Drugą ekipą, którą przyjdzie mi ocenić w ramach cyklu Naszosowych podsumowań sezonu 2025, jest Bahrain-Victorious. Zarejestrowana na wyspach położonych nieopodal Półwyspu Arabskiego ekipa ma za sobą kolejny dość specyficzny rok – z jednej strony w ich dorobku znalazło się kilka ciekawych triumfów, z drugiej jednak ich liczba mogła być nieco rozczarowująca.
9, 7,5, 8 i 5 – oto nasze noty z czterech kolejnych sezonów przyznawane ekipie Bahrain-Victorious. Widać jak na dłoni, że podopieczni Milana Eržena byli w pewnym momencie w ścisłej czołówce światowego peletonu, ale w 2024 roku z niej wypadli. Wówczas można było zastanawiać się, czy to tylko jednorazowe zdarzenie, czy też początek pewnego trendu, a rok później wydaje się, że bliżej jest jednak do tej drugiej sytuacji. Bliskowschodnia formacja kończy rok z zaledwie 8 zwycięstwami i na dopiero 10. miejscu w rankingu UCI, a zatem w dolnej połowie zestawienia World Teamów, a warto też zauważyć, że strata punktowa do 6. Red Bull – BORA – hansgrohe była większa niż przewaga nad 20. Cofidisem. Bahrain-Victorious jest cały czas nieco lepsze od „worldtourowych przeciętniaków”, ale jest im już do nich naprawdę blisko. Choć na omawianie składów przyjdzie czas w ramach cyklu Naszosowych zapowiedzi 2026 roku, który rozpocznie się za około 1,5 miesiąca, to już teraz można to napisać – w ekipie zarządzanej przez Milana Eržena nie dzieje się najlepiej i póki co nie widać, by coś miało się prędko zmienić.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇪🇸2 wygrane etapy, triumf w kl. generalnej i punktowej Volta a la Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇦🇪3. lokata w generalce UAE Tour
🇮🇹5. miejsce w Strade Bianche
🇫🇷Wygrany etap Paryż-Nicea
🇮🇹3. pozycja w kl. generalnej Tirreno-Adriatico
🇧🇪4. lokata w Classic Brugge-De Panne
🇪🇸5. miejsce w kl. generalnej Volta a Catalunya
🇧🇪4. pozycja w Strzale Walońskiej
🇨🇭Wygrany etap i kl. młodzieżowa, 2. lokata w generalce Tour de Romandie
🇮🇹5. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇫🇷Triumf na odcinku Critérium du Dauphiné
🇪🇸Wygrany etap Vuelta a Burgos (2.Pro)
🇵🇱2. lokata w kl. generalnej Tour de Pologne
🇧🇪4. miejsce w generalce Renewi Tour
🇪🇸9. pozycja w kl. generalnej Vuelta a España
🇯🇵Triumf w Utsunomiya Japan Cup (1.Pro)
Kluczowi kolarze Bahrain-Victorious w sezonie 2025:
🇫🇷Lenny Martinez
22-letni Francuz zamienił poprzedniej zimy zespół Groupama-FDJ na Bahrain-Victorious i był to dla niego strzał w „10”. W nowych barwach Lenny Martinez świetnie się odnalazł, a dowodem na to są wygrane etapy Paryż-Nicea, Tour de Romandie i Critérium du Dauphiné, a także jednodniówka Utsunomiya Japan Cup. W beczce miodu zdarza się, że bywa jednak i łyżka dziegciu i nie inaczej jest u Francuza – obok 2. miejsca w Tour de Romandie, 5. w Volta a Catalunya i 4. w Strzale Walońskiej trafiło się także sporo wyścigów zakończonych na odleglejszych pozycjach w klasyfikacji generalnej. 22-latek może być także zawiedziony po Tour de France, gdzie wszystkie siły rzucił na walkę o koszulkę w grochy. Mimo braku konkurencji nie udało mu się jednak ubiec Tadeja Pogačara i Jonasa Vingegaarda. Wystarczy jednak tych narzekań – Lenny Martinez może być w końcu z siebie bardzo zadowolony po tym sezonie, choć przed nim jeszcze sporo pracy w drodze na szczyt.
🇪🇸Pello Bilbao
35-latek, podobnie jak większość spośród gwiazd Bahrain-Victorious, kończy rok bez ani jednej wygranej UCI. Nie oznacza to jednak, że sam sezon był w wykonaniu doświadczonego Baska nieudany – ten był bowiem kolejno 3. w Volta a la Comunitat Valenciana, 3. w UAE Tour, 9. w Tirreno-Adriatico, 9. w Tour de Pologne, 9. w Tour of Britain oraz 8. w Tour of Guangxi. Pello Bilbao jest solidny, ale czy stać go na jeszcze choć chwilę wybitności przed zakończeniem kariery?
