Kontynuując naszą podróż po World Teamach w celu kompleksowego podsumowania sezonu 2025, dziś zajrzymy do Red Bull – BORA – hansgrohe. Niemiecki zespół rok temu pozyskał nowego sponsora, sprowadził wielu ciekawych kolarzy, ale czy przełożyło się to na poprawę wyników? Tu wcale nie jest aż tak kolorowo.
Podsumowanie sezonu 2025 w wykonaniu podopiecznych Ralpha Denka rozpocznijmy od oczywistego faktu – niemiecka formacja ma za sobą bardzo dobry rok, a 23 zawodowe zwycięstwa i 6. miejsce w rankingu UCI jasno świadczą, że mamy tu do czynienia z ekipą ze ścisłej światowej czołówki. Końcowa nota dla Red Bull – BORA – hansgrohe będzie zatem wysoka, niemniej tu pojawia się pierwsze „ale”. Można bowiem odnieść wrażenie, że dobry rok to coś, co niekoniecznie musi być satysfakcjonujące dla włodarzy niemieckiej formacji – ci bowiem po pozyskaniu nowego sponsora w postaci Red Bulla, zmianach w sztabie i składzie odgrażali się, że z czasem chcą rzucić wyzwanie największym potęgom światowego peletonu, czyli UAE Team Emirates – XRG i Team Visma | Lease a Bike. W rankingu UCI tymczasem przed niemiecką ekipą znalazły się także Lidl-Trek, XDS Astana Team i Soudal Quick-Step, czyli zespoły z (najprawdopodobniej) mniejszymi budżetami i oceniane przed sezonem na potencjalnie słabsze niż Red Bull – BORA – hansgrohe. Jeszcze gorzej jest, jeśli spojrzymy na liczbę zwycięstw – tu podopieczni Ralpha Denka zajęli dopiero 12. miejsce w światowym rankingu, a więcej triumfów UCI odnieśli nawet zawodnicy czeskiego ATT Investments. Oczywiście nie ma co porównywać rangi tych sukcesów, ale jak wiadomo na końcowe oceny zawsze wpływa to, ile koniec końców było wygranych. Niemniej po kolei.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺3 wygrane etapy, 3. miejsce w kl. generalnej, triumf w kl. punktowej Santos Tour Down Under
🇦🇺3. lokata w Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇪🇸Wygrany etap i kl. punktowa oraz 4. pozycja w generalce Vuelta a Andalucia (2.Pro)
🇵🇹Wygrany etap i kl. punktowa oraz 8. miejsce w generalce Volta ao Algarve (2.Pro)
🇫🇷2. lokata w kl. generalnej i triumf w kl. młodzieżowej Paryż-Nicea
🇮🇹5. pozycja w generalce Tirreno-Adriatico
🇪🇸2 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej, punktowej i górskiej Volta a Catalunya
🇪🇸4. miejsce w generalce Itzulia Basque Country
🇧🇪7. pozycja w Liège-Bastogne-Liège
🇩🇪5. miejsce w Eschborn-Frankfurt
🇭🇺2 wygrane etapy, 4. lokata w generalce i triumf w kl. punktowej Tour de Hongrie (2.Pro)
🇮🇹Wygrany etap, 6. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇳🇴Triumf na odcinku Tour of Norway (2.Pro)
🇫🇷3. lokata w kl. generalnej i zwycięstwo w kl. młodzieżowej Critérium du Dauphiné
🇨🇭Wygrany etap i kl. górska Tour de Suisse
🇩🇰Triumf w Copenhagen Sprint
🇫🇷3. i 8. miejsce w kl. generalnej, zwycięstwo w kl. młodzieżowej Tour de France
🇧🇪Wygrany etap Ethias-Tour de Wallonie (2.Pro)
🇪🇸3. lokata w Donostia San Sebastian Klasikoa
🇪🇸Wygrany etap, 4. i 8. pozycja w generalce Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇵🇱3. miejsce w kl. generalnej Tour de Pologne
🇩🇪5. lokata w ADAC Cyclassics
🇪🇸Wygrany etap, 4. i 6. pozycja w kl. generalnej Vuelta a España
🇧🇪Triumf w Binche – Chimay – Binche (1.1)
🇳🇱Wygrany etap i kl. punktowa Tour of Holland (2.1)
Kluczowi kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe w sezonie 2025:
🇩🇪Florian Lipowitz
Konia z rzędem temu, który przewidziałby, że już w 2025 roku 25-letni Niemiec wyrośnie na nr 1 w Red Bull – BORA – hansgrohe. Nie znaczy to jednak, że Florian Lipowitz ma za sobą idealny sezon – wśród masy wysokich miejsc w największych wyścigach świata nie znalazło się bowiem ani jedno zwycięstwo. Można to jednak Niemcowi wybaczyć, gdy przyjrzy się dokładniej jego wynikom, a wśród tych mamy kolejno 2. lokatę w klasyfikacji generalnej Paryż-Nicea (+biała koszulka), 4. pozycję w Itzulia Basque Country, 3. miejsce w Critérium du Dauphiné (+biała koszulka) i wreszcie 3. lokatę w Tour de France okraszone kolejnym białym trykotem w tym sezonie. Florian Lipowitz uszczęśliwił tym samym włodarzy Red Bull – BORA – hansgrohe dając im pierwsze w historii ekipy podium Wielkiej Pętli, w dodatku wywalczone przez kolarza z kraju sponsora. 25-latek jest obecnie jednym z najsolidniejszych górali świata i jestem ciekaw czy stać go na dalszy progres w kolejnych latach.
