Israel Cycling Academy

Kolarz Israel Cycling Academy był najszybszy na pierwszym etapie wyścigu na Słowacji. Liderem pozostał zwycięzca prologu, Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice).

Po wczorajszym prologu, zawodnicy przystąpili dziś do pierwszego etapu Tour de Slovaquie, który liczył 211,8 km. Kolarze wystartowali z miejscowości Levoca, a zakończyli ściganie w Banskiej Bystricy. Na trasie przewidziano siedem górskich premii. Dwie z nich pierwszej kategorii – Strbske Pleso (1264m) oraz Certovica (1226 m).

Od początku zapowiadało się na ucieczkę. Było wielu zainteresowanych, bo trasa sprzyjała walce o koszulkę najlepszego górala. W końcu uformowała się akcja dnia, w której znalazło się kilku kolarzy, a wśród nich Daniel Turek (Israel Cycling Academy), Peeter Pruus (Rietumu Banka – Riga), Mattia Viel (Unieuro Trevigiani – Hemus 1896) i Nikolay Trusov (Gazprom – RusVelo). W pewnym momencie uciekający mieli 5 minut przewagi nad grupą zasadniczą.

W peletonie wszystko kontrolowała ekipa, w której jechał lider wyścigu – CCC Sprandi Polkowice. Polska grupa pilnowała, aby Jan Tratnik nie stracił dzisiaj żółtej koszulki. Na około 50 km dogonili ucieczkę, a Słoweniec z CCC wygrał lotną premię, powiększając swoją przewagę w generalce o kilka cennych sekund.

Na 10 km do mety zaatakowało pięciu zawodników, wśród których znaleźli się między innymi Marek Canecky (Amplatz – BMC) , Patrik Tybor (Dukla Banska Bystrica) oraz Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice). Jednak na 4 km do mety zostali złapani przez grupkę liczącą około 35 kolarzy.

Na finiszu najszybszy okazał się Mihkel Raim (Israel Cycling Academy). Liderem pozostał Tratnik.