Kolarskie ranty zadecydowały o końcowym wyniku czwartego etapu Tour Bitwa Warszawska. Najlepiej odnalazła się na nich ekipa Mazowsze Serce Polski, która miała przewagę liczebną w decydującym odjeździe. Zwyciężył Alan Banaszek, zostając przy tym nowym liderem klasyfikacji generalnej.
Już od wczoraj prognozy pogody straszyły zawodników wysoką prędkością wiatru, a dziś − po wyjeździe ze swoich hoteli − nie mogli nie zauważyć rozciągających się flag i kołyszących w rytm podmuchów zbóż. Wszystko to zwiastowało, że dzisiejszy etap może być kluczowym dla losów klasyfikacji generalnej, jednak samo ściganie w Ciechanowie i okolicach rozpoczęło się zgoła spokojnie.
Peleton szybko odpuścił pięcioosobową ucieczkę, w której jechali Artur Sowiński (Voster ATS Team), Jan Miazga (LUKS Trójka Piaseczno), Matthew King, Christoph Janssen (XSpeed United Continental) i Olegas Ivanovas (Energus Cycling Team). Odjazd przemierzał kolejne odcinki trasy przed peletonem i walczył o sekundy na lotnych premiach, gdzie wygrywali Matthew King i Artur Sowiński.
Tymczasem w peletonie panował względny spokój, choć o niskim tempie powiedzieć nie można − o utrzymanie straty na poziomie 2 minut zadbały ekipy Mazowsze Serce Polski i Santic-Wibatech, mające dwóch pierwszych kolarzy w klasyfikacji generalnej. Ucieczka podzieliła się na trzecim z czterech okrążeń i na czele zostali sami zagraniczni kolarze. Peleton zbliżał się do najbardziej odsłoniętego odcinka trasy, gdzie droga poprowadzona przez pola zachęcała do przyspieszenia i porwania grupy na rantach.
Tak też się stało, a w idealnej sytuacji znalazł się lider wyścigu Norbert Banaszek, który był z przodu wraz z trzema kolegami z drużyny, w tym plasującym się wysoko Alanem Banaszkiem. W groźną akcję zabrali się także inni zawodnicy z czołówki klasyfikacji generalnej, w tym Bartłomiej Proć (Santic-Wibatech), Lars Rouffaer i Guillaume Visser (Diftar Continental Cycling Team), a także Piotr Maślak (Voster ATS Team). Byli tam także dwaj kolarze XSpeed United Continental, przez co − po złapaniu ucieczki − kanadyjska ekipa była jedną z najliczniej reprezentowanych w czołówce.
Mająca wspólny interes grupa oddalała się od peletonu, z którego skontratakowało jeszcze kilku zawodników, w tym Jakub Murias (Voster ATS Team), Dominik Górak i Michał Glanz (TTS.coach / Spica Solutions). Nie zwracając uwagi na pogoń, jadący z przodu kolarze nawzajem się atakowali i co chwilę na czele tworzył się nowy układ prowadzących zawodników.
Ten kluczowy utworzyli Alan Banaszek (Mazowsze Serce Polski), Zak Coleman (XSpeed United Continental) i Guillaume Visser (Diftar Continental Cycling Team), którzy odjechali rywalom na ponad 30 sekund i z taką przewagą dotarli na metę w Ciechanowie. Końcówkę najlepiej rozegrał Alan Banaszek, który wpadł na kreskę 3 sekundy przed drugim Visserem i trzecim Colemanem. Polak wjechał na finałową prostą z niewielką przewagą nad rywalami i utrzymał ją aż do mety. Wyświetlacz pomiaru prędkości ulokowany przy wznoszącej się szosie tuż przed kreską wskazywał 47 km/h i uśmiechniętą buźkę, radującą się z triumfu gospodarza.
Z peletonu najszybciej finiszowali Bartłomiej Proć, Norbert Banaszek i Jakub Murias.
Zawodnicy z czołowej trójki dzisiejszego etapu plasują się też w takiej kolejności w klasyfikacji generalnej − Polak wyprzedza tam Holendra o 8 sekund. Dotychczasowy lider, Norbert Banaszek, spadł na czwarte miejsce i do kolegi z drużyny traci 34 sekundy. Sytuacja w Tour Bitwa Warszawska wciąż jest otwarta − do końca pozostał już tylko jeden etap, choć może w przypadku tego wyścigu należałoby napisać − „bitwa”.
Wyniki 4. etapu Tour Bitwa Warszawska 2024:
Results powered by FirstCycling.com










A kto to jest ten Pan po lewej na zdjęciu ? Rozpoznaję Dariusz, Alan i Norbert Banaszek a reszty nie. Chyba się nie wstydzą? Podpisujcie.