fot. Arctic Race of Norway

Alexander Kristoff triumfatorem 2. etapu Arctic Race of Norway. Norweg z Uno-X Mobility tym samym umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Jutro przed kolarzami odcinek z metą na podjeździe.

Dzisiejszy, 178-kilometrowy 2. etap Arctic Race of Norway był dość specyficzny – tuż po starcie kolarze wspinali się m.in. na Beiarfjellet (9,1 km; 6,2%), za to druga połowa rywalizacji była na tyle prosta, że zanosiło się na kolejny pojedynek sprinterów. Prowadzenia w klasyfikacji generalnej na ulicach Fauske miał bronić Alexander Kristoff (Uno-X Mobility).

Niedługo po starcie do przodu ruszyło czterech kolarzy – lider klasyfikacji górskiej Jelle Johannink (TDT – Unibet Cycling Team), Simon Pellaud (Tudor Pro Cycling Team), Eivind Broholt Fougner i Storm Ingebrigtsen (Team Coop-Repsol). Grupka wypracowała maksymalnie 5 minut przewagi i dzielnie kręciła przed peletonem przez kolejne kilometry.

Jelle Johannink wygrywał dziś kolejne górskie premie, ale na około 35 kilometrów przed metą odpadł z odjazdu. Na atak Simona Pellauda odpowiedział tylko Storm Ingebrigtsen, ale Szwajcar niedługo później poprawił i ponownie zgubił 19-letniego Norwega. Szanse na dojazd do mety nie były jednak wielkie dla 31-latka z Tudora – ten na 25 kilometrów przed końcem miał już tylko 45 sekund przewagi nad peletonem.

Simon Pellaud został złapany na 8 kilometrów przed metą i na dobre rozpoczęły się wówczas przygotowania do finałowego sprintu. Ten wygrał jadący w koszulce lidera Alexander Kristoff (Uno-X Mobility), który umocnił się tym samym na prowadzeniu w wyścigu. Jutro Norweg prawdopodobnie odda jednak ten trykot – do głosu dojdą bowiem górale, na których czeka meta na Jakobsbakken (6,9 km; 6,2%).

Wyniki 2. etapu 11. Arctic Race of Norway:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułVuelta a Burgos 2024: Pavel Bittner wygrywa chaotyczny sprinterski pojedynek
Następny artykułParyż 2024: Dzień rekordów na welodromie. Polki na 7. miejscu w sprincie drużynowym
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze