Przed nami ostatni akt rywalizacji podczas Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025. 13 kompletów medali poznało już swoich właścicieli, w tym 2 krążki trafiły do biało-czerwonych. Został do rozdania zatem ten finałowy, a na zakończenie przewidziano wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn. Czy kolejny sukces do swojego dorobku dopisze Tadej Pogačar? A może ktoś zdoła się zrewanżować na Słoweńcu za mające miejsce tydzień temu Mistrzostwa Świata? Na to drugie liczy przede wszystkim Remco Evenepoel.
Historia Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym jest stosunkowo krótka – elita o gwieździste koszulki walczy dopiero od 2016 roku. 11 lat wcześniej do programu Mistrzostw Europy włączono zmagania juniorów, najdłużej zaś rywalizuje kategoria do lat 23 – tu pierwsze krążki rozdano w 1995 roku. W przypadku elity mężczyzn mamy za sobą zatem 9 edycji, podczas których po złoty medal każdorazowo sięgał inny kolarz. Z racji na dużo trudniejszą niż kiedykolwiek trasę wydaje się, że w tym roku do listy triumfatorów zostanie dopisane nowe, 10. nazwisko.
Jeśli chodzi o polską historię, to wśród 22 medali mistrzostw Europy, w wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn jeszcze nie zdobyliśmy swojego premierowego krążka. Sytuacja ta najprawdopodobniej się nie zmieni, albowiem do walki z największymi gwiazdami peletonu staną z biało-czerwonych jedynie Jakub Kaczmarek i Danny van der Tuuk.
Program dnia
- 11:45-17:00 – wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (202,5 km)
Trasa
Wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn wyruszy z Privas, by po niespełna 50 kilometrach dotrzeć na lokalne rundy, które swój finał znajdą w Guilherand-Granges. W dalszej części trasy, która sumarycznie będzie liczyła 202,5 kilometra, zawodnicy przejadą 3-krotnie dużą i tyleż samo razy małą rundę. Na tej większej pętli, mierzącej 34 kilometry, znalazły się podjazdy pod Côte de Saint-Romain-de-Lerps (7 km; 7,2%) i Côte de Val d’Enfer (1,6 km; 9,7%), na mniejszej, długiej na 17 kilometrów, do pokonania będzie z kolei wspominane Côte de Val d’Enfer (1,6 km; 9,7%) oraz Montée de Costebelle (320 m; 6%).

Pogoda
Niedziela, przynajmniej według prognoz, ma być dużo chłodniejsza niż poprzednie dni, a temperatura ma osiągnąć maksymalnie zaledwie 14 stopni Celsjusza. Do tego może być dość pochmurnie, a wiatr ma w porywach osiągać nawet do 50 km/h. Bez wątpienia aura będzie zatem niezbyt korzystna do ścigania, szczególnie dla kolarzy, którzy ostatnie dni i tygodnie spędzili w cieple szykując się do rywalizacji podczas Mistrzostw Świata.
Faworyci
Listę startową otwiera 8-osobowa reprezentacja Słowenii, po której można spodziewać się jazdy identycznej co tydzień temu w Kigali – kolarze w zielonych strojach obejmą kontrolę nad wydarzeniami na trasie, będą spokojnie podkręcali tempo, aż wreszcie dojdzie do ataku po złoto i gwieździstą koszulkę, który przypuści Tadej Pogačar. Najistotniejsze pytanie przed wyścigiem elity nie brzmi czy takowe przyspieszenie zobaczymy, a bardziej kiedy ono nastąpi oraz czy ktokolwiek zdoła na nie odpowiedzieć.
Największą zmianą na liście startowej, w stosunku do zmagań w Kigali, jest obecność w stawce Jonasa Vingegaarda (Dania). 28-latek wraz z 4. na Mistrzostwach Świata Mattiasem Skjelmose postara się znaleźć sposób na swojego największego rywala, a jego siłą będzie bez wątpienia świeżość związana z brakiem długich podróży czy konieczności aklimatyzacji w rwandyjskich warunkach.
Niesamowicie zmotywowany przed niedzielnym wyścigiem jest też Remco Evenepoel (Belgia). Wicemistrz świata długo narzekał po zmaganiach w Kigali m.in. na problemy ze sprzętem, zatem teraz staje przed szansą na pokazanie, że stać go na podjęcie rękawicy i pokonanie Tadeja Pogačara. Krótszy dystans i nieco inna charakterystyka trudności powinny odpowiadać 25-latkowi, którego kolegami z reprezentacji na ten wyścig będą m.in. Maxim Van Gils i Tiesj Benoot.
Bardzo solidny skład do walki desygnowali gospodarze, czyli Francuzi. Praktycznie cała ósemka zawodników może się pokazać z dobrej strony w wyścigu, choć na takiego naturalnego lidera zdaje się wyrastać Romain Grégoire, który w pełni przygotowywał się ostatnio wyłącznie pod kątem tego startu. Innymi opcjami trójkolorowych są m.in. Paul Seixas, Pavel Sivakov czy Aurélien Paret-Peintre.
Na liście faworytów znajdują się także tacy kolarze jak Juan Ayuso i Igor Arrieta (Hiszpania), Toms Skujiņš (Łotwa), Christian Scaroni i Marco Frigo (Włochy), João Almeida i António Morgado (Portugalia) czy Marc Hirschi i Jan Christen (Szwajcaria).
Transmisja
Wyścig elity mężczyzn zostanie pokazany od startu do mety w Eurosporcie 1 oraz w TVP Sport. Zmagania śledzić będzie można także poprzez live timing dostępny pod tym linkiem.
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025:










Dwójkowy sprint Jonas v Remco. Za krótkie ścianki żeby któryś zerwał z kola.
„Jeśli chodzi o polską historię, to wśród 22 medali mistrzostw Europy, w wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn jeszcze nie zdobyliśmy swojego premierowego krążka.” Ktoś może dokonać logicznej wykładni tego wytrysku świadomości?
dziś Tadej tylko 70 km solo
Transmisja na ES1 jest z ostatnich kilometrów, więc jak ktoś chce obejrzeć coś więcej niż kolejny nudny odjazd Pogaczara, sugeruję wybrać od startu TVP…
Jak tam Radziu proroctwa na kolejność na mecie , kolejny po MŚ sromotny upadek Pogacara ?
Fascynujące jest twierdzenie Baranowskiego, że współpraca goniącej 4-ki dobrze się układa kiedy pracuje tylko Remco…
Co prawda już Pan pewnie tego nie odczyta, ale pomogę – na ME jest więcej konkurencji niż tylko RR elity i właśnie w nich zdobyliśmy owe 22 medale. W RR elity zaś czekamy na ten pierwszy 😉