Jakiś czas temu informowaliśmy, że włoski sprinter Alberto Dainese po trudnych dwóch latach w Tudor Pro Cycling Team, naznaczonych kontuzjami i upadkami, postanowił rozpocząć nowy rozdział kariery. Od sezonu 2026 zasili szeregi Soudal Quick-Step. Włoch udzielił obszernej wypowiedzi, w której opowiedział między innymi o pierwszych dniach w zespole, a także porównał swóją nową drużynę do Realu Madryt.
Już pierwsze dni w nowym środowisku zrobiły na Dainese ogromne wrażenie. Zawodnik przyznał również, że możliwość ścigania się dla Soudal Quick – Step jest spełnieniem jego marzeń.
Od dziecka marzyłem o dołączeniu do Wolfpack. Pamiętam, jak oglądałem ten zespół w telewizji i byłem pod wielkim wrażeniem ich mentalności oraz kultury zwyciężania. Jestem naprawdę szczęśliwy, że wreszcie mam tę okazję i od przyszłego roku pojadę dla Soudal Quick-Step
Włoch nie ukrywa, jak istotną rolę w jego decyzji odegrały tradycja drużyny oraz styl jazdy jej zawodników.
Zawsze zwracałem uwagę na to, jak ten zespół ściga się w peletonie, podobało mi się ich podejście do kolarstwa i bardzo mnie to inspirowało. Nie mogę doczekać się kolejnego sezonu i dam z siebie wszystko
Dainese przechodzi do Soudal Quick-Step z silną motywacją do odbudowy sportowej pozycji po trudnych sezonach.
Chcę się odbudować po bardzo rozczarowujących sezonach 2024–25. Dwie poważne kontuzje bardzo mnie ograniczyły w tym roku. Będę trenować bardzo ciężko. Wziąłem dwa tygodnie wakacji, choć i tak jeździłem na rowerze, a od sześciu dni wróciłem do pełnych treningów. Realizuję już plan nowego trenera, który miał dostęp do moich danych. Na razie czuję się dobrze. Od zimowego upadku w Calpe nigdy nie wróciłem na stary poziom
Podczas pierwszych treningów i spotkań w Belgii Włoch zwraca uwagę na profesjonalizm całego sztabu oraz atmosferę w drużynie.
Poznałem swoich nowych kolegów, szeroki sztab drużyny i odwiedziłem siedzibę działu badań i rozwoju. Słowo ‘magiczny’ od razu przychodzi mi na myśl. Program był klasyczny: pomiar roweru, testy fizyczne, spotkania ze sztabem szkoleniowym i lekarzami. Odwiedziliśmy także główną siedzibę sponsora Soudal i tam miałem okazję spotkać się z pracownikami – bardzo mi się podobało, byli niezwykle sympatyczni, robiliśmy nawet wspólne selfie
Dainese z entuzjazmem mówi o wyzwaniach stojących przed nim w nowym zespole.
Chciałbym wnieść swój wkład do jak największej liczby zwycięstw drużyny i przeżyć z ekipą niezapomniane chwile
Szczególnie inspirujące są dla niego perspektywy współpracy z Paulem Magnierem i Timem Merlierem – wybitnymi specjalistami sprintu.
Praca z Paulem i Timem, dwoma najlepszymi sprinterami obecnie, to niesamowite. Nie mogę się doczekać, żeby prowadzić dla nich pociąg i mieć też własne szanse, gdy nasze kalendarze na to pozwolą
Włoch docenia też możliwość pracy pod okiem Davide Bramati.
Jestem bardzo szczęśliwy, że będę pracował z Bramati, który od 30 lat jest dyrektorem sportowym w tej ekipie i zna wszystkie jej mechanizmy. Słynie z dużego zaangażowania i świetnych rad
Dainese nie szczędził pochwał nowemu pracodawcy. Swoją drużynę porównał do… Realu Madryt.
Ściganie się dla Wolfpack to jak podpisanie kontraktu z Realem Madryt. Tutaj ścigasz się, żeby wygrywać. Nawet zanim tu trafiłem, byłem zafascynowany tym zespołem. Oni zawsze jadą razem, wszyscy dla jednego
Transfer do Soudal Quick-Step to dla Dainese nie tylko szansa na walkę o sukcesy na największych arenach, ale i powrót do najlepszej formy pod skrzydłami jednej z najbardziej prestiżowych ekip w peletonie.










Real Madryt jednak walczy o zwycięstwa w Lidze Mistrzów, a nie w Lidze Europy 😉