fot. Mitchelton-Scott

40-letni Mathew Hayman, którego profesjonalna kariera kolarska dobiegnie końca wraz z ostatnim etapem wyścigu Tour Down Under, spotyka się ze znakomitym przyjęciem w południowej Australii. Mimo to jak zwykle wykonuje swoje obowiązki wobec kolegów z drużyny. Na rundę honorową być może przyjdzie czas dopiero na podjeździe Willunga Hill. 

Hayman ma w drużynie obrońcę tytułu Daryla Impeya oraz Camerona Meyera, który w przeszłości wygrywał klasyfikację generalnej tej inaugurującej sezon World Tour australijskiej “etapówki”. W związku z tym wyścig Tour Down Under nie jest dla niego rundą honorową.

Zawsze uwielbiałem się ścigać i robię to także tutaj, każdego dnia. Nie jeżdżę w kółko, to nie jest parada. Może coś takiego wydarzy się na Willunga Hill, ale do tej pory szukamy cennych sekund. Każdego dnia coś się dzieje, planujemy kolejny dzień i próbujemy wyprowadzić na dobrą pozycję Daryla lub kogoś innego. Etapowe zwycięstwo byłoby dobre na początek sezonu, ale my chcemy oczywiście powalczyć w klasyfikacji generalnej

– wyjaśnił Hayman.

Ukoronowaniem dwudziestoletniej kariery Mathew Haymana z pewnością jest zwycięstwo w wyścigu Paryż-Roubaix 2016. Po nim kibice pokochali go jeszcze bardziej.

Jestem pod wrażeniem. Nie zacząłem uprawiać kolarstwa po to, by kogokolwiek inspirować. Zrobiłem to dla siebie. Od Roubaix, kiedykolwiek się tutaj pojawię, ludzie podchodzą do mnie i mówią, że dzięki temu zaczęli jeździć na rowerze. To jest miły produkt uboczny mojej kariery

– powiedział Hayman.

Od lutego Hayman będzie pełnił w drużynie Mitchelton-Scott rolę doradcy – zwłaszcza w kwestii wyścigów klasycznych, w których specjalizują się Luke Durbridge i Matteo Trentin.

Nauczenie się, o co chodzi w tych wyścigach zajęło mi wiele lat i teraz jest mi to bardzo bliskie. Być może za trzy lub pięć lat nie będę tak samo jak teraz czuł, jak to jest być w peletonie. Dlatego chciałbym przekazać tę moją wiedzę w miarę szybko – może Luke lub Matteo skorzystają z tego i osiągną jakieś dobre rezultaty

– zakończył Mathew Hayman.