🇨🇴Santiago Buitrago
26-letni Kolumbijczyk był jednym z zaledwie trójki kolarzy Bahrain-Victorious, którym udało się cokolwiek wygrać w sezonie 2025. Santiago Buitrago rok otworzył wręcz fantastycznie – był 4. w Clàssica Comunitat Valenciana 1969, zgarnął 2 etapy i klasyfikacje generalną oraz punktową podczas Volta a la Comunitat Valenciana, a także był 5. w Classic Var i 2. w Tour des Alpes-Maritimes. Problem jest jednak taki, że wraz z końcem lutego Kolumbijczyk jakby zgasł, a w kolejnych miesiącach najlepszymi wynikami było 6. miejsce w Strzale Walońskiej, 13. lokata w Itzulia Basque Country czy 15. pozycja w Vuelta a España. Cóż, oczekiwania były większe, ale jeśli Santiago Buitrago ponownie odnajdzie swoją formę z lutego, to stać go na naprawdę wiele.
🇬🇧Fred Wright
Do grona najlepszych kolarzy Bahrain-Victorious bez wątpienia należał także 26-letni Brytyjczyk. Fred Wright w tym sezonie był kolejno 4. w Tour de la Provence, 10. w Mediolan-San Remo, 9. w Paryż-Roubaix, 8. w Tro-Bro Léon, 6. w ADAC Cyclassics czy 4. w Renewi Tour. 26-latek kończy sezon na najwyższej w karierze pozycji w rankingu UCI, ale i u niego można mówić o uczuciu niedosytu – w końcu kolarze ścigają się przede wszystkim by wygrywać, a tego Brytyjczykowi ponownie zabrakło.
🇮🇹Antonio Tiberi
Nadzieje związane z postawą 24-letniego Włocha były przed tym sezonem spore – przyznam się sam, że i ja widziałem go oczyma wyobraźni na podium klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. Nadzieje, że to może stać się faktem rozpaliło tylko 3. miejsce w Tirreno-Adriatico, po którym Włoch wybrał się na domowy wielki tour. Do 13. etapu szło mu dobrze i faktycznie plasował się na podium, ale potem po krasie wszystko się zawaliło. Ostatecznie Antonio Tiberi przed własną publicznością był dopiero 17. W drugiej części sezonu udało mu się jeszcze zająć 2. miejsce w Tour de Pologne, ale to był ostatni warty uwagi wynik – Vuelta a España czy włoskie klasyki przejechał bowiem absolutnie anonimowo. To nie był zły rok, ale podobnie jak u wszystkich w Bahrain-Victorious, można było liczyć na więcej.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Niespodziewanym bohaterem bliskowschodniej formacji został w tym roku Torstein Træen, który najpierw w pięknym stylu został na kilka dni liderem Vuelta a España, a następnie po dzielnej walce ukończył ten wyścig na 9. pozycji w klasyfikacji generalnej. Swoją chwilę chwały miał też Afonso Eulálio, który po spokojnej pierwszej części roku był 6. w Tour of Britain i przede wszystkim 9. w Mistrzostwach Świata, po których jego nazwisko z pewnością poniosło się po całym globie.
Największe rozczarowania:
Bahrain-Victorious nie miał wielkich niespodzianek na plus, ale i na minus niespecjalnie można kogoś rugać. Jeśli już miałbym na kogoś narzekać to wskazałbym, że taki sprinter jak Phil Bauhaus nie może kończyć roku bez choć jednej wygranej. Niezadowolenie ze swojej jazdy wyrażał też Matej Mohorič, aczkolwiek już po zeszłym roku było widać, że Słoweniec ma problem z nawiązaniem do swoich najlepszych wyników.
Podsumowanie
Bahrain-Victorious wpadło w pułapkę przeciętności i wydaje się, że niezwykle ciężko będzie się z niej wyplątać. Bliskowschodnia formacja jest na tyle dobra, że nie musi się martwić swoim worldtourowym bytem, ba, stać ją na wygrywanie na najwyższym poziomie, ale jednocześnie jej włodarze muszą mieć świadomość, że liczba sukcesów nie będzie wielka – a przynajmniej na to wygląda po tym co się działo przez ostatnie miesiące.
Z punktu widzenia polskiego kibica gdzieś po cichu trzymam kciuki za to, że w Bahrain-Victorious przyjdą jeszcze lepsze dni. W końcu podczas klasyków często w wozie technicznym zasiada Michał Gołaś, a przez cały rok świetną pracę na rzecz swoich liderów wykonuje doświadczony Kamil Gradek. Zanosi się też na to, że już w najbliższych latach częścią tej formacji stanie się Jan Jackowiak, zatem jako biało-czerwony fan kolarstwa gdzieś cieplej zawsze będę spoglądał na ten bliskowschodni zespół.
Ocena potencjału Bahrain-Victorious z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 6,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 5/10










8 zwycięstw w sezonie to dla tej drużyny na pewno średni wynik, choć w mojej opinii jest to mimo wszystko średnia ekipa zbudowana wokół bardzo dobrych liderów. I to na tych liderach należy skupić szczególną uwagę:
5/10 to uczciwa ocena za ten sezon.