Ilan Van Wilder (Belgia) okazał się najmocniejszym kolarzem podczas wymagającego drugiego etapu Wyścigu Pokoju orlików. 

Drugi etap Wyścigu Pokoju orlików 2019 przebiegał na trasie Krnov – Dlouhe Strane na dystansie 148,5 km. Kolarze musieli dwukrotnie pokonać podjazd Dlouhe Strane. W ubiegłym roku na tej trasie wygrał późniejszy zdobywca tytułów mistrza Europy i mistrza świata – Max Hirschi (Szwajcaria).

Najpierw ucieczkę dnia stworzyło dwóch zawodników: Daan Hoole i Vojtech Repa. 100 km przed metą ich przewaga wynosiła 2 min. 80 km przed końcem zmalała do 50 sekund, a do prowadzącej dwójki dołączył Igor Sidorov (Rosja). Jednak niedługo później prowadząca trójka została doścignięta – najpierw do peletonu wrócili Hoole i Repa, a następnie także Sidorov.

Na finałowym podjeździe mocnego tempa nadawanego przez Norwegów nie wytrzymał lider wyścigu i zwycięzca pierwszego etapu – Stefan Bissegger. Na czoło zaś wysforowała się grupka siedmiu kolarzy: Clement Champoussin, Andreas Leknessund, Unai Cuadrado Ruiz De Gauna, Ilan Van Wilder, Mauri Vansevenant, Nicolas Prodhomme oraz Lars van den Berg.

Zostawić współtowarzyszy z ucieczki postanowili Francuzi – Prodhomme i Champoussin, a następnie dojechali do nich Belgowie – Van Wilder i Vansevant. Ostatecznie najlepszy był Ilan Van Winder.