fot. La Vuelta / Unipublic / Sprint Cycling Agency

Już dziś wieczorem wszystko stanie się jasne w odniesieniu do wielkich tourów kolarskiego sezonu 2024. Po całym mnóstwie pojedynków w górach, uczestnicy obfitującej w zwroty akcji 79. edycji Vuelta a España po raz ostatni wyjadą na trasę na ulicach Madrytu, by zmierzyć się z rywalami i tykającym zegarem na tle ikonicznych zabytków stolicy Hiszpanii.

W tę niedzielę przed kolarzami 24,6 kilometra i ok. 200 metrów przewyższenia w ramach jazdy indywidualnej na czas, która prowadzi z położonego na północnych obrzeżach miasta Distrito Telefonica aż do ścisłego centrum Madrytu.

Do wyeksponowanych przez wyścig atrakcji należą między innymi Prado i Fontanna Kybele, a trasa niedzielnego odcinka – chociaż jak na miejską nie jest zupełnie płaska – za sprawą wielu technicznych fragmentów dedykowana jest specjalistom.

Oto, co na temat 21. etapu 79. edycji Vuelta a España napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

21. etap (8 września, niedziela): Madryt – Madryt (24,6 km, ITT)

Ostatnie dwie edycje Vuelta a España kończyły się etapami przyjaźni w Madrycie, ale tym razem stolica Hiszpanii będzie oglądała pojedynek do samego końca między bohaterami wyścigu. Ostatni kolarze rampę startową opuszczą dopiero o 19:30, a zatem do samego wieczora będziemy czekali na to kto ostatecznie wygra hiszpańską trzytygodniówkę.

O samej czasówce ciężko napisać coś ciekawego – jest płaska, w pierwszej części bardzo kręta i techniczna, a na 24-kilometrowej trasie można się naliczyć w sumie aż 14 istotnych zakrętów, w tym dwóch nawrotów. Średnie prędkości nie będą zatem rekordowe, a do ostatniego metra trzeba będzie zachować skupienie by głupim błędem nie zaprzepaścić 3 tygodni wysiłku.

Pogoda

27 stopni Celsjusza w czasie rozgrywania niedzielnego etapu, bez szans na wystąpienie opadów deszczu. Wiatr nie będzie po południu silny (do 15 km/h), ale mniej więcej w połowie rywalizacji jego kierunek ma się zmienić (z SW na NW), z korzyścią dla później startujących kolarzy.

Faworyci

Trzy tygodnie intensywnej rywalizacji często wyrównują szanse pomiędzy specjalistami i najlepszymi kolarzami klasyfikacji generalnej na trasie zamykającej wielki tour czasówki. Miejski charakter tej madryckiej delikatnie wskazuje jednak na tych pierwszych.

Do tego grona zaliczyć trzeba przede wszystkim Stefana Künga (Groupama-FDJ), Bruno Armiraila (Decathlon AG2R La Mondiale), Edoardo Affiniego (Visma | Lease a Bike), Victora Campenaertsa (Lotto Dstny), Mathiasa Vacka (Lidl-Trek), Nelsona Oliveirę (Movistar) i Mattię Cattaneo (Soudal-Quick Step), ale również zwycięzcę otwierającego 79. edycję Vuelty etapu – Brandona McNulty’ego (UAE Team Emirates).

Spośród najlepszych kolarzy klasyfikacji generalnej stawiać trzeba na Primoža Rogliča (Red Bull-BORA-hansgrohe), ale Słoweniec nie potrzebuje zwycięstwa na wieńczącym wyścig odcinku, by jeszcze raz udowodnić, że jest obecnie niekwestionowanym królem hiszpańskiego wielkiego touru.

Na bardzo dobry wynik stać również Mattiasa Skjelmose (Lidl-Trek), Floriana Lipowitza (Red Bull-BORA-hansgrohe) i Carlosa Rodrigueza (INEOS Grenadiers), a spośród wymykających się powyższym klasyfikacjom zawodników Jaya Vine’a (UAE Team Emirates), Kaspera Asgreena (Soudal-Quick Step) i Mauro Schmida (Jayco AlUla).

Kolejność startu do indywidualnej jazdy na czas


Wszystko o 79. Vuelta a España:

Poprzedni artykułRed Bull – Bora – hansgrohe w przetrzebionych szeregach. Dyrektor sportowy potwierdza powód
Następny artykułPaul Seixas nie wyklucza rozbratu z Decathlon AG2R La Mondiale
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Majkel Wantyrnałt.
Majkel Wantyrnałt.

Han pasado czy coś takiego…

Fabi
Fabi

Najnudniejszy 3-tygodniowy tour od lat. Do zapomnienia. Na Roglicu cieniem kładzie się kombinowanie ze zmianą roweru i jazdą za samochodem. 20 sek kary to bardzo malo. Jednym słowem Nieelegacko wygrana Vuelta.