fot. UEC/Massimo Fulgenzi/SprintCyclingAgency©2023

Eksperyment pt. „sztafeta mieszana” zakończył się niepowodzeniem. Na ten moment co prawa jedynie w kolarstwie przełajowym, a jeszcze konkretniej rzecz ujmując twór ten znika z programu Mistrzostw Europy po rozegraniu zaledwie dwóch edycji.

Od dłuższego czasu obserwujemy w kolarstwie próbę połączenia w jakikolwiek sposób rywalizacji kobiet i mężczyzn. Na szosie powstały w ten sposób drużynowe jazdy na czas w formie sztafet pań i panów rozgrywane w ramach imprez mistrzowskich, bardzo podobną rywalizację śledzić mogliśmy także w kolarstwie przełajowym, gdzie przygotowano zmagania w formie rywalizacji szóstki kolarzy i kolarek z danego państwa przejeżdżających po jednej rundzie – w składach, przynajmniej w optymalnym ich ułożeniu, znaleźć mieli się przedstawiciele każdej kategorii i płci, a zatem 1 zawodnik elity mężczyzn i analogicznie zawodniczka elity kobiet, a także orlik, orliczka, junior i juniorka.

Sztafeta w programie Mistrzostw Europy w kolarstwie przełajowym zadebiutowała w 2023 roku i już po dwóch edycjach kończy swoją działalność. Po złote medale sięgały Francja oraz Włochy, a do zmagań w stanęło odpowiednio 5 oraz 4 drużyny. W obliczu tak fatalnej frekwencji kontynuowanie tego typu rywalizacji uznano za niezasadne.

Mistrzostwa Europy w kolarstwie przełajowym odbędą się w tym roku w Middelkerke i rozpoczną się w sobotę, 8 listopada, zmaganiami juniorek, a następnie mężczyzn do lat 23 oraz elity kobiet. W niedzielę swoje wyścigi rozegrają juniorzy, kobiety do lat 23 oraz elita mężczyzn.

Poprzedni artykułShirin van Anrooij: „To była szansa na tytuł mistrzyni świata i została mi ona odebrana”
Następny artykułTour of Taihu Lake 2025: Malucelli z etapem i generalką, Aniołkowski kończy wyścig na 2. miejscu!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

I prawidłowo, pora na szosę. Nikt tego nie chce oglądać i, patrząc po składach, nawet specjalnie brać w tym udziału.

Out
Out

Myślę, że pewnym sposobem na ożywienie tej dyscypliny byłby jej podział na, de facto, 3 konkurencje. Finalnie byłyby trzy tabele z wynikami i 3 komplety medali. Jeden dla 3 zawodników, drugi dla 3 zawodniczek, trzeci łączony. Nie trzeba by się martwić, że jedna część sztafety zepsuje wynik uzyskany przez drugą. Ba, nie trzeba by nawet obu trójek wystawiać, jeśli któraś kadra naprawdę by nie chciała. Myślę, jest to główny powód, który zniechęca drużyny do brania udziału.

Jaki sens ma wystawienie 3 świetnie jeżdżących na czas Belgów, skoro, może poza Kopecky, panie w tym sobie kompletnie nie radzą? Jaki sens ma wystawienie 3 Holenderek, skoro tam problem z jazdą na czas mają panowie? Duńczycy, z których praktycznie każdy jest przynajmniej dobrym czasowcem, tracą wszelakie szanse na niezły wynik, bo Dunki kompletnie tego nie potrafią i tracą kilka minut.