu wywalczyła – podobnie jak tytuł mojego objawienia roku.

Artur Goławski

Kolarz roku: Tadej Pogačar – myślę, że ten wybór nie wymaga komentarza. Bezkonkurencyjny w 2025 roku.

Kolarka roku: Lorena Wiebes – najwięcej zwycięstw w żeńskim peletonie. Równa forma przez cały rok. Wygrane w Mediolan – San Remo, Classic Brugge – De Panne,  Gent – Wevelgen, wygrane klasyfikacje punktowe w Giro i Tour de France, trzecie miejsce w Amstel Gold Race. Inne zawodniczki zaliczały wpadki, a Wiebes przez cały sezon nie schodziła poniżej pewnego poziomu. W sprzyjającym jej środowisku sprintów i wyścigów klasycznych była jak drapieżnik.

Męskie objawienie roku: Matthew Brennan – Brytyjczyk nie mógł lepiej przedstawić kolegom z World Touru. Od dawna mówiło się, że Brennan to wielki talent, jednak chyba nawet najwięksi kibice zawodnika Team Visma | Lease a Bike nie spodziewali się chyba aż 16 zwycięstw w debiutanckim sezonie w elicie. Brennan pokazał w tym sezonie jak bardzo wszechstronnym jest zawodnikiem, a przecież z każdym sezonem powinien być co raz lepszy. 

Kobiece objawienie roku: Dominika Włodarczyk – tu nie będę oryginalny i zagłosuję jak większość moich redakcyjnych kolegów. Wszyscy pamiętamy Tour de France Femmes, gdzie dziwiliśmy się, że Dominika cały czas jedzie z głównymi faworytkami, najlepszymi kolarkami świata i nie daje się im zgubić. To w jakim stylu wskoczyła do światowej czołówki, zasługuje na wyróżnienie. 

Mateusz Gruszeczka

Kolarz roku: Tadej Pogačar – chyba nie ma zaskoczenia, wybór był prosty. Dominator, który praktycznie z każdym wyścigiem, na którym mu zależy, robi to co chce. Nie jest to może zbyt dobre dla widowiska, ale Słoweniec dysponuje taką formą, iż trudno oczekiwać, że ktoś będzie mu w stanie dorównać. Wykorzystuje to i robi to w niesamowitym stylu. Na ten moment DOMINATOR.

Kolarka roku: Marlen Reusser – tutaj wybór nie był tak oczywisty, ale to właśnie Szwajcarka utkwiła mi w pamięci najbardziej, jeśli chodzi właśnie o sezon 2025. Czemu? O czasówkach nie będę wspominał, bo każdy wie, że trudno nawiązać z nią w tej specjalności walkę, ale Szwajcarka świetnie radzi sobie w górach i najważniejszych wyścigach etapowych. Drugie miejsce w Giro i minimalna przegrana z Longo Borghini, a do tego druga pozycja na Vuelcie. To nie wszystko, bo po drodze były też wygrane w Vuelta a Burgos Feminas i Tour de Suisse Women.

Męskie objawienie roku: Isaac del Toro – z prostego względu, kto by się spodziewał, że tak szybko stanie się jednym z czołowych zawodników w męskim peletonie i zgarnie po drodze tak dużo zwycięstw? Oczywiście trudno go porównywać np. z Tadejem, ale Meksykanin ma w sobie ogromny potencjał i jest bardzo ambitnym zawodnikiem, co widać po jego sezonie. Drugie miejsce na trasie Giro też dużo o nim mówi, a było przecież blisko zwycięstwa. 

Kobiece objawienie roku: Dominika Włodarczyk – tutaj pójdę trochę patriotycznie, ale z podobnego względu. Nie spodziewałem się, że Dominika będzie 4. w generalce Tour de France Femmes i myślę, że bardzo mały procent miłośników kolarstwa w ogóle brał pod uwagę takie rozstrzygnięcie. Dominika przez cały sezon pokazywała swoją klasę i dla mnie jest objawieniem sezonu 2025.

Jakub Jarosz

Kolarz roku: Tadej Pogačar – podobnie jak jeden z przedmówców pozwolę sobie na pominięcie komentarza, bowiem o Słoweńcu zostało już napisane wszystko, co trzeba.

Kolarka roku: Lorena Wiebes – mocno wahałem się między genialną Marlen Reusser a Loreną Wiebes, ale finalnie to Holenderkę nazwałbym kolarką roku. 26-latka bowiem osiągnęła praktycznie wszystko, co tylko mogła, będąc bezkonkurencyjną nie tylko w sprincie, ale i święcąc triumfy w wielu jednodniówkach. W swojej specjalizacji zawodniczka Team SD Worx – Protime nie miała sobie równych, a 25 zwycięstw na przestrzeni całego imponuje mi po stokroć bardziej niż skupienie się na konkretnych wyścigach, jak to miało miejsce wśród wielu innych kolarek.

Męskie objawienie roku: Lukáš Kubiš – być może dla wielu będzie to nietypowy wybór, ale spróbuję go uzasadnić. Doceniam genialny rok 22-letniegi Isaaca del Toro, zafascynowały mnie wyczyny 23-letniego Oscara Onleya czy wielki progres 21-letniego Paula Magniera i jeszcze rok młodszego Matthew Brennana. Każdy z nich był jednak od dawna określany mianem wielkiego talentu, w obliczu czego ich “objawienie”, choć wyraźne, nie jest dla mnie tak wielkie jak w przypadku 25-letniego Słowaka. Lukáš Kubiš podczas swojej kariery kręcił na poziomie kontynentalnym, wygrywał w Kamerunie, Maroku, na Węgrzech czy w Austrii. W 2024 roku udało mu się triumfować w Visegrad 4 Bicycle Race Grand Prix Polski, a po tym sięgnęło po niego Unibet Tietema Rockets. I co? Lukáš Kubiš pokazał, że przeskok z “naszego” podwórka na najwyższy poziom nie musi być taki straszny. 6. miejsce w Omloop Nieuwsblad, 9. w Kuurne-Bruksela-Kuurne, 4. w Tour of Denmark i wiele więcej pokazało, że warto inwestować w kolarzy z naszego regionu. Kto wie, może Słowak przetrze szlaki dla któregoś z Polaków pokazując, że w zawodnikach ścigających się w naszych imprezach też drzemie wielki potencjał?

Kobiece objawienie roku: Pauline Ferrand-Prévot – ja wiem, Francuzka wracała do kolarstwa szosowego z wielkimi ambicjami, ale absolutnie nie spodziewałem się, że będzie ją stać na tak wielkie rzeczy. 33-latka w przeszłości próbowała swoich sił na utwardzonych drogach i odnosiła pewne sukcesy, ale moim zdaniem to sezon 2025 jest najlepszym w jej karierze. Zostawianie w takim stylu za plecami podczas Tour de France Femmes czy Paryż-Roubaix kolarek, które od lat skupione są wyłącznie na szosie było dla mnie niemałą niespodzianką i to właśnie słynna Francuzka jest na swój sposób “objawieniem”.

Arek Waluga

Kolarz roku: Tadej Pogačar – nie było innego wyboru w tej kategorii. Mimo faktu, że nie jestem jego wielkim fanem, to nie mogę przejść obojętnie obok jego fenomenalnych wyników. Pobija rekord za rekordem i jest absolutnym dominatorem. 

Kolarka roku: Pauline Ferrand-Prévot – tutaj zastanawiałem się dość długo, ale postanowiłem postawić na Francuzkę. Jej powrót do kolarstwa wzbudził we mnie sporo emocji, a zwycięstwo w Tour de France Femmes będę wspominał bardzo długo. 

Męskie objawienie roku: Isaac del Toro – Meksykanin w minionym sezonie zdecydowanie mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się (mimo jego talentu), że tak szybko stanie się kolarzem wielkiego formatu. Przy jego potencjale możemy oczekiwać, że kolejne lata będą jeszcze lepsze. 

Kobiece objawienie roku: Dominika Włodarczyk – wybór zdecydowanie emocjonalny. Walka Dominiki podczas Tour de France Femmes była naprawdę piękna i okraszona wielkim wynikiem. To zawodniczka, która się nie poddaje i trzymam kciuki za jej stopniowy rozwój. 


Rozstrzygnięcie głosowania

Pod ostatnim tekstem, podobnie jak pod każdym w ramach tego cyklu, zapytałem Państwa o to kogo uważacie za Polkę i Polaka roku. Tu oddaliście rekordową liczbę niemal 500 głosów, a wśród pań triumfowała Katarzyna Niewiadoma (48,6%) przed Dominiką Włodarczyk (23,1%) i Marią Okrucińską (11,2%). Wśród panów Wasz werdykt był nieco inny niż nasz redakcyjny, bowiem najwięcej osób zagłosowało na Jana Jackowiaka (32,4%), drugi był Rafał Majka (31,2%), zaś podium uzupełnił Mateusz Gajdulewicz (11,1%).

W przypadku dzisiejszego tekstu nie będzie już ankiety – zapraszam za to do sekcji komentarzy, jeśli chcecie się podzielić swoimi przemyśleniami na temat czy to najlepszych kolarzy i kolarek roku, czy też objawień tego sezonu. Jednocześnie dziękuję za masę głosów i wspólną zabawę podczas podsumowywania tego roku. Tworzenie treści dla Państwa to dzięki takim interakcjom prawdziwa przyjemność!

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Świata 2025/26: Lucinda Brand i Thibau Nys najlepsi w Dendermonde
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: Movistar Team
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Tomek
Tomek

Aż dziwne że przy wyborze kolarza roku nikt nie wybrał Sławka Łukasika a w sezonie 2025 zgarnął puchar Świata i zajął 2 miejsce w mistrzostwach świata enduro.