Mathieu van der Poel, stając na starcie Criterium du Dauphine wrócił do ścigania po złamaniu nadgarstka, do którego doszło podczas zawodów Pucharu Świata w MTB w Nowym Mieście (25 maja). W rozmowie z AD Holender potwierdził, że nie porzucił planów zdobycia tęczowej koszulki w kolarstwie górskim.
Holender zakończył oba dotychczasowe etapy na trzecim miejscu. Po pierwszym z nich przekazał trochę informacji na temat stanu nadgarstka:
Nadgarstek już nie boli ale trochę jeszcze odczuwam skutki złamania. I tak jest lepiej niż się spodziewałem.
Zdaniem wielu mistrz świata w trzech konkurencjach powinien porzucić MTB by skupić się na szosie, gdzie odnosi sporo sukcesów. Zawodnik Alpecin – Deceunick odrzuca te rady, nie tracąc wiary w zdobycie tęczowej koszulki w kolarstwie górskim:
Zdecydowanie to jest moim celem. Mówienie, że tamten wypadek był mocnym ciosem to przesada. z pewnością nie było to nic przyjemnego zwłaszcza, że nie mogłem doczekać się startów w kolarstwie górskim. W dalszym ciągu robię jednak to co sobie postanowiłem. Zdanie innych nie spędza mi snu z powiek. Niepowodzenia są częścią naszego sportu. One tylko sprawiają, że jestem bardziej zmotywowany by się poprawić. To ode mnie zależy, czy udowodnię, że nadal mam w sobie to, czego potrzeba by mi się powiodło w MTB. Szczerze mówiąc, ta dyscyplina nadal sprawia mi przyjemność.
Po zakończeniu Tour de France van der Poelowi pozostaną niespełna dwa miesiące by przygotować się do Mistrzostw Świata w MTB, które odbędą się w szwajcarskim Valais w dniach 30 sierpnia – 14 września.








