INEOS Grenadiers / Tour de Pologne 2025

Skomplikowany przebieg końcówki 3. etapu 82. edycji Tour de Pologne, na które wpływ miała duża kraksa na czele peletonu i neutralizacja wyścigu, zaowocował zwycięstwem Bena Turnera (INEOS Grenadiers) w Wałbrzychu. Etapowe podium uzupełnili Pello Bilbao (Bahrain-Victorious) i Andrea Bagioli (Lidl-Trek), podczas gdy klasyfikacja generalna dla środowego odcinka została zneutralizowana.

W środę kolarze mieli do pokonania nieco ponad 159 kilometrów, ze startem oraz metą w Wałbrzychu, a profil wskazywał na bardzo dynamiczną i emocjonującą rywalizację.

W ucieczce dnia znaleźli się Timo Kielich i Fabio Van den Bossche (Alpecin – Deceuninck), Pierre Thierry (Arkéa – B&B Hotels), Anthony Perez (Cofidis), Mateusz Gajdulewicz (reprezentacja Polski), Rémi Cavagna (Groupama – FDJ), Pepijn Reinderink (Soudal Quick – Step), Reuben Thompson (Lotto), Kelland O’Brien (Team Jayco AlUla) oraz Ide Schelling (XDS Astana Team).

Pierwszą górską premię (Przełęcz Walimska) rozstrzygnął na własne konto Fabio Van den Bossche, który dopisał do swojego dorobku 5 punktów. Z kolei drugą premię (Przełęcz Niedźwiedzica) na trasie środowego etapu wygrał Timo Kielich. Na trzeciej pozycji na tym punkcie zameldował się Mateusz Gajdulewicz. Kielich był też najlepszy na premii specjalnej Jedlina – Zdrój.

Na około 100 kilometrów do mety przewaga ucieczki wynosiła 4 minuty. Dyspozycja Timo Kielicha w środę była naprawdę znakomita, ponieważ belgijski zawodnik nie miał sobie równych również na lotnym finiszu (Walim). Dzięki temu „zarobił” 3 sekundy. Jedną bonusową sekundę zyskał z kolei Mateusz Gajdulewicz.

Na 3. etapie nie było czasu na odpoczynek, gdyż ucieczka w szybkim tempie zbliżała się do kolejnej górskiej premii (Przełęcz Walimska). Zaskoczenia nie było… Wygrał ją Timo Kielich, który wyprzedził Mateusza Gajdulewicza. W tym momencie liderem klasyfikacji górskiej pozostawał Tomasz Budziński (reprezentacja Polski).

Przewaga ucieczki zaczęła spadać, a w międzyczasie z rywalizacji w polskim wyścigu wycofał się Owain Doull (EF Education – EasyPost). Tempo w peletonie nadawała grupa UAE Team Emirates – XRG, a na próbę ataku zdecydował się Maxim Van Gils (Red Bull – BORA – hansgrohe). Tymczasem kolarze pokonali kolejną górską premię (Przełęcz Niedźwiedzica), a kolejne 5 punktów do swojego konta dopisał Timo Kielich, tracący w tym momencie zaledwie jeden punkt do Tomasza Budzińskiego. Na 70 kilometrów do mety peleton miał 3 minuty straty do kolarzy jadących z przodu. Wysokiego tempa w ucieczce nie wytrzymali Thompson, Gajdulewicz, Thierry i Schelling.

W okolicach 100. kilometra do ucieczki zdołał wrócić walecznie nastawiony Gajdulewicz. Po wjeździe na finałową rundę tempo wyraźnie wzrosło i doszło do serii ataków zarówno z odjazdu dnia, jak i głównej grupy. Z peletonu oderwał się jeden z drugoplanowych bohaterów tegorocznego Giro d’Italia, Alessandro Verre (Arkea-B&B Hotels), na którego zaczekał jadący wcześniej w ucieczce Thierry. Po kilkunastu kilometrach Włoch wrócił do peletonu.

Podczas spinaczki pod premię górską Rzeczka (1,9 km przy 9,8%) od odjazdu ponownie odpadli Gajdulewicz, Perez i Van den Bossche, a po punkty na najwyżej premiowanym podjeździe dnia skoczyli Kielich i O’Brian. Ostatecznie zwyciężył Niemiec, wyprzedzając Australijczyka, Reinderinka, Cavagnę i Van den Bossche. Podczas wspinaczki z peletonu zaatakował Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech), ale szybko zostął ponownie wchłonięty przez grupę liderów.

Po niekategoryzowanym podjeździe pokonywanym tuż za najwyżej punktowaną premią dnia, na czele pozostali już tylko O’Brian i Reinderink, a kilka sekund za nimi jechał Kielich. Przewaga ucieczki dnia w tym momencie spadła już poniżej minuty.

Podczas ostatniego przejazdu przez Przełęcz Walimską mocne tempo w peletonie zaczęła dyktować ekipa UAE Team Emirates, a główna grupa zredukowana została do ok. 30 kolarzy. Z prowadzącej dwójki, pierwszy na premii zameldował się Reinderink, a kolejne miejsca zajęli O’Brian oraz atakujący z peletonu Rudy Molard (Groupama-FDJ) i Matthew Riccitello (Israel-Premier Tech).

Wkrótce Francuz i Amerykanin zostali ponownie doścignięci, ponownie jak Reinderink, który odpadł z odjazdu. Solo na czele pozostał już tylko waleczny Kelland O’Brian. Na zjeździe doszło do kraksy w peletonie, w której ucierpieli między innymi lider wyścigu Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale) i Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG).

