Soudal Quick-Step ma problem, którego wiele drużyn może pozazdrościć. W ich składzie za lwią część zwycięstw odpowiada dwóch sprinterów, Tim Merlier oraz Paul Magnier. Starszy z tej dwójki Merlier nie widzi jednak w młodszym koledze konkurencji i stara się być dla niego jak najlepszym mentorem.
Duet sprinterski belgijskiej formacji odpowiada za 35 zwycięstw z 54 łącznie, jakie uzyskała w zeszłym sezonie ta drużyna. O ile 33-letni Tim Merlier przyzwyczaił nas wszystkich do takich wyników, o tyle nikt się chyba nie spodziewał aż tak udanego sezonu dla ledwie 21-letniego Paula Magniera. Co ciekawe, Francuz przebił nawet ilością triumfów swojego starszego kolegę, albowiem uzbierał ich aż 19, gdy Merlier zamknął licznik na 16 wygranych.
W ramach wywiadu, którego udzielił Tim Merlier na łamach Het Nieuwsblad opowiedział po krótce o dynamice relacji pomiędzy nim, a jego młodszym kolegą. Były mistrz Europy jest pełen podziwu dla talentu francuskiego sprintera:
Jestem tylko człowiekiem z numerem startowym. Lepiej radzę sobie, gdy się ścigam, niż trenuję. Kiedy jednak przychodzi nam trenować, muszę bardzo się postarać żeby pokonać Paula. Ale zawsze mówię Bertowi (van Lerberghe – przyp. red.) – jestem lepszy na wyścigach (śmiech). Dobrze się dogaduję z Paulem i myślę, że mamy podobne perspektywy. Jeśli drużyna zdecydowałaby, żeby poświęcić go dla mnie, on to zrobi i vice versa. Również chcę mu pomagać. Jeśli słabo pójdzie mu sprint, zawsze mi mówi „schrzaniłem”. Wtedy można dokonać korekt
– powiedział Tim Merlier.
Ze słów wypowiadanych przez Belga można odnieść wrażenie, że jest swego rodzaju mentorem dla swojego młodszego kolegi. Oprócz pełnego podziwu dla umiejętności Paula Magniera, Merlier spodziewa się, że w przyszłym sezonie zobaczymy zdecydowanie więcej wygranych na poziomie World Touru w wykonaniu jego kolegi z zespołu:
Jestem zespołowym graczem, a im lepsza drużyna, tym bardziej to lubię. Paul jest niesamowicie utalentowany, nawet bardziej niż ja, ale sprint to również detale. Jeśli spojrzy się na jego ostatnie miesiące, myślę że stopniowo je poprawia. Jestem pewien, że zacznie wygrywać. Nie udało mu się to jeszcze na Giro, ale w przyszłym roku powinien wygrać jakiś klasyk i być może kilka etapów wielkiego touru
– skwitował belgijski sprinter.









