fot. Soudal Quick-Step Pro Cycling Team / Getty Sport Images

Paul Magnier wygrał 1. etap Tour of Guangxi i został pierwszym liderem klasyfikacji generalnej. W końcówce w peletonie doszło do gigantycznej kraksy, która pogrzebała szanse na dobry wynik dla większości sprinterów. 7. miejsce zajął dziś Stanisław Aniołkowski.

6. edycja męskiego Tour of Guangxi rozpoczynała się od etapu poprowadzonego wokół Fangchenggang. Zamieszkane przez nieco ponad milion mieszkańców miasto było miejscem nie tylko startu i mety, ale i lotnych premii ulokowanych po przejechaniu przez kolarzy 1. oraz 3. okrążenia. W sumie na zawodników czekały takie 4, a to dawało sumaryczny dystans niespełna 150 kilometrów.

Na starcie tegorocznej edycji zameldowało się aż 17 z 18 World Teamów, a w ich barwach do walki przystąpiło dwóch Polaków – Stanisław Aniołkowski (Cofidis) i Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Tuż po starcie, dość niespodziewanie, zaczęła się całkiem intensywna walka o obecność w ucieczce dnia. Próbowało kilkunastu różnych kolarzy, a finalnie oderwali się Aurélien Paret-Peintre (Decathlon AG2R La Mondiale Team), Julius Johansen (UAE Team Emirates – XRG) oraz Rémy Rochas (Groupama-FDJ). Właśnie w takiej kolejności panowie przecięli linię pierwszej lotnej premii, po której Francuzi podjęli decyzję o poczekaniu na peleton. Do pozostającego samotnie na czele Duńczyka przeskoczyć spróbowali z kolei nowi zawodnicy, efektem czego było mocne porwanie się głównej grupy. Wszystko połączyło się za sprawą pracy kolarzy Soudal Quick-Step, a niedługo później na czele znaleźli się Mathis Le Berre (Arkéa – B&B Hotels) i Attila Valter (Team Visma | Lease a Bike).

Na drugim lotnym finiszu Francuz zgarnął 3 sekundy bonifikaty, dwie powędrowały do uciekającego z nim Węgra, a po jedną z peletonu wyskoczył Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG). Jednocześnie harcownicy na 35 kilometrów przed metą mieli tylko minutę przewagi nad główną grupą, zatem ich los zdawał się być przesądzony.

22 kilometry przed końcem złapano uciekinierów, a w peletonie rozpoczęły się spokojne przygotowania do sprinterskiej batalii na ulicach Fangchenggang. Na prowadzenie w grupie wyszli kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe, w tym znany z pracy w tego typu momentach wyścigów Filip Maciejuk.

Wydawało się, że przy dobrej pogodzie i szerokich drogach nic nie może wpłynąć na bezpieczne przeprowadzenie finiszu, ale było to bardzo mylne wrażenie. W samej końcówce doszło bowiem do ogromnej kraksy, w następstwie której zafiniszować mogła jedynie bardzo wąska grupa kolarzy. Wśród nich pozostał jednak główny faworyt, czyli Paul Magnier (Soudal Quick-Step), który bardzo pewnie sięgnął po kolejną wygraną w tym sezonie i został pierwszym liderem chińskiej etapówki. Kolejne miejsca zajęli Max Kanter (XDS Astana Team) i Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe), a jako 7. metę przeciął Stanisław Aniołkowski (Cofidis).

Wyniki 1. etapu 6. Tour of Guangxi:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour of Chongming Island 2025: Georgia Baker wygrywa po relegowaniu Kathrin Schweinberger
Następny artykułTadej Pogačar opowiedział o trudach Tour de France 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Jaaa
Jaaa

Ciekawe czemu tam nie ma protestujących przeciwko izrael premier tech? 🤔