Listopad to początek przygotowań do kolejnego sezonu. Od wielu lat okres ten zawodnicy wykorzystują na leczenie zębów, robienie specjalistycznych badań i oczyszczanie organizmu z toksyn. A czy można zrobić coś więcej?

Czy są jakie oznaