fot. Tour de Pologne/ Andrzej Gucwa

Rafał Majka (UAE Team Emirates – XRG) zajął 10. miejsce w drugim etapie 82. Tour de Pologne. Zespół z Emiratów chciał możliwie utrudnić wyścig rywalom, jednak na ostatnim kilometrze w peletonie wciąż było wielu zawodników, a w chaotycznej końcówce przyspieszył kolega klubowy Rafała – Jan Christen. Jak stwierdził mistrz Polski, Szwajcar zaatakował trochę za wcześnie.

Chcieliśmy zrobić troszeczkę mocniejszy wyścig, ale nie było gdzie. Podjazdy były zbyt płaskie żeby można było zrobić mocne tempo i rozszarpać trochę ten peleton. Młody (Jan Christen) troszeczkę za wcześnie poszedł. Mógł wyczekać. Jakieś 250 metrów od mety myślę, że byłby w stanie zafiniszować, a może nawet wygrać

Mistrz Polski docenił formę swojego klubowego kolegi. Zauważył jednak, że w pierwszej „dzisiątce” jest aktualnie trzech kolarzy UAE Team Emirates – XRG, co daje dużą elastyczność najlepszej drużynie rankingu UCI.

To było wiadome, że Christen jest w świetnej dytspozycji, ale mamy teraz trzech kolarzy w „dziesiątce” i możemy grać na różne karty. Jeżeli pójdzie jakiś niebezpieczny etap, to musimy tam być, ja czy McNulty. Ten wyścig rozegra się raczej na sekundy. Jutro będą bardzo duże roszady.

Majka wskazał dwa etapy, które jego zdaniem będą decydujące o zwycięstwie w 82. edycji Tour de Pologne.

Jutro i w Bukowinie będą kluczowe etapy. WIadomo, że Bukowinie zawsze są jakieś niespodzianki, a dla naszej ekipy im trudniejszy wyścig, tym lepiej

Zawodnik UAE Team Emirates – XRG przyznał, że jak na swój wiek, czuje się dobrze. Zauważył również pracę Michała Kwiatkowskiego, dzięki której jego zespół zaoszczędził trochę sił w końcówce.

Na 35 lat dobrze się czułem. Bardzo dobrą pracę dla swojego kolarza wykonał też Michał Kwiatkowski. DLa nas to było wyśmiecie, bo byliśmy z przodu, a ja, jak wiadomo nie jestem kolarzem eksplozywnym i starałem się utrzymać tempo pod górę i nie stracić sekund, bo na kolejnych etapach może być jakiś odjazd w końcówce i trzeba tam być

Rafał zapowiedział również walkę swojej drużyny nie tylko w zwycięstwo w jutrzejszym etapie, ale w całym wyścigu.

Nastawiamy się nie tylko na jutrzejszy etap, ale na cały wyścig. Mamy silną ekipę. Jutro będzie szarpanie od startu, więc może wydarzyć się wszystko. Jadę swoje ostatnie Tour de Pologne i chcę pojechać to dobrze. Jakby młody troszeczkę posłuchał to mógłby ten etap wygrać. Zabrakło trochę doświadczenia, ale jest na tyle silny, że prawdpodobnie będzie walczył o zwycięstwo w najbliższych dniach

– zakończył zwycięzca Tour de Pologne z 2014 roku.

Poprzedni artykułLotte Kopecky nie wie co z Mistrzostwami Świata: „Przy 90% formy ta podróż pójdzie na marne”
Następny artykułObiszów – jak zwykle – na medal! Bike Maraton 2025
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Out
Out

Christen (według komentatorów z TVP – Christi) wczoraj nie pierwszy raz udowodnił, że nie jest najostrzejszą kredką w tym piórniku.