Fot. Sky

Zanim Mikel Landa (Sky) opuścił na dobre wyścig Giro d`Italia, spotkał się na chwilę z dziennikarzami. Podczas tej rozmowy powiedział, że czuje się nieco lepiej, oraz że nie wyklucza możliwości wystartowania w Tour de France w charakterze pomocnika Chrisa Froome`a.

Dziennikarze portalu cyclingnews.com napisali, że podczas spotkania z Hiszpanem czuć było atmosferę rozczarowania, zwłaszcza wśród hiszpańskich mediów.

W nocy z poniedziałku na wtorek miałem gorączkę, problemy żołądkowe i czułem się naprawdę źle. Podczas etapu bolał mnie brzuch i nie byłem w stanie jechać dalej. Teraz czuję się nieco lepiej, ale potrzebuję jeszcze dojść do siebie i odpocząć – powiedział Landa.

Gdy kolarz Sky się zregeneruje, przyjdzie czas na opracowanie planu B. Jedną z możliwości jest start w Wielkiej Pętli, wówczas byłby to jego debiut w tym wyścigu.

Jest to możliwe, w związku z wycofaniem się z Giro będę musiał zmienić nieco swój plan startów. Gdyby drużyna zdecydowała się powołać mnie do składu na Tour, to byłaby dla mnie przyjemność – zadeklarował Landa.

Jedna z najlepszych drużyn kolarskich na świecie, która na każdy wyścig przyjeżdża z wielkimi ambicjami, musi teraz całkowicie się przeorganizować. Na wysoką lokatę w klasyfikacji końcowej nie ma żaden kolarz, więc dyrektor sportowy oznajmił, że będą zabierać się w ucieczki, starać się wygrać etap oraz zapewnić zwycięstwo Sebastianowi Henao w klasyfikacji młodzieżowej.

Dodajmy, że wtorek był pechowym dla Sky dniem nie tylko z powodu wycofania się Mikela Landy. Podczas wyścigu Tour of California, obojczyk złamał mistrz Wielkiej Brytanii Peter Kennaugh.