fot. Groupama-FDJ

Arnaud Demare z ekipy Groupama – FDJ zajął drugie miejsce na wczorajszym etapie Tour de La Provence. Francuz na ostatnich metrach został wyprzedzony przez Davide Balleriniego z Deceuninck – Quick Step.

Wczoraj pagórkowatym etapem rozpoczęła się szósta edycja francuskiego wyścigu Tour de La Provence. Do ostatnich kilometrów nie wiadomo było, czy odcinek zakończy się triumfem jednego z trzech kolarzy z grupki: Julian Alaphilippe (Deceuninck – Quick Step), Giulio Ciccone (Trek-Segafredo), Gianni Moscon (INEOS Grenadiers), czy też dojdzie do finiszu z peletonu.

Ostatecznie o zwycięstwo walczyli sprinterzy. Jako pierwszy, na 200 metrów do mety, finisz rozpoczął Arnaud Demare. Jeden z najlepszych sprinterów sezonu 2020 szybko wypracował sobie kilka metrów przewagi, lecz po chwili na kole usiadł mu Davide Ballerini. Włoch w końcówce wyprzedził Demare’a i jako pierwszy przeciął linię mety.

– Widziałem, że tempo Asgreena nie było wystarczająco wysokie i bałem się, że zostanę przyblokowany, więc zdecydowałem się ruszyć. Z samego sprintu jestem zadowolony, lecz prawdą jest, że wiatr mi nie pomagał. Zostaliśmy pokonani na gruncie taktycznym, nie fizycznym. Nie byliśmy dobrze ustawieni. Chłopaki są bardzo silni, jeśli uda nam się wszystko dobrze wyrównać, możemy pokonać naszych rywali

– mówił cytowany przez biuro prasowe ekipy.

Arnaud Demare miał wczoraj wiele problemów. Najpierw, na około 70 kilometrów do mety, odpadł od peletonu po ataku kolarzy Deceuninck – Quick Step. Kilkanaście kilometrów później dzięki pomocy swoich kolegów z zespołu udało mu się wrócić do peletonu. Później jechał wysoko w głównej grupie, lecz ze względu na chaotyczną końcówkę, stracił swoją pozycję na kilka kilometrów do mety.

– Nie mieliśmy wielu informacji na temat końcowych kilometrów. Ciężko nam było się tam odnaleźć. Wiedzieliśmy, że powinniśmy jechać z przodu, ale na jednym z rond pojechaliśmy wraz z kolegami prawą stroną, przez co straciliśmy 20-25 pozycji. Wróciliśmy na czoło dopiero 3 kilometry przed metą

– dodał.

Francuz największą szansę na etapowe zwycięstwo w Tour de La Provence będzie miał w niedzielę. Dzisiejszy odcinek najprawdopodobniej zakończy się finiszem z dużej grupy, jednak meta zlokalizowana jest na 2,5-kilometrowym podjeździe (3,4%), przez co, na wypadek gorszej dyspozycji, może mieć problemy z walką o najwyższe lokaty.