Foto: Sprint Cycling / UAE Team Emirates

Tadej Pogačar (UAE Team Emirates) po solowym ataku wygrał Grand Prix Cycliste de Montréal. Słoweniec świetnie wykończył pracę Rafała Majki i reszty kolegów z ekipy. 

13. edycja klasyka w Montrealu odbyła się na dobrze znanej trasie prowadzonej na rundach. Kolarze mieli ich do przejechania siedemnaście, a składało się to na dystans 209,1 kilometra i 4573 metry przewyższenia.

Jedynym Polakiem, który walczy w tym roku w kanadyjskich klasykach był Rafał Majka (UAE Team Emirates).

Po kilku atakach ostatecznie przed peletonem kręcili Michael Leonard (INEOS Grenadiers), Gil Gelders (Soudal Quick-Step) i Dries De Bondt (Decathlon AG2R La Mondiale Team).

Ich przewaga oscylowała wokół trzech minut, a w peletonie pracę wykonywali głównie kolarze UAE Team Emirates.

Przez kraksy i zmęczenie trasą z wyścigu wycofali się między innymi: Arnaud De Lie (Lotto Dstny), Lawson Craddock (Team Jayco AlUla) czy Marius Mayrhofer (Tudor Pro Cycling Team).

Jako pierwszy z odjazdu odpadł De Bondt. Natomiast 50 kilometrów przed metą Matej Mohorič (Bahrain – Victorious) dojechał do czołówki. Dość szybko tempa Słoweńca nie wytrzymał Leonard i na czele mieliśmy dwóch kolarzy. Jednak ten odjazd nie był na rękę kolarzom UAE Team Emirates.

Dwójka została doścignięta na 36 kilometrów przed metą. Cały czas sytuację kontrolowali koledzy Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates). Podczas przedostatniego podjazdu pod Côte Camillien-Houde (2.3 km; śr. 6.2%) tempo podkręcił Rafał Majka. Pracę Polaka wykorzystał Pogačar i bardzo szybko odjechał od konkurentów.

Słoweńca próbował gonić Neilson Powless (EF Education – EasyPost), ale dostał doścignięty przez kolejną grupkę. Tuż przed końcem przedostatniej rundy w kontrę zabrali się: Bart Lemmen (Team Visma | Lease a Bike), Julian Alaphilippe (Soudal Quick-Step), Pello Bilbao (Bahrain – Victorious) i Alex Aranburu (Movistar Team).

Pogačar na 10 kilometrów przed metą miał już 40 sekund przewagi. Natomiast z goniącej grupki odpadł Lemmen, a w pogoń ruszył Bilbao. Bask odjechał od konkurentów, którzy niezbyt ze sobą współpracowali.

Niezagrożony Tadej Pogačar (UAE Team Emirates) dojechał na solo do mety i mógł się cieszyć z kolejnego zwycięstwa w sezonie.

Drugie miejsce wywalczył Pello Bilbao (Bahrain – Victorious), a trzecie Julian Alaphilippe (Soudal Quick-Step).

Wyniki Grand Prix Cycliste de Montréal 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułTrofeo Matteotti 2024: Orluis Aular wygrywa we Włoszech
Następny artykułMedale Małgorzaty Krawczyk i Pawła Arciszewskiego w mistrzostwach świata osób niesłyszących
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Andrzej
Andrzej

Można się z nimi nie zgadzać ale mam dwie opinie:
Krótkoterminowa – gdyby duża grupa za plecami Pogačara od początku zgodnie pracowała to by go dogonili, bo nie był dzisiaj w hiper formie.
Długoterminowa – Evenepoel jest lepszy w klasykach od Pogačara i wygrałby z nim tak samo dzisiaj jak i wygra w Zurychu (chyba, że tam namiesza obecność Rogliča).

Tadeusz
Tadeusz

Kto to pisał?” Natomiast 50 kilometrów przed metą Matej Mohorič (Bahrain – Victorious).”???? Ale że co Mohorič?
„Niezagrożony Tadeja Pogačara” ??? W jakim języku to jest pisane???? Macie limity czasowe na publikacje i nie ma czasu na korektę? Może trochę wolniej i poprawniej? Aż oczy bolą 🤦🏻‍♂️