fot. Tour of Denmark

Przed nami jedna z najciekawszych imprez Pro Series w sezonie. Choć wyścig PostNord Danmark Rundt – Tour of Denmark znajduje się na zapleczu World Touru to w praktyce prawie niczym się od niego nie różni. Prawie, bowiem wystartować w nim mogą także ekipy kontynentalne. Jedną z takowych jest nasze HRE Mazowsze Serce Polski.

Dania kocha kolarstwo, a kolarze kochają Danię. Świat przekonał się o tym podczas Grand Depart Tour de France czy w momencie, w którym Jonas Vingegaard przyjechał do swojej ojczyzny tuż po wygranej w Wielkiej Pętli. Wielkie tłumy pojawiające się przy trasie pokazały jak ważny jest to sport dla tego niespełna 6-milionowego narodu. Równie wielkiego zainteresowania można spodziewać się podczas PostNord Danmark Rundt – Tour of Denmark, najważniejszej etapówki rozgrywanej na terenie Danii.

Choć duńska impreza nie jest w World Tourze to w wielu względach jest ona bliźniacza do imprez najwyższej kategorii. Mamy świetne listy startowe, w pełni profesjonalną organizację i otoczkę, która niczym nie różni się od wyścigów WT. Zasadnicza różnica polega jednak na tym, że w wyścigach Pro Series startować mogą zespoły wszystkich dywizji – od World Teamów, przez Pro Teamy, aż po ekipy kontynentalne. To sprawia, że okazję do konfrontacji z światową czołówką będzie miało wielu młodych kolarzy z drużyn najniższej dywizji, a konkretnie Duńczyków (4 zespoły + reprezentacja), Norwegów (Team Coop) czy nawet Polaków (HRE Mazowsze Serce Polski). Organizatorzy są doskonale świadomi tego, że awans wyżej zablokował by tą możliwość i dzięki temu tworzą wspaniałe widowisko tylko na papierze nie będące World Tourem, a dające okazję do zaprezentowania się w TV czy sprawdzenia swoich sił dla lokalnych drużyn.

Historia
To będzie 32. edycja PostNord Danmark Rundt – Tour of Denmark. Pierwszym zwycięzcą był legendarny Moreno Argentin (1985), później na liście triumfatorów zapisywały się kolejne gwiazdy, m.in. Bjarne Riis (1995), Tyler Hamilton (1999), Ivan Basso (2005), Fabian Cancellara (2006), Jakob Fuglsang (2008, 2009, 2010), Wilco Kelderman (2013), Mads Pedersen (2017), Wout van Aert (2018) czy przed rokiem Remco Evenepoel.

Wyścig zależnie od edycji rozgrywał się albo na stosunkowo niewielkich, ale często ulokowanych jeden po drugim duńskich pagórkach, a także podczas wplatanego w niektórych latach etapu jazdy indywidualnej na czas. Właśnie to sprawia, że na liście triumfatorów znajdziemy taki przekrój kolarzy o bardzo różnych specjalizacjach.

Trasa
Wyścig otworzy bardzo długi etap z Allerød do Køge. Na 222km nie znajdziemy specjalnych trudności, starczy powiedzieć, że jedna z górskich premii została ulokowana na ledwie 12 metrach nad poziomem morza – „podjazd” liczy około 200 metrów o średnim nachyleniu 1,8%. Wszystko to jednak służy rozdaniu koszulki, o którą trzeba będzie poważniej powalczyć w kolejnych dniach.

Już drugiego dnia dojdzie do bardzo ważnych rozstrzygnięć w kontekście klasyfikacji generalnej. Nieco ponad 12-kilometrowa czasówka w Assens będzie płaska i w większości niezbyt kręta, a zatem powalczyć powinni na niej klasyczni specjaliści od walki z czasem. Powstaną z pewnością pewne różnice, acz czołówka nadal powinna być na tyle blisko siebie, by w kolejnych dniach dało się to zniwelować atakami czy bonifikatami.

Rywalizacja trzeciego dnia będzie zdecydowanie bardziej urozmaicona niż pierwszego. Zawodnicy pokonywać będą liczne, duńskie pagórki, a także czeka na nich aż 9 sektorów szutrów i bruków. W finale tego kolarskiego maratonu, który liczyć będzie niemal 240km, kolarze będą ścigać się na miejskich rundach w Herning, które niestety mogą nieco uspokoić rywalizację – raczej łatwiej tam będzie się łączyć grupom w całość aniżeli atakować konkurentów.

W piątek „nareszcie” zawodnicy nieco odetchną od przeszło 200-kilometrowych przepraw i zmierzą się z krótszym, 167-kilometrowym odcinkiem. Start i meta znajdą się w miejscowości Skive, a wbrew nieco przerysowanemu profilowi należy się spodziewać, że na metę wpadnie dość duża grupa.

Na koniec obejrzymy najkrótszy, ale prawdopodobnie najtrudniejszy z etapów. Pomiędzy Give a Vejle na ledwie 126,5km znalazło się miejsce dla dziesiątek krótkich ścianek, spośród których zdecydowana większość ma po kilkanaście procent nachylenia na kilkuset metrach. To idealny teren do ataku, a poprzednie edycje pokazały jedno – takie etapy rodzą wielkie emocje i tworzą wspaniałe kolarskie widowiska.

Pogoda
Choć Dania kojarzy się wielu osobom z wiatrami to tych nie powinno być za wiele – o ile tylko synoptycy dobrze stworzyli swoje prognozy. Będzie ciepło, acz nie upalnie, a kolarzy mogą spotkać także dość przelotne i niewielkie opady deszczu.

Faworyci
Żeby wygrać wyścig trzeba będzie świetnie pojechać na czas, a następnie obronić swoją przewagę bądź zredukować niewielką stratę do rywali podczas trudniejszych etapów, w szczególności podczas finałowego. Idealnymi kandydatami do walki w całym wyścigu są zatem dwaj zawodnicy Quick-Step Alpha Vinyl Team – Mauro Schmid i Ethan Vernon.

Genialne składy do Danii wysłały ekipy INEOS Grenadiers i Trek-Segafredo. Ci pierwsi mogą liczyć na Gerainta Thomasa, naszego Michała Kwiatkowskiego czy młodego Magnusa Sheffielda, drudzy zaś w bój posyłają wielu ciekawych kolarzy, acz bez wielkiego faworyta – jest jeżdżący szalenie aktywnie Quinn Simmons, gospodarze Mattias Skjelmose Jensen i Alexander Kamp, szybki, acz dobrze znoszący pagórki Jasper Stuyven czy świetnie odnajdujący się w tego typu wyściagach Markus Hoelgaard. Dyrektorzy sportowi Treka z pewnością mają niełatwe zadanie by odpowiednio poukładać swój zespół. Warto także odnotować, że do ścigania właśnie w Danii wraca Egan Bernal (INEOS Grenadiers).

Szansę jazdy na własne konto powinien otrzymać świetnie radzący sobie zarówno na czas, jak i w umiarkowanie trudnym terenie Christophe Laporte (Jumbo-Visma). Francuza co prawda na płaskich etapach może nieco ograniczać obecność prawdopodobnie jednego z dwóch najlepszych sprinterów na liście startowej, jakim jest Olav Kooij, ale ostatecznie można się spodziewać, że Laporte powalczy w całym wyścigu.

Kopiuj-wklej z poprzedniego akapitu mógłbym zrobić na temat Magnusa Corta Nielsena (EF Education-EasyPost). 29-letni przedstawiciel gospodarzy jest dynamiczny, lubi pagórki, świetnie jeździ na czas, a przed własną publicznością może być bardzo zmotywowany. Jednym z jego pomocników będzie Polak – Łukasz Wiśniowski.

Przed rodakami dobrze zaprezentować mogą się chcieć także Søren Kragh Andersen i Frederik Rodenberg (Team DSM), Mads Würtz Schmidt (Israel – Premier Tech), Anthon Charmig, Lasse Norman Hansen i Jonas Gregaard (Uno-X Pro Cycling Team), Andreas Stokbro (Team Coop), Martin Toft Madsen (BHS – PL Beton Bornholm) czy wreszcie mistrz świata do lat 23 w jeździe indywidualnej na czas Johan Price-Pejtersen (Reprezentacja Danii).

Warto także zwrócić uwagę na takich kolarzy jak Chad Haga (Human Powered Health) czy Nicola Conci (Alpecin-Deceuninck). Obaj w swojej ekipie będą mieli faworytów sprintów – do Danii wybrał się Jasper Philipsen (Alpecin) i Arvid De Kleijn (HPH). W szybkich końcówkach powalczyć powinni także Elmar Reinders (Riwal Cycling Team) i nasz Stanisław Aniołkowski (Bingoal Pauwels Sauces WB).

Na koniec, ale tylko w tekście, zostawiam sobie polską ekipę kontynentalną, czyli HRE Mazowsze Serce Polski. Głęboko wierzę, że do walki o etapowe triumfy z najszybszymi rywalami powinien się włączyć Marceli Bogusławski bądź Alan Banaszek, a pomagać im będą bracia Adrian i Norbert Banaszek oraz Tobiasz Pawlak. W nieco trudniejszym terenie fajnie zaprezentować mogą się Tomasz Budziński i najlepszy Polak 79. Tour de Pologne, zwycięzca tegorocznego Belgrad – Banja Luka, czyli Jakub Kaczmarek.

Mój typ
Szalenie trudno coś przewidywać, ale moim zdaniem o wygraną powalczy Magnus Cort i Christophe Laporte. Szczególnie temu pierwszemu życzę sukcesu przed własną publicznością.

Transmisja
Wszystkie etapy będą pokazywane na antenach Eurosportu. Szczegółowy program prezentuje się następująco:

  • wtorek 15:30-17:30 – Eurosport 1 / 15:30-17:45 Eurosport Player
  • środa 15:45-17:30 – Eurosport 1 / 15:30-17:45 Eurosport Player
  • czwartek 15:30-17:45 – Eurosport 1 i Eurosport Player
  • piątek 15:30-17:45 – Eurosport 1 i Eurosport Player
  • sobota 13:45-15:00 – Eurosport 1 / 13:00-15:00 Eurosport Player
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
inez
inez

To Dania nie ma „kolarskiej ligi mistrzów”? Niedopuszczalne… A ilu Duńczyków jedzie w narodowym tourze? Może ci Duńczycy myślą i żaden Czesio nie trzepie mamony