Foto: UCI

Lorenzo Finn (Włochy) po fenomenalnej jeździe zdobył złoty medal Mistrzostw Świata w kategorii juniorów. Kilka razy atakujący Patryk Goszczurny wywalczył piętnaste miejsce. 

Na juniorów walczących o medale MŚ w Zurychu czekał dystans ponad 127 kilometrów i przewyższenie 1913 metrów. Najpierw muszą pokonać płaski dojazd oraz podjazd do Binz (1,5 km; 9,4%), a następnie 3,5 lokalnej rundy wokół Zurychu z podjazdami z kilkoma podjazdami.

W składzie reprezentacji Polski znaleźli się: Patryk Goszczurny i Dominik Krzyśków (obaj JEGG-DJR Academy), Jan Jackowiak i Maciej Sorbian (obaj UKS Copernicus CCC Toruń) oraz Szymon Ilski (UKS TFP Jedynka Kórnik).

Rywalizacja rozpoczęła się niestety przy padającym deszczu, który utrudniał ściganie. Tempo było dość wysokie i za peletonem powoli znaleźli się dość egzotyczni kolarze. Po lekkim uspokojeniu na atak zdecydował się Tural Israfilov (Azerbejdżan).

Niestety po chwili mieliśmy kraksę, w którą zaplątali się między innymi Ilski oraz Jackowiak. Polacy na szczęście wrócili do wyścigu, ale Duńczycy na czele dyktowali ponownie mocne tempo. Głównie przez to kolarz będący w ucieczce został doścignięty.

Już po pierwszym podjeździe peleton mocno się naciągnął. Wysoko jechał i atakował Goszczurny. 81 kilometrów przed metą kolarze po raz pierwszy przejeżdżali linię mety. W czołówce jechało już tylko 22 zawodników, a kolejna grupa traciła ponad minutę.

Co chwilę mieliśmy próby ataków. Po akcji Lorenzo Finna (Włochy) i Héctora Álvareza (Hiszpania) z czołówki odpadali kolejni zawodnicy, a był to między innymi mistrz Europy Felix Ørn-Kristoff (Norwegia).

70 kilometrów przed metą zaatakował Patryk Goszczurny, ale szybko został doścignięty. Nie było chwili wytchnienia w tym wyścigu, a tempo było bardzo wysokie. Ponownie na czoło wyszedł Lorenzo Finn i dość szybko wypracował sobie przewagę.

Na kolejnym podjeździe pod Zürichbergstrasse (700 m; 8,4%) kryzys przeżywał Goszczurny, a z jego grupki odjechali: Albert Withen Philipsen (Dania), Paul Seixas (Francja), Héctor Álvarez (Hiszpania), Senna Remijn (Holandia) i Sebastian Grindley (Wielka Brytania).

Prowadzący Włoch 41 kilometrów przed metą miał 20 sekund przewagi nad drugą grupką, a grupa z Polakiem traciła kolejne 50 sekund. Niedługo później Finn został doścignięty, ale tempa nie wytrzymali dość nieoczekiwanie Seixas i Remijn. Niestety warunki do ścigania były coraz trudniejsze przez rzęsiście padający deszcz.

Z grupki Goszczurnego odjechali natomiast Matisse Van Kerckhove (Holandia), Ashlin Barry (USA), Jurgen Zomermaand (Holandia) i Paul Fietzke (Niemcy).

Na ostatnią rundę (niespełna 27 km) czołówka wjechała 30 sekund przed Remijnem, który zostawił z tyłu Seixasa. Podczas pokonywania podjazdu Zürichbergstrasse tempa nie wytrzymał Grindley, a po chwili także Álvarez. Na zjeździe niestety upadł obrońca tytułu z Glasgow Philipsen.

Włoch poczekał na Hiszpana i na czele mieliśmy dwóch zawodników. Nie było jednak porozumienia w tej dwójce. Álvarez nie miał zamiaru dyktować tempa, więc Lorenzo Finn postanowił zaatakować.

Do zmęczonego Hiszpana dojechał 16 kilometrów przed metą Grindley. 50 sekund tracił do nich Remijn i wyglądało na to, że Holender nie będzie walczył o medal.

Po kolejnym przyspieszeniu Grindleya „strzelił” Hiszpan i Brytyjczyk zmierzał po srebrny medal, bo Finn był dzisiaj poza zasięgiem rywali.

Włoch kręcił bardzo mocno i powiększał swoją przewagę i niezagrożenie dotarł na solo do mety zdobywając złoty medal i „tęczową” koszulę Mistrzostw Świata. Srebrny medal wywalczył Sebastian Grindley (Wielka Brytania) i jest to pierwszy medal tej nacji w kategorii juniorów w wyścigach ze startu wspólnego.

Piekielnie zmęczonego Alvareza dogonili rywale i trzeci z medali zgarnął po finiszu z trójki Senna Remijn (Holandia).

Wyniki wyścigu ze startu wspólnego juniorów w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

 


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Zurych 2024:

Poprzedni artykułSkład reprezentacji Polski na torowe mistrzostwa świata
Następny artykułMedia: Start Giro d’Italia 2025 z Albanii
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze