fot. UAE Team Emirates - XRG

Tadej Pogačar pewnie dopiął swego i wygrał klasyfikację generalną oraz 2 etapy tegorocznego UAE Tour. Słoweniec po zaprezentowaniu się przed sponsorami swojej ekipy skupi się teraz na długiej i intensywnej kampanii wyścigów jednodniowych.

Gdziekolwiek Tadej Pogačar się nie pojawi to ostatnimi czasy kończy się to jego zwycięstwem. Dotyczy to przede wszystkim klasyfikacji generalnych wyścigów wieloetapowych, w których Słoweniec jest niepokonany od lipca 2023 roku – wówczas zajął 2. miejsce w Tour de France. Jeszcze ciekawiej jest gdy spróbujemy odszukać ostatnią porażkę kolarza UAE Team Emirates – XRG w takowych wyścigach z wyłączeniem wielkich tourów – wówczas trzeba się cofnąć aż do kwietnia 2021 roku i Itzulia Basque Country, kiedy to pokonali go Primož Roglič i Jonas Vingegaard. Ciężko się zatem dziwić luzowi, z jakim 26-latek się ściga, a także temu, że ten czerpie ogromną przyjemność z jazdy i doskonale bawi się na rowerze. Było to widać także i podczas finałowego etapu UAE Tour, kiedy to grupa z jego udziałem oderwała się na długo przed wspinaczką na metę korzystając z bocznych podmuchów wiatru.

Mocno powiało z boku, pojawiło się sporo chaosu w grupie. My, kolarze walczący o klasyfikację generalną, musieliśmy być naprawdę ostrożni i zawsze uważni. Gdy znaleźliśmy się z przodu to na początku nie wierzyłem, że ułoży się między nami współpraca, ale ostatecznie poszło to do mety, więc niezwykle podobał mi się ten dzień. Florian i Rune wspierali mnie na czele, dostarczali mi wodę, chłodzili mnie i osłaniali. To było idealne. Mogłem zaatakować dopiero gdy Rune zakończył swoją pracę. Chłopaki wykonali świetną robotę, więc postanowiłem spróbować akcji solo – nie chciałem być zaskoczony przez rywali, kontratakować ani nic podobnego

— opowiadał na mecie Tadej Pogačar.

Słoweniec teraz długo odpocznie sobie od wyścigów wieloetapowych – UAE Tour było jedyną tego typu próbą kolarza UAE Team Emirates – XRG w pierwszej części sezonu. 26-letni mistrz świata ma teraz przed sobą intensywny okres pełen startów w klasykach – przed nim kolejno Strade Bianche (8.03), Mediolan-San Remo (22.03), E3 Saxo Classic (28.03), Gandawa-Wevelgem (30.03), Ronde van Vlaanderen (6.04), Amstel Gold Race (20.04), Strzała Walońska (23.04) oraz Liège-Bastogne-Liège (27.04). Po takiej kampanii Słoweniec uda się na obóz wysokogórski, z którego powróci dopiero na Critérium du Dauphiné, które będzie ostatnim etapem przygotowań do Tour de France.

To był dobry wyścig. Teraz nie mam w planach ścigania w wyścigach wieloetapowych aż do Dauphiné, więc pora przestawić się na klasyki i postaram się cieszyć nimi nie mniej niż tą edycją UAE Tour!

— zakończył zwycięzca 2. wyścigu wieloetapowego z kalendarza UCI World Tour w sezonie 2025.

Poprzedni artykułDario Cataldo, dyrektor sportowy XDS Astana Team: „Możemy się utrzymać”
Następny artykułTour des Alpes-Maritimes 2025: Christian Scaroni wygrywa trudną etapówkę
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze