Ostatnim akcentem męskiego World Touru w sezonie 2024 będzie wyścig Gree-Tour of Guangxi. Do Chin w tym roku wybrało się aż 16 z 18 World Teamów, a to w połączeniu z dwiema dzikimi kartami oraz reprezentacją Chin stworzy nam ciekawy, kolorowy peleton rywalizujący na dalekim wschodzie. Kto pójdzie w ślady Tima Wellensa, Gianni Moscona, Enrica Masa i Milana Vadera i wygra w Chinach?
Przed nami 5. edycja Gree-Tour of Guangxi – wyścigu, który od samego początku swojego istnienia stał się częścią kalendarza UCI World Tour. Impreza ta zadebiutowała w 2017 roku i pierwsze edycje wspominali kolejno wspomniani już Tim Wellens, Gianni Moscon i Enric Mas, po czym nastąpiła aż 3-letnia pandemiczna przerwa. Przed rokiem zmagania w Chinach powróciły, a ich dość zaskakującym triumfatorem był wówczas Milan Vader z Jumbo-Visma. Kto teraz sięgnie po zwycięstwo w tym wyścigu?
Trasa
Wyścig będzie się składał z 6 etapów i prawdopodobnie aż 5 z nich zakończy się sprintem z dużego peletonu. Wszystko rozpocznie się w Fangchenggang, mieście partnerskim Rzeszowa, by poprzez kilka pofałdowanych odcinków dotrzeć do piątego, królewskiego etapu z metą w Nongla (3,3 km; 6,6%), czyli ścianki, na której najtrudniejszym fragmencie (1,2 km; 14,8%) rokrocznie rozstrzygała się klasyfikacja generalna tego wyścigu.
1. etap (15.10, wtorek): Fangchenggang – Fangchenggang (149,4 km)

2. etap (16.10, środa): Chongzuo – Jingxi (181,5 km)

3. etap (17.10, czwartek): Jingxi – Bama (214 km)

4. etap (18.10, piątek): Bama – Jinchengjiang (176,8 km)

5. etap (19.10, sobota): Yizhou – Nongla (165,8 km)

6. etap (20.10, niedziela): Nanning – Nanning (134,3 km)

Faworyci klasyfikacji generalnej
Cały wyścig rozstrzygnie się prawdopodobnie ponownie na jednej ściance, a zatem wytypowanie tego kolarza, który będzie najmocniejszy danego dnia przez ledwie około 10 minut nie jest proste. Do obrony tytułu przystępuje Milan Vader (Team Visma | Lease a Bike), aczkolwiek mam wrażenie, że powtórzyć sukces sprzed roku może mu być niezwykle ciężko.
Wielką zagadką jest forma poszczególnych zawodników w drugiej połowie października oraz to jak ci zniosą podróż i aklimatyzację oraz wreszcie na ile poważnie podejdą do ścigania na, patrząc z kolarskiej perspektywy, drugim końcu globu. Gdyby nie wszelakie okoliczności moim głównym faworytem byłby Jhonatan Narváez (INEOS Grenadiers), tak moimi kandydatami do triumfu są kolarze Team dsm-firmenich PostNL – Oscar Onley pokazał, że potrafi poważnie traktować ściganie w mniej popularnych wyścigach World Tour triumfując na królewskim etapie Santos Tour Down Under w tym roku, zaś Max Poole niedawno wygrał w Malezji klasyfikację generalną PETRONAS Le Tour de Langkawi, więc z pewnością ma nad rywalami przewagę długiej aklimatyzacji w regionie.
Myślę, że bardzo skupione na celu mogą być ekipy z dalszych miejsc w rankingu. Po duże punkty sięgnąć będą chcieli liderzy Astana Qazaqstan Team, czyli Alexey Lutsenko i Lorenzo Fortunato. Smak wygranej w worldtourowym wyścigu zna już najlepszy w tegorocznym UAE Tour Lennert Van Eetvelt (Lotto Dstny), odkryć chciałby go z kolei świetnie ścigający się w tym roku na wszelakich kontynentach Joseph Blackmore (Israel – Premier Tech).
A może warto postawić na dominatorów? UAE Team Emirates do Chin wysłało mocny skład, którego częścią będą z najlepszy w pierwszej edycji Tim Wellens, Pavel Sivakov, Felix Großschartner i młody Igor Arrieta. Na kilka kart zagrać może także Lidl-Trek z Quinnem Simmonsem i odchodzącym z ekipy Natnaelem Tesfatsionem czy Decathlon AG2R La Mondiale Team, gdzie wystąpią Alex Baudin i Victor Lafay.
Szeroką listę faworytów uzupełniają Robert Stannard (Bahrain-Victorious), Esteban Chaves (EF Education – EasyPost), wracający po paskudnej kontuzji Luke Plapp (Team Jayco AlUla), Kevin Colleoni (Intermarché – Wanty), żegnający się z ekipą Emanuel Buchmann oraz jego klubowy kolega Maximilian Schachmann (Red Bull – BORA – hansgrohe).
Faworyci sprintu
Potencjalnie aż 5 etapów może zakończyć się pojedynkami najszybszych kolarzy w peletonie, a to zawsze przyciąga zawodników zainteresowanych tego typu skalpami. Pod nieobecność rekordzisty tego wyścigu, mającego w swoim dorobku aż 6 odcinków Fernando Gavirii o tytuł nowego króla sprintu na chińskiej ziemi spróbuje powalczyć co najmniej kilkunastu kolarzy.
Moim zdaniem głównymi faworytami powinni być dobrze obyci ze ściganiem w Azji ledwie 21-letni Luke Lamperti (Soudal Quick-Step) oraz najlepszy na jednym z odcinków przed rokiem Juan Sebastián Molano (UAE Team Emirates). Przełamania z pewnością szukać będzie Fabio Jakobsen, acz moim zdaniem jego ekipa postawi na dużo młodszego Caspera van Udena (Team dsm-firmenich PostNL). Kilka opcji ma także Astana Qazaqstan Team, gdzie finiszować mogą Max Kanter, Gleb Syritsa i Davide Ballerini.
O wysokie miejsca w sprincie powalczyć powinni także Marijn van den Berg (EF Education – EasyPost), Ethan Vernon (Israel-Premier Tech), Milan Fretin (Cofidis), David Dekker (Arkéa – B&B Hotels), Matevž Govekar (Bahrain-Victorious), Alex Kirsch (Lidl-Trek), Lionel Taminiaux (Lotto Dstny), Davide Cimolai (Movistar Team), Blake Quick (Team Jayco AlUla) czy Binyan Ma (Reprezentacja Chin).
Transmisja
Końcówki każdego etapu będą pokazywane z angielskim komentarzem w Maxie / Playerze. Zwykle meta zaplanowana jest w okolicach 8:00-8:30 polskiego czasu.
Lista startowa 5. Gree-Tour of Guangxi:
Dane dostarcza FirstCycling.com









