19- letni słoweński talent nie chce być porównywany do utytułowanego rodaka. Od nowego sezonu będzie zawodnikiem „dorosłego” Bahrain Victorious.
Pierwszy sezon jako młodzieżowiec Jakob Omrzel może uznać za bardzo udany. Został mistrzem kraju w elicie, ale przede wszystkim triumfował na trasie Giro d’Italia Next Gen. Te sukcesy sprawiły, że błyskawicznie dołączył do Bahrain Victorious, a kontrakt podpisał na cztery lata.
Kiedy w czerwcu wygrał młodzieżowe Giro d’Italia dziennikarze szybko zaczęli go porównywać do Tadeja Pogačara.
– Staram się naśladować Tadeja. To kolarz, który oprócz wielkiego talentu daje z siebie wszystko i dzięki temu ma tak fenomenalne wyniki. Ja jednak nie chcę być kopią nikogo i chciałbym, aby świat znał mnie jako Jakoba Omrzela
– mówi 19- letni Słoweniec.
Omrzel zdaje sobie sprawę, że to był sezon wzlotów i upadków. Jako przykład daje nieudany występ na trasie Tour de l’Avenir.
– Avenir przyszło za wcześnie po Giro i nie zdołałem ponownie wznieść się na wyżyny. Chwile rozczarowania są bardzo ważne w sporcie. Kiedy wszystko idzie dobrze, to nic nie wydaje się trudne. Jednak kiedy coś nie wychodzi to człowiek uczy się najwięcej
– dodaje zwycięzca Giro d’Italia Next Gen.
– Dwadzieścia lat kończę dopiero w przyszłym roku. Jeśli chcę mieć długą i udaną karierę, lepiej byłoby skupić się teraz na tygodniowych wyścigach etapowych, zamiast rzucać się w wir Wielkich Tourów. Lepiej budować formę krok po kroku, niż później się wycofać i ponieść porażkę
– podsumowuje rozsądnie Jakob Omrzel.









