fot. Lidl-Trek

Po raz pierwszy od 14 lat na podium rankingu UCI znalazła się drużyna Lidl-Trek. Amerykańska formacja dowiodła w ten sposób, że zmierza we właściwą stronę, rozwija się szybciej niż konkurencja, a jej ambicje na bycie z czasem światowym numerem 1 nie są wcale aż takie abstrakcyjne. 46 zawodowych zwycięstw, wygrane klasyfikacje punktowe każdego z wielkich tourów – będzie co opisywać w tym podsumowaniu.

Jeszcze 3 lata temu Trek-Segafredo, bo tak wówczas nazywała się amerykańska ekipa, był worldtourowym średniakiem – ekipą gdzieś ze środka rankingowej tabeli, odnoszącą całkiem przeciętną liczbę zwycięstw jak na zespół na tym poziomie, a w naszych podsumowaniach otrzymujący rok po roku 5/10. Później jednak w zespół, którym zarządza Luca Guercilena, zainwestował Lidl, a dodatkowy zastrzyk gotówki nie został przepalony na głupoty, jak to się nieraz w historii sportu zdarzało, a na faktyczne wzmocnienia i wprowadzenie w życie długofalowej strategii, która ma zaprowadzić Lidl-Trek na sam szczyt. Póki co coroczne awanse w rankingach muszą robić wrażenie, a w tym roku udało się po raz pierwszy od 14 lat znaleźć tej drużynie na podium zestawienia UCI – konkretnie na jej najniższym stopniu, aczkolwiek strata do drugiego Team Visma | Lease a Bike była naprawdę niewielka. Dodatkowo niezwykle ważnym jest, że Lidl-Trek to nie tylko ekipa zbierająca punkty, ale i niezwykle skuteczna, a 46 zawodowych zwycięstw to 3. wynik na świecie – więcej w swoim dorobku mieli tylko kolarze bijącego rekordy UAE Team Emirates – XRG oraz niezwykle skutecznego Soudal Quick-Step. Co ważne to fakt, że aż 20 z tych sukcesów miało miejsce w wyścigach z cyklu UCI World Tour – mamy tu m.in. 3 klasyki czy 9 etapów wielkich tourów. Do tego Lidl-Trek może się pochwalić wygraniem klasyfikacji punktowych we wszystkich trzytygodniówkach w jednym sezonie – czegoś takiego nie dokonał jeszcze nikt w całej historii. Przyjrzyjmy się zatem po kolei kolejnym aspektom sezonu 2025 w wykonaniu kolarzy Lidl-Trek.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇪🇸2 wygrane etapy Volta a la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇫🇷Triumf na odcinku, w kl. generalnej i punktowej Tour de la Provence (2.1)
🇦🇪2 wygrane etapy i kl. punktowa, 2. miejsce w kl. generalnej UAE Tour
🇮🇹2 wygrane etapy i kl. punktowa Tirreno-Adriatico
🇫🇷Wygrany etap i kl. punktowa Paryż-Nicea
🇧🇪Triumf w Bredene Koksijde Classic (1.Pro)
🇮🇹7. miejsce w Mediolan-San Remo
🇧🇪2. lokata w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪2. i 5. pozycja w E3 Saxo Classic
🇪🇸Wygrany etap Volta a Catalunya
🇧🇪Zwycięstwo i 3. miejsce w Gandawa-Wevelgem
🇧🇪5. pozycja w Dwars door Vlaanderen
🇪🇸Triumf w 3. lokata w Gran Premio Miguel Indurain (1.Pro)
🇧🇪2. i 5. pozycja w Ronde van Vlaanderen
🇪🇸5. miejsce w kl. generalnej Itzulia Basque Country
🇫🇷3. lokata w Paryż-Roubaix
🇳🇱Zwycięstwo w Amstel Gold Race
🇮🇹Wygrany etap i 4. pozycja w generalce Tour of the Alps (2.Pro)
🇧🇪2., 5. i 6. lokata w Liège-Bastogne-Liège
🇨🇭7. miejsce w kl. generalnej Tour de Romandie
🇮🇹6 wygranych etapów, triumf w kl. punktowej Giro d’Italia
🇫🇷Wygrany etap Critérium du Dauphiné
🇨🇭Wygrany etap i 6. lokata w kl. generalnej Tour de Suisse
🇫🇷2 wygrane etapy, triumf w kl. punktowej Tour de France
🇧🇪Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 2. lokata w generalce Ethias-Tour de Wallonie (2.Pro)
🇪🇸Triumf w Donostia San Sebastian Klasikoa
🇪🇸Wygrany etap i kl. punktowa, 5. pozycja w generalce Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇩🇰4 wygrane etapy, dublet w kl. generalnej, triumf w kl. punktowej i młodzieżowej Tour of Denmark (2.Pro)
🇨🇦4. miejsce w Grand Prix Cycliste de Québec
🇪🇸Wygrany etap, triumf w kl. punktowej Vuelta a España
🇨🇦3. pozycja w Grand Prix Cycliste de Montréal
🇱🇺Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 2. lokata w generalce Tour de Luxembourg (2.Pro)
🇮🇹4. miejsce w Il Lombardii

Kluczowi kolarze Lidl-Trek w sezonie 2025:

🇩🇰Mads Pedersen
Niech świadectwem tego jak dobry to był rok dla 29-letniego Duńczyka będzie to, że właśnie w tym sezonie podpisał on ważny bezterminowo kontrakt z amerykańskim zespołem. Mads Pedersen to lider z prawdziwego zdarzenia – kolarz wybitny, bardzo regularny, a przy tym jeszcze dość uniwersalny, tj. potrafiący zarówno zafiniszować, powalczyć w klasyku, przejechać solidną czasówkę, jak i zagiąć się i przetrwać pewne trudności by powalczyć tam, gdzie sprinterzy nie mają najmniejszych szans. Dowodów na wybitność Duńczyka dostawaliśmy w tym roku naprawdę sporo – na czele znajdą się zwycięstwa w Gandawa-Wevelgem, na 4 etapach i w klasyfikacji punktowej Giro d’Italia czy na jednym z odcinków i w klasyfikacji punktowej Vuelta a España, aczkolwiek lista triumfów jest dużo dłuższa i obejmuje także 3 etapy, klasyfikację generalną i punktową PostNord Tour of Denmark, etap i klasyfikację punktową Paryż-Nicea, etap oraz klasyfikację generalną i punktową Tour de la Provence czy wreszcie mistrzostwo kraju w jeździe indywidualnej na czas. Do tego doliczmy 2. miejsca w Ronde van Vlaanderen i E3 Saxo Classic, 3. lokatę w Paryż-Roubaix, 5. pozycję w Dwars door Vlaanderen czy 7. miejsce w Mediolan-San Remo i jasnym staje się czemu to właśnie Mads Pedersen zająć 4. lokatę w rankingu UCI.

🇮🇹Giulio Ciccone
Czy to był sezon marzeń dla 30-letniego Włocha? Z pewnością nie, a jednak kończy go na najwyższej w karierze, 13. pozycji w rankingu UCI. Czemu zatem może pojawiać się uczucie niedosytu? Kolarz z Italii po kraksie opuścił bowiem Giro d’Italia, w którym pod koniec 2. tygodnia był 7. w klasyfikacji generalnej, nie udało mu się także dowieźć do końca dobrej lokaty w Vuelta a España, którą ukończył na 18. pozycji. Tak, niemal 31-letni Giulio Ciccone nadal nie był w czołowej „10” klasyfikacji generalnej wielkiego touru, choć przejechał ich już 15 i w niejednym próbował to osiągnąć. Zaraz, moment – miało być przecież o najlepszym sezonie w karierze, a tu wyliczanie porażek… Otóż poza tymi „wpadkami” reszta roku była dla Włocha bardzo udana – zaczęło się od 2. miejsca w UAE Tour, później była 13. lokata w Tirreno-Adriatico, a w ramach Tour of the Alps 30-latkowi udało się wygrać etap i zająć 4. pozycję. W Liège-Bastogne-Liège Włoch był 2. i jest to jego najlepszy wynik w monumencie w karierze. Po kontuzji z Giro d’Italia nie oglądaliśmy Giulio Ciccone przez 2 miesiące, ale gdy już wrócił to wygrał Donostia San Sebastian Klasikoa oraz jeden z etapów Vuelta a Burgos, które ukończył na 5. miejscu. Do tego jeszcze po La Vuelcie 30-latek był 6. w Mistrzostwach Świata, co zwieńczyło naprawdę świetny sezon w jego wykonaniu.

🇮🇹Jonathan Milan
Pan sprinter wziął w tym roku udział w swoim 3. wielkim tourze w karierze i po raz 3. w tejże wygrał klasyfikację punktową wyścigu trzytygodniowego. Tym razem było to jednak nie Giro d’Italia, a Tour de France, co oznacza, że 25-letni Włoch dołącza do panteonu gwiazd kolarstwa mogących się pochwalić zieloną koszulką w swoim dorobku. Poza tym sukcesem Jonathan Milan może się pochwalić 2 wygranymi etapami Wielkiej Pętli, a także triumfami na etapach Tirreno-Adriatico (x2), UAE Tour (x2), Critérium du Dauphiné i Volta a la Comunitat Valenciana, a także w jednodniowym Kampioenschap van Vlaanderen. Warto także wspomnieć o 2. miejscu w Classic Brugge-De Panne, 3. lokacie w Gandawa-Wevelgem czy 6. pozycji w Kuurne-Bruksela-Kuurne. Być może nie był to tak obfitujący w zwycięstwa sezon jak poprzedni w wykonaniu Włocha, ale bez wątpienia ten kolejny raz pokazał, że należy do ścisłej czołówki światowego sprintu.

