25- letni Belg doczekał się pierwszego zawodowego zwycięstwa. Kolarz Alpecin – Deceuninck był najlepszy we włoskim klasyku.
W ubiegłym sezonie Stan Van Tricht był dwukrotnie bliski triumfu. Podczas Duracell Dwars door het Hageland oraz Tour of Leuven – Memorial Jef Scherens zajmował miejsce tuż za zwycięzcą. Tym razem to on okazał się najszybszy na trasie 105.edycji Coppa Bernocchi – GP Banco BPM.
Warto dodać, że Belg znalazł się w ucieczce dnia i przed peletonem spędził ponad 150 kilometrów. Znalazł siły na końcowy sprint, w którym okazał się najszybszy.
– Miałem trudny sezon, ale dzisiaj naprawdę czułem się bardzo dobrze. Widziałem, że w odjazd zabierają się zawodnicy z mocnych drużyn i postanowiłem zrobić to samo. Później musiałem jechać mądrze i liczyć, że nasza ucieczka powalczy o końcowy triumf. W sprincie jechałem za Adrią, ale po ataku Powlessa postawiłem wszystko na jedną kartę. Bardzo się cieszę, że tym zwycięstwem mogłem potwierdzić swoją wysoką dyspozycję, którą miałem w ostatnich tygodniach
– powiedział na mecie Stan Van Tricht.
Dla Belga to pierwszy sezon w Alpecin – Deceuninck i oficjalnie nie ma podpisanej umowy na przyszły rok. Być może ten triumf przybliży go do nowego kontraktu.