🇸🇮Primož Roglič
O ile opisywany wyżej Niemiec jest niezwykle regularny, ale nie wygrywa, o tyle Słoweniec miewa gorsze dni, ale też potrafi zespołowi przynieść cenne triumfy. Mimo niemal 36 lat na karku Primož Roglič zgarnął m.in. 2 etapy i klasyfikację generalną Volta a Catalunya, ale później było już gorzej. Podczas Giro d’Italia doświadczony zawodnik długo kontrolował wydarzenia na trasie, prowadził w klasyfikacji generalnej, ale później przyszły upadki, defekty i inne problemy, w następstwie których finalnie nie dotarł on nawet do mety. Podczas Tour de France z kolei do pewnego momentu Primož Roglič był 5. w klasyfikacji generalnej, ale po szalonej próbie na 19. etapie spadł on na 8. lokatę i właśnie na niej zakończył cały wyścig. Później było jeszcze m.in. 11. miejsce podczas Mistrzostw Świata czy 5. pozycja w Giro dell’Emilia – solidne wyniki, ale z pewnością poniżej marzeń mającego w swoim dorobku 91 zawodowych zwycięstw Słoweńca.
🇧🇪Jordi Meeus
Czy 27-letni Belg należy do ścisłej czołówki światowego sprintu? Być może nie, ale dzięki odpowiedniemu kalendarzowi potrafi on zgarniać całkiem sporo wygranych i 2025 rok był na to najlepszym dowodem. Zwycięstwa na etapach Volta ao Algarve i Tour de Suisse, do tego triumfy w jednodniowych Copenhagen Sprint i Binche – Chimay – Binche to tylko część dorobku Jordi Meeusa, który w sumie podczas całego sezonu 11-krotnie finiszował na podium, a 20-krotnie czynił to w czołowej „10”. To był dobry rok dla Belga.
🇦🇺Jai Hindley
Przeglądając segment „Najważniejsze sukcesy chronologicznie” można było zauważyć, że kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe nazbierali sporo wysokich miejsc w klasyfikacjach generalnych, ale jednocześnie nieczęsto wygrywali. Jest to zasługą m.in. Jaia Hindleya – 29-letni Australijczyk kończy rok bez ani jednego zwycięstwa, ale przy tym był kolejno 9. w Volta a la Comunitat Valenciana, 5. w Tirreno-Adriatico, 8. w Tour of the Alps i 4. w Vuelta a España. Dobrze, solidnie, ale po przyjściu Remco Evenepoela może się okazać, że Australijczyk w kolejnym roku nie dostanie już tylu okazji do jazdy na własne konto.
