fot. Giro d'Italia

Za nami pierwsza skuteczna ucieczka podczas 108. edycji Giro d’Italia. 8. etap na jej skutek padł łupem Luke’a Plappa, a nowym liderem został Diego Ulissi. Obaj panowie podczas wywiadów nie ukrywali swojego szczęścia, uśmiech nie znikał też z twarzy Primoža Rogliča, który „nie mógł nic więcej zrobić” i stracił różową koszulkę.

Choć ciężko w to uwierzyć to niemal 100 kilometrów zajęło kolarzom uformowanie ucieczki dnia, która odjechała od peletonu podczas 8. etapu Giro d’Italia. Próbowało wielu czołowych kolarzy, a ostatecznie sztuka ta udała się dwudziestce śmiałków. Niektórzy z odjazdem pożegnali się już po kilkunastu minutach, inni zaś pokazywali, że mają świetną nogę i mogą powalczyć o wygraną. Do tej drugiej grupy należał Luke Plapp (Team Jayco AlUla), który mimo chwilowego kryzysu zdołał we właściwym momencie dogonić rywali, a następnie rozpocząć samotny rajd po zwycięstwo. Mający dotychczas w swoim dorobku „tylko” 6 tytułów mistrza kraju oraz wygrany etap Tour of Hellas (2.1) Australijczyk nareszcie wygrał coś wielkiego – okazał się być najlepszym na odcinku Giro d’Italia!

To szaleństwo! Po prostu nie mogę w to uwierzyć. Tak długo próbowałem… Rok temu się nie udało, ale teraz mam to! Planowaliśmy walkę na tym etapie od tygodni, ale to, co wydarzyło się tego popołudnia, było niesamowitą walką o znalezienie się w ucieczce. W pewnym momencie byłem bliski poddania się, ale gdy oderwaliśmy się jakoś to poszło. Cieszę się, że miałem u boku Koena Bouwmana. Pomógł mi, a później wziąłem sprawy w swoje ręce i zdecydowałem się na atak z daleka. Dlaczego? Ponieważ nie miałbym szans w sprincie. W tym roku tymczasem ataki z daleka są bardzo skuteczne. Myślę, że to przewaga psychiczna, gdy jedziesz po zwycięstwo to masz motywację, której brakuje rywalom. W kolarstwie bywają gorsze chwile i czasem trzeba długo czekać by wrócić na szczyt, ale dziś… to mi wiele rekompensuje!

— opowiadał Luke Plapp.

Ze szczęścia płakał wczoraj nie tylko Australijczyk z Team Jayco AlUla, ale i Diego Ulissi. Choć 35-letni Włoch ma w swoim dorobku aż 8 wygranych etapów Giro d’Italia, a w sumie 48 zawodowych zwycięstw to w dorobku dotychczas brakowało mu koszulki lidera wielkiego touru. Sprawa tego rozstrzygała się na sekundy, a kamery złapały moment gdy kolarz XDS Astana Team dowiaduje się, że przez minimum jeden dzień będzie posiadaczem różowego trykotu.

Noszenie różowej koszulki to marzenie każdego dziecka, gdy zaczyna jeździć na rowerze, a zwłaszcza jeśli jest się Włochem. Osiągnięcie tego teraz, pod koniec mojej kariery, jest niesamowicie przyjemne. To nagroda za te wszystkie lata starań

— mówił wyraźnie wzruszony Diego Ulissi.

Pojawienie się nowego lidera oznacza, że ktoś inny musiał stracić koszulkę lidera. Z tą pożegnał się Primož Roglič, który jednak niespecjalnie zdawał się tym smucić. Oczywiście z szacunku do wyścigu padło kilka okrągłych i poprawnych politycznie słów, ale czuć było, że kolarz Red Bull – BORA – hansgrohe jest zadowolony z takiego rozstrzygnięcia.

To był gorący, ciężki dzień. Musieliśmy pozwolić tej grupie odjechać. Moi koledzy byli supersilni i zrobiliśmy, co mogliśmy, ale dziś nie mogliśmy zrobić nic więcej. Czasami ma się koszulkę, czasami się ją traci. Mam jeszcze wiele dni by ją odzyskać

— mówił Primož Roglič.

Dziś na kolarzy czeka „małe Strade Bianche”, bo tak nazywany jest 9. etap poprowadzony przez białe drogi Toskanii i kończący się w Sienie. Można być prawie pewnym, że ten odcinek przyniesie kolejne różnice w klasyfikacji generalnej, a zatem i potencjalnie kolejną zmianę na pozycji lidera całego wyścigu.


Wszystko o 108. Giro d’Italia:
Poprzedni artykułMedia: Steven Kruijswijk odnowi kontrakt z Team Visma | Lease a Bike
Następny artykułSterrati na deser – zapowiedź 9. etapu Giro d’Italia 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze