Foto: Alex Duffill / INEOS Grenadiers

Kolumbijczyk chciałby mieć na koncie wygrane wszystkie wielkie toury. Tour de France oraz Giro d’Italia ma już „odhaczone”.

Egan Bernal niedawno przeszedł operację, która miała go uwolnić od bólu pleców. Zmagał się z nim już od dawna. Mimo tych problemów ma za sobą naprawdę udany sezon. Był trzeci w klasyfikacji generalnej Volta Ciclista a Catalunya, a oczko niżej plasował się w Tour de Suisse. Dość dobrze rozpoczął Tour de France, ale ostatecznie zajął tam 29. miejsce.

– Kiedy patrzę wstecz na mój sezon, to nie był on taki zły. Zacząłem go jednak z większymi oczekiwaniami, bo chciałem wrócić do wygrywania. Jednak po raz pierwszy od mojego wypadku w 2022 roku mogłem cieszyć się z miejsca na podium. Jeżdżę na wyższym poziomie niż wcześniej, ale czołówka także znacznie się poprawiła

– powiedział w wywiadzie dla kolumbijskiego „AS”.

27- letni zawodnik przyznał o czym marzy jako zawodowy kolarz:

– Wygrywałem w swojej karierze już Tour de France i Giro d’Italia. Do pełni szczęścia brakuje mi więc hiszpańskiej Vuelty. Wiem, że to bardzo trudne zadanie, ale wciąż w to wierzę. To jest moje wielkie marzenie. 

Poprzedni artykułZurych 2024: Mattias Skjelmose na czele Duńczyków
Następny artykułZurych 2024: Tom Pidcock na czele Wielkiej Brytanii
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Stasio
Stasio

Pogacar i uae zabetonują kolarstwo na lata, już wieje nudą gdy wiadomo kto wygra.
Nie rozumie jak w sporcie gdzie liczy się tylko sila bo wielkie tury decydują się w jeździe pod górę, x taktyką znikomą bo sterowana z radia nie znajdzie się na świecie jakiś osilek co mógłby rywalizować.