🇮🇹Giulio Pellizzari
Zaledwie 21-letni Włoch nieczęsto bywał liderem swojej ekipy, a mimo to jako pomocnik zdołał m.in. ukończyć 2 wielkie toury na 6. miejscach – takową lokatę zajął zarówno przed własną publicznością w Giro d’Italia, jak i podczas Vuelta a España. W tym drugim wyścigu Giulio Pellizzari wygrał także jeden z etapów. Poza tym warto jeszcze wspomnieć 4. lokatę w Vuelta a Burgos. Młody kolarz z Italii bez wątpienia zasługuje na własne szanse, choć w Red Bull – BORA – hansgrohe nie będzie mu się łatwo przebić w hierarchii by wyrosnąć na samodzielnego lidera.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Świetnie rozwijające się kariery Floriana Lipowitza i Giulio Pellizzariego otrzymały już własne akapity, ale na nich niestety pozytywne zaskoczenia się kończą. Pozostali kolarze albo jeździli na swoim, nieraz bardzo wysokim poziomie, albo gdzieś nie spełniali oczekiwań. Powtórzę – to nie tak, że Red Bull – BORA – hansgrohe ma za sobą zły rok, ale po prostu poprzeczka wisiała bardzo wysoko i dużo trudniej było o niespodzianki.
Największe rozczarowania:
Aż nie wiem od kogo zacząć… Może zatem na pierwszy ogień niech trafi ten, który praktycznie zaginął. Oier Lazkano po dwóch świetnych wiosnach przeszedł do niemieckiej ekipy, a w niej najpierw notował fatalne wyniki, by w połowie kwietnia po prostu zniknąć. Obecnie 25-letni Hiszpan nie jest bohaterem kolarskich wyścigów, a bardziej pasowałby na główną postać programu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”…
Niestety po udanym początku roku gdzieś zniknęła także forma Maxima Van Gilsa. 25-letni Belg przychodził do Red Bull – BORA – hansgrohe jako kolarz należący do szerokiej światowej czołówki, a kończy rok pod koniec drugiej „100” rankingu UCI. Ogromne spadki w tym zestawieniu „rok do roku” zaliczyli także Roger Adrià czy Laurence Pithie, po których spodziewać należało się progresu, nie zaś regresu.
Na jeszcze osobny akapit zasługują bardziej doświadczone gwiazdy. Okej, Jan Tratnik w pełni poświęcił się pomaganiu, choć zabrakło przez to u niego błysku choć zbliżonego do tego, jaki zaprezentował wygrywając przed rokiem Omloop Het Nieuwsblad. Nie widzę jednak racjonalnego powodu dla takiego regresu w wykonaniu Aleksandra Vlasova, który kończy rok bez jakiegokolwiek sensownego wyniku na 334. pozycji w rankingu UCI. Tuż obok w tym zestawieniu uplasował się Daniel Felipe Martínez – rok temu 2. kolarz Giro d’Italia, teraz zawodnik mający w swoim dorobku zaledwie 4 lokaty w top30 etapów bądź wyścigów. Sezon Kolumbijczyka nieco ratuje 7. pozycja w Liège-Bastogne-Liège, ale czy to na pewno pocieszenie dla 29-latka?
Podsumowanie
Wiem, że na początku tekstu nieco obrałem tezę i ciężko teraz byłoby napisać podsumowanie nie wpasowujące się w nią, ale czyż można ocenić Red Bull – BORA – hansgrohe inaczej niż jako pewne rozczarowanie? Być może to oczekiwania były po prostu za wysokie, ale ciężko o nich zapomnieć. Masa wysokich miejsc pokazuje ogromną solidność niemieckiej drużyny, która bez wątpienia należy do ścisłej światowej czołówki, ale jednocześnie dość skromna jak na zespół tej klasy liczba zwycięstw sprawia, że ciężko mówić tu o pełnej satysfakcji.
Red Bull – BORA – hansgrohe potrafiło przejmować kontrolę w wyścigach, do czego zresztą regularnie delegowany był polski rodzynek w składzie ekipy, jakim był Filip Maciejuk, do tego niemiecki zespół cały czas się zbroi, dostraja i poszukuje sposobu, by ugryźć największe potęgi światowego peletonu. Sezon 2025 niestety nie był dla nich jeszcze tym przełomowym w tej drodze, choć pierwsze w historii podium Tour de France z pewnością pokazuje, że obrany kierunek rozwoju nie jest też taki zły, jak momentami sugeruję. Moja finalna nota to 8/10 – choć momentami biłem się z myślami czy nie powinna być o pół oczka wyższa.
Ocena potencjału Red Bull – BORA – hansgrohe z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 9/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 8/10