🇩🇰Mattias Skjelmose
25-letni Duńczyk ścigał się w tym roku z bardzo zmiennym szczęściem, ale gdy to już mu dopisywało, to był naprawdę wybitny. Z jednej strony mamy bowiem nie ukończone Tour de France czy Paryż-Nicea, z drugiej fenomenalny triumf w Amstel Gold Race, a także 4. miejsce podczas Mistrzostw Świata, 7. lokatę w Mistrzostwach Europy, zwycięstwa w Andorra MoraBanc Clàssica i na etapie Skoda Tour de Luxembourg, które zakończył na 2. pozycji czy 5. miejsce w Itzulia Basque Country. Jeśli lekarze i fizjoterapeuci wyeliminują trapiące raz po raz problemy występujące u Duńczyka, a do tego szczęście będzie mu bardziej dopisywało, to stać go bez wątpienia na zagrożenie największym tuzom światowego peletonu.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Albert Withen Philipsen po zakończeniu kategorii juniora od razu otrzymał kontrakt w World Tourze i była to bardzo dobra decyzja. 2. miejsce w Tre Valli Varesine, 3. lokaty w Paryż-Tours oraz klasyfikacji generalnej Tour de Hongrie czy 6. pozycja w worldtourowym Eschborn-Frankfurt pokazały, że młodego Duńczyka stać na naprawdę wiele. W gronie orlików z kolei 19-latek wygrał młodzieżowe Paryż-Roubaix, a zatem widać, że potencjał drzemie w nim naprawdę ogromny i juniorskie sukcesy mogą znaleźć przełożenie także i na wielką seniorską karierę. Ta dobrze rozwija się także i u 23-letniego Tima Torna Teutenberga, który w tym roku często finiszował na tych wyścigach, na które nie jechali Jonathan Milan czy Mads Pedersen, a szło mu to naprawdę dobrze. Do tego sezon życia zanotował Daan Hoole, który wygrał czasówkę w ramach Giro d’Italia, a w dorobku Quinna Simmonsa pojawiły się pierwsze 2 triumfy na poziomie UCI World Tour – mowa o etapach Volta a Catalunya i Tour de Suisse. Lidl-Trek bez wątpienia potrafi wyciągać ze swoich zawodników to, co w nich najlepsze.

Największe rozczarowania:

Będę być może przesadnie krytyczny, ale spodziewałem się, że duet Thibau Nys i Mathias Vacek zawojują kolarski świat, a tymczasem obaj panowie spali z pierwszej „100” rankingu w sezonie 2024 do drugiej „100” w sezonie 2025. Dwaj 23-latkowie cały czas są bardzo wielkimi talentami i jestem daleki od ich skreślania, ale gdzieś spodziewałem się dużo, dużo więcej. Ciężko było mieć za to wielkie oczekiwania wobec Tao Geoghegana Harta i Lennarda Kämny, ale niestety smutno się ogląda ich wyniki – widać, że powrót po kontuzji jest trudny, a odnalezienie dawnego poziomu praktycznie nierealne. 30-letni Brytyjczyk i 29-letni Niemiec gdzieś próbują, mają przebłyski, ale to nie jest to co kiedyś i obawiam się, że dużo lepiej może już nie być. Szkoda, bo obaj w swoim szczycie przed kontuzjami mieli papiery na zdecydowanie większe kariery.

Podsumowanie

Masa sukcesów, w tym aż 20 z nich na poziomie UCI World Tour, wygrywane klasyki i wszystkie klasyfikacje punktowe podczas wielkich tourów – Lidl-Trek daje masę argumentów by uznać ich za naprawdę czołowy zespół świata. Czy jednak znaczy to, że można im już wystawić pierwszą w historii naszego cyklu końcową notę na poziomie 9/10, a zatem takim, jak otrzymała w tym roku Team Visma | Lease a Bike, a w przeszłości Alpecin-Deceuninck (za lata 2023 i 2024), Soudal – Quick Step (w latach 2021-23), Bahrain-Victorious (za 2021 rok) czy INEOS Grenadiers (za lata 2021 i 2022)? Cóż, tu niestety trzeba też spojrzeć na to, czego zabrakło, a lista „niedoborów” jest niestety wciąż całkiem długa. Najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej wielkiego touru? 18. lokata w Vuelta a España. Wygrana klasyfikacja generalna wyścigu UCI World Tour? Brak. Triumf w monumencie? Brak. Tak, amerykański zespół jest świetny, ale wciąż odrobina dzieli go od tego ścisłego topu, toteż końcowa nota to 8,5/10 – wyższe w tym roku otrzymały tylko UAE Team Emirates – XRG (10/10) i wspomniana Team Visma | Lease a Bike (9/10). Myślę, że osiągnięcie dziewiątki, a może i jeszcze czegoś więcej, jest tylko kwestią czasu, ale póki co do tego pułapu jeszcze nieco w mojej opinii zabrakło.

Ocena potencjału Lidl-Trek z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 8,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 8,5/10

Poprzedni artykułSaitama Criterium 2025: Triumf Jonasa Vingegaarda
Następny artykułRoger De Vlaeminck: „Pogačar nie dotyka jeszcze palców u nóg Merckxa!”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michał
Michał

Trzeba powiedzieć że świetnie ogląda się rozwój tej drużyny i ciekawe jak będą wyglądać w przyszłym sezonie z Ayuso w składzie.