Do jadącego na czele O’Briana doskoczyli Diego Ulissi (XDS Astana) i Lorenzo Milesi (Movistar), szybki zyskując przewagę 1:40 nad peletonem, który czekał na poszkodowanych kolarzy. 15 kilometrów od mety wyścig został zneutralizowany. Oficjalnym powodem była konieczność zaczekania na dużą karetkę, która według przepisów musi jechać za peletonem.

Po neutralizacji trójka uciekinierów wróciła do rywalizacji z przewagą ok. 40 sekund. Tempo w peletonie nadawała drużyna Vismy | Lease a Bike, wspomagana przez Israel – Premier Tech i przewaga ucieczki zaczęła szybko maleć.

Na około 1.5 kilometra przed metą z peletonu odjechała grupka kolarzy zainteresowanych walką o etapowe zwycięstwo i doścignęła ucieczkę na 800 metrów przed metą. Michał Kwiatkowski pracował na rzecz swojego kolegi Bena Turnera i to właśnie kolega klubowy Kwiato sięgnął po zwycięstwo w zneutralizowanym etapie.

Wyniki 3. etapu Tour de Pologne 2025

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułVuelta a Burgos 2025: Matteo Moschetti wygrywa drugi etap
Następny artykułTour de Pologne 2025: Czesław Lang wyjaśnia kulisy neutralizacji etapu
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
13 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Andrzej
Andrzej

To co dzisiaj się wydarzyło to coś, czego dawno nie widziałem. Jeżeli brakowało karetek to decyzja o neutralizacji jest dla mnie zrozumiała, ale to co stało się w trakcie jest dla mnie przedziwna. Peleton bardzo się powiększył i nikt nic z tym nie zrobił. Pierwszy z brzegu kolarz Vismy – Atilla Valter odpadał na pewno wcześniej, po czym pracował goniąc uciekinierów. Na przysłowiowe oko peleton powiększył się ponad dwukrotnie, ale w finiszu brał już udział każdy. Oszukani zostali Ulissi, Milesi i O’Brien i to też trzeba powiedzieć wprost. Kabaret.

Michael
Michael

Lapeira jednak jedzie a Vacek DNF

WyGienty
WyGienty

Znakomita decyzja Pana Czesława o neutralizacji etapu w obliczu masowej kraksy i zagrożenia bezpieczeństwa kolarzy związanego z uszczuplonym zespołem karetkowym. Widać że Pan Czesław to prawdziwy szef wyścigu i samiec alfa – od razu wyskoczył z samochodu Dyrektora wyścigu i osobiście telefonicznie (przez komórkę) zarządził całą sytuacją kryzysową. Brawo!

Alek
Alek

lider dojechał do mety.
A to miejsce kraksy:
https://maps.app.goo.gl/8pmeWfcK2CrhXiTV8

Alek
Alek

dobra w tych wynikach jest pomieszanie z poplątaniem, Vacek dnf, a jest Lapeira i Haig, nie ma się na razie co do tego przywiązywać

WyGienty
WyGienty

Gdzie są komentarze? Co się ostatnio dzieje na tym portalu?

Mikołaj
Mikołaj

Bardzo dziwny etap. Szkoda bo była szansa na fajną walkę na tej całej niedźwiedzicy

reko
reko

Etap fajny tak jak i trasa. Pamiętam parę lat artykuł na tym portalu NT niewykorzystanego potencjału Gór Sowich. Chyba Pan Lang przeczytal gdzieś zimowa porą. Jak dla mnie w tej części Polski najlepsze trasy na szosę i gravela, drogi coraz lepsze, w maju już jeden wyscig dla amatorów jest.

Kibic v3
Kibic v3

Jaki sens był w neutralizacji wyników po wznowieniu ścigania? I jak się to ma do porównań do ostatniego etapu TdF gdzie po prostu padał deszcz…

Don
Don

Kluczowy etap dla GC ,a neutralizuje się czasy , jeśli się nie mylę z taką sytuacją jjuż kiedyś mieliśmy do czynienia . Może zamiast wyścigu etapowego rozegrajmy cykl siedmiu klasyków , tam liczą się tylko miejsca . Może należłoby pomyśleć nad zmianą regulminu .

Alek
Alek

wiem że macie robote i wolniej akceptujecie komentarze, ale trochu zabawe psujecie 😀
Ale i tak lepsza zabawa to z przepływem informacji, w tv mówią, że liderem Vacek, na stronie tdp Langelotti, a wg FC liderem lapeira, a Haig też ukończył etap. Bilbao chyba nie leżał, w sumie nie do końca wiadomo ile osób tam leżało i kto dokładnie, bo ten kolarz treka to nie był Vacek bo on miał strój mistrza czech. Wszystcy ten sam czas, czy bonifikaty były przyznane? Trochę komedia

Eddie X
Eddie X

szczerze mówiąc nie za bardzo chce się to oglądać…

jasiu
jasiu

neutralizacja wypaczyła wyniki etapu, praca trzech uciekinierów na marne, widzowie pozbawieni emocji, etap na duży minus dla organizatorów. realizacja tv co raz gorsza:, za dużo widoków i niby promocji, różnice czasowe mało wiarygodne, kluczowe momenty wali pokazane ze zbyt dużych odległości. czekałem, cieszyłem się z walki reprezentantów i udziału Rafała i Michała ale teraz mi się odechciewa….