fot. Team Solution Tech - Vini Fantini

Za nami 1 z 6 zawodowych wyścigów w Chinach – rozgrywany po raz pierwszy jako impreza pierwszej kategorii Trans-Himalaya Cycling Race. 4-dniowy wyścig, choć na jego starcie zameldował się niejeden Pro Team, padł łupem Białorusina Ramana Tsishkou.

W tle najważniejszych imprez kolarskich świata solidnie rozwija się ponownie kolarstwo w dalekiej Azji, w tym w Chinach. Trans-Himalaya Cycling Race po dwóch latach funkcjonowania jako wyścig drugiej, czyli najniższej kategorii UCI, w tym roku awansował o poziom wyżej, a jako impreza pierwszej kategorii przyciągnął na start wiele ciekawych drużyn. Do walki stanęły bowiem m.in. hiszpańskie Burgos Burpellet BH i Euskaltel – Euskadi oraz włoski Team Solution Tech – Vini Fantini, a zatem drużyny z drugiej dywizji.

Już pierwszego dnia okazało się jednak, że ściganie na niemal 3 tysiącach metrów nad poziomem morza ma swoją wyjątkową specyfikę, a peleton ubiegła niewielka grupa, z której finisz wygrał Raman Tsishkou (Li Ning Star). Dla 30-letniego Białorusina, który reprezentuje od zeszłego roku barwy chińskich drużyn, to była pierwsza zawodowa wygrana. Na podium stanęli znany z worldtourowych wojaży Omer Goldstein (Shenzhen Kung Cycling Team) oraz ścigający się niegdyś w polskiej drużynie Anatoliy Budyak (Terengganu Cycling Team). Czas pokaże, że dokładnie tak samo będzie wyglądała także końcowa klasyfikacja generalna.

Kolejne 3 etapy zakończyły się sprintami z dużego peletonu – pierwszy z nich wygrał Estończyk z worldtourową przeszłością Martin Laas (Quick Pro Team), na dwóch kolejnych zaś ubiegał go również mający za sobą przygodę z World Tourem Serb Dušan Rajović (Team Solution Tech – Vini Fantini).

Wyniki 3. Trans-Himalaya Cycling Race:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour de la Guadeloupe 2025: Jakub Kaczmarek 4. w klasyfikacji generalnej
Następny artykuł7 World Teamów na starcie! – zapowiedź Tour de Pologne Women 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze