fot. Team Jayco AlUla

Już pierwszego dnia spełniło się marzenie szejków z Arabii Saudyjskiej. Dylan Groenewegen z Team Jayco AlUla wygrał etap, a na podium podkreślił wyraźnie, że to właśnie miejsce będące gospodarzem Saudi Tour jest nowym sponsorem ich ekipy.

Pierwszy sprinterski pojedynek stał niestety nie tylko pod znakiem walki najlepszych kolarzy w peletonie, ale i kilku kraks czy przebitych opon, które wywoływały niezbyt równe drogi, po jakich to przyszło się ścigać kolarzom dziś podczas Saudi Tour. Koniec końców triumfatorem został jednak chyba główny faworyt do zwycięstwa, czyli Dylan Groenewegen.

Było naprawdę gorączkowo, wykonaliśmy dużo pracy, tylko DSM pracował z nami, a ucieczka była naprawdę mocna. Złapałem gumę w złym momencie i 20km przed metą to były jeszcze dwie minuty, ale cały zespół pracował naprawdę dobrze i jesteśmy bardzo zmotywowani, by pokazać w AlUli, że jesteśmy naprawdę silni. Ostatecznie do końcówki zostało nam tylko trzech chłopaków, ale wyczekaliśmy dobry moment. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo w sezonie w pociągu sprinterskim. To dla nas bardzo ważny wyścig z AlUlą na koszulce, więc sprawiliśmy, że nasz sponsor jest dumny, a zwycięstwo w pierwszym etapie to dobry początek

— opowiadał na mecie 1. etapu Saudi Tour jego triumfator Dylan Groenewegen.

Mimo wielu kraks niemalże wszyscy kolarze zdołali dotrzeć do mety, a pierwsze raporty medyczne spływające od ekip są raczej pozytywne. Zanosi się na to, że dzisiejsze zdarzenia zakończą się na zadrapaniach i obiciach i jutro faworyci w komplecie zameldują się na starcie drugiego odcinka.

Poprzedni artykułBruksela chce zorganizować Mistrzostwa Świata w 2030 roku
Następny artykułPojawił się zarys kalendarza Mazowsze Serce Polski na sezon 2023
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze