Siódma runda cyklu Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym odbyła się na trasie we francuskim Besançon. Wyścigi elity kobiet mi mężczyzn zdominowali mistrzowie świata − Fem van Empel i Mathieu van der Poel − którzy ponownie nie mieli sobie równych.
Mathieu van der Poel po raz piąty
Początek wyścigu poszedł najlepiej Toonowi Aertsowi (Deschacht-Hens-FSP), który objął prowadzenie po starcie. Z problemami mierzyli się natomiast jego rodacy z Pauwels Sauzen-Bingoal − Eli Iserbyt po kiepskim rozpoczęciu rywalizacji spadł o kilka pozycji, a już na pierwszej rundzie upadek zanotował Michael Vanthourenhout, przez co ugrzązł na przełomie czwartej i piątej dziesiątki.
W międzyczasie do prowadzącego Toona Aertsa dołączył Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck). Duet zaczął powiększać przewagę nad resztą stawki, w tym jadącym na trzeciej pozycji Felipe Ortsem (Ridley Racing Team). Jednocześnie kolejne problemy miał Michael Vanthourenhout, który tym razem musiał wymienić buta. Po kilkunastu minutach rywalizacji cios zadał Mathieu van der Poel i odjechał Toonowi Aertsowi.
Na francuskiej trasie dobrze odnajdywał się także Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck) i to właśnie on doskoczył do Belga. Kolejne pozycje na trzecim okrążeniu zajmowali Joran Wyseure (Crelan-Corendon) i Loris Rouiller.
Najwięcej emocji dostarczała kibicom wyrównana walka Aertsa i Vandeputte, ale interesujące było też to, co działo się za ich plecami. W górę pięli się bowiem Iserbyt i Vanthourenhout. Pierwszy z nich zaczął zbliżać się do Jorana Wyseure, a drugi zdołał wskoczyć do czołowej dziesiątki.
Pierwsze miejsce cały czas zajmował Mathieu van der Poel, mający sporą przewagę. Mistrz świata pewnie dojechał do mety przed drugim Toonem Aertsem i odniósł piąte zwycięstwo w tym sezonie. Trzeci był Niels Vandeputte, a czwarty Eli Iserbyt. Niezwykle pechowy wyścig zdołał uratować Michael Vanthourenhout, który zakończył zmagania na 7. pozycji i zminimalizował punktową stratę do Toona Aertsa. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata dzieli ich obecnie 25 punktów.
W zmaganiach we francuskiej rundzie Pucharu Świata wystartował mistrz Polski Marek Konwa (TJ Auto Skoda MB) i uplasował się na 35. miejscu.
Wcześniej w wyścigach kategorii młodzieżowych brali udział dwaj inni polscy zawodnicy. Ksawier Garnek z UKS Krupiński Suszec był 34. wśród orlików, a w rywalizacji juniorów Kacper Mizuro (Pho3nix Cycling Team) zajął 58. miejsce.
Zdecydowana wygrana Fem van Empel
Zgodnie z tradycją, zmagania znakomicie rozpoczęła Marie Schreiber z Team SD Worx-Protime, jednak spadła z prowadzenia już na pierwszym wymagającym zjeździe, gdzie zaliczyła upadek. Pech Luksemburki wykorzystały Fem van Empel (Team Visma | Lease a Bike) i Zoe Backstedt (Canyon//SRAM Racing), awansując na dwie czołowe lokaty.
Mistrzyni świata zaczęła odjeżdżać i zyskiwać przewagę, a do Brytyjki dołączyły Lucinda Brand (Baloise Trek Lions) i Blanka Vas (Team SD Worx-Protime), tworzące grupę pościgową. Jednocześnie nieco dalej jechała kolejna pogoń, a wśród zawodniczek jadących na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki były Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike) i Ceylin del Carmen Alvarado (Alpecin-Deceuninck).
Kolejne rundy uwypuklały różnice pomiędzy zawodniczkami. Fem van Empel stale się oddalała, a na następnych pozycjach jechały odpowiednio Brand, Vas i Backstedt, do której zbliżała się Vos. Mimo dobrej jazdy 8-krotnej mistrzyni świata, w swoim przełajowym debiucie w tym sezonie zajęła ona 5. miejsce. Ponownie triumfowała Fem van Empel, a podium uzupełniły Lucinda Brand i Blanka Vas.
W klasyfikacji generalnej prowadzi kolarka Baloise Trek Lions − Brand (215 punktów) − mająca 46 oczek przewagi nad drugą Van Empel.









