fot. Decathlon AG2R La Mondiale

Cztery żółte kartki i 1500 franków szwajcarskich — w taki sposób ekipa Decathlon AG2R La Mondiale została ukarana blokowanie drogi na podjeździe pod Puerto Aguasantas. Broniący czerwonej koszulki zawodnicy nie chcieli, by żaden inny kolarz dołączył do ucieczki, na czym ucierpiał trzeci w klasyfikacji generalnej Richard Carapaz.

Wielkie toury w ostatnich latach przyzwyczaiły nas do wielkich emocji, których doświadczamy nie tylko w końcówkach, ale często także we wcześniejszych fazach etapów. Jest tak między innymi w odcinkach określanych jako te dla ucieczki. Nie inaczej było wczoraj w Vuelta a España, gdzie kolarze rywalizowali na górzystym etapie ze startem i metą w Padrón.

Od samego początku wielu zawodników było zainteresowanych odjazdem, a — w myśl kolarskiego powiedzenia „gaz robi gaz” — żadna akcja nie była w stanie oderwać się od peletonu. Ataki nie ustawały, a kolejne kilometry ścigania mijały. Peleton przekroczył linię mety w Padrón po raz pierwszy i zbliżył się do kategoryzowanego podjazdu pod Puerto Aguasantas, który również prowokował przyspieszenia.

Ciągłych ataków miała dość ekipa Decathlon AG2R La Mondiale. Być może ze względu na obecność gwiazd na kolorowych strojach, zawodnicy francuskiej drużyny, w której ściga się lider wyścigu Ben O’Connor, na chwilę poczuli się szeryfami peletonu, blokując drog.

Nie chcieli, by ktokolwiek spoza kilkudziesięcioosobowej grupy wyrwał się do przodu. Każda taka próba była tłumiona w zarodku, a jazda zawodników Decathlon AG2R La Mondiale przypominała zachowanie Jaspera Philipsena, który podczas Tour de France 2023 robił wszystko, by Pascal Eenkhoorn nie doskoczył do ucieczki.

Przyjęta przez francuską ekipę taktyka zadziałała, jednak po drodze zaowocowała upadkiem trzeciego w klasyfikacji generalnej Richarda Carapaza z EF Education-EasyPost.

— Wypadki zdarzają się w kolarstwie. Wszyscy to wiemy. To twardy sport. Ale to nie był wypadek

— napisał na platformie „X” menedżer generalny amerykańskiej drużyny, Jonathan Vaughters.

Sytuacja, do której doszło na około 90 kilometrów do mety nie uszła również uwadze sędziów. W komunikacie opublikowanym po zakończeniu etapu roi się od nazwy „Decathlon AG2R La Mondiale”. Największą karę poniósł dyrektor sportowy Cyril Dessel, który będzie musiał zapłacić 1000 franków szwajcarskich. Victora Lafay ukarano połową tej kwoty, a dodatkowo odjęto mu punkty w klasyfikacji górskiej i punktowej oraz dodano 10 sekund do jego wyniku w „generalce”.

Obaj zostali ukarani żółtymi kartkami, które otrzymali też inni zawodnicy francuskiej ekipy — Bruno Armirail i Geoffrey Bouchard. System „kartkowy” zostanie na dobre wprowadzony od przyszłego roku. Obecnie jest on w fazie testów, a zawodnikom nie grożą dalsze konsekwencje.

Powodem takiej decyzji panelu sędziowskiego było „przeszkadzanie w celu uniemożliwienia lub opóźnienia ruchu innego kolarza lub pojazdu”, co jest wyraźnie wskazane w przepisach Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Na marginesie, dyrektor sportowy Decathlon AG2R La Mondiale został dodatkowo ukarany grzywną w wysokości 500 franków szwajcarskich za lepki bidon, a 200 franków kary − za tę samą sytuację − otrzymał Sander de Pestel.

Wydawałoby się, że sytuacja jest jasna, jednak na zabranie głosu zdecydował się Ben O’Connor, oznaczając na platformie „X” konto UCI.

— UCI, jaki niebezpieczny ruch wykonali moi koledzy Bouchard, Lafay i Armirail, że zasługiwał na żółtą kartkę. Zablokowaliśmy drogę, jak w każdym wyścigu, w którym odjeżdża ucieczka. Nie chcieliśmy spowodować kraksy i nie zepchnęliśmy nikogo z drogi

— pisał lider wyścigu.

— Żółta kartka powinna być użyta w przypadku niebezpiecznej jazdy. Na przykład gdy jedziemy z przodu w jednym rzędzie, a kolarz wyprzedza nas szutrowym poboczem. Czy to nie jest niebezpieczne?

— dodał.

Kilkadziesiąt minut po opublikowaniu powyższego wpisu, na platformie „X” nie było już ani Tweeta, ani konta Bena O’Connora. Miejmy nadzieję, że dziś zabraknie też blokowania drogi.

Poprzedni artykułKolarskie zmartwychwstanie Eddiego Dunbara
Następny artykułLubelskie Perła Polski wyrusza na podbój Chin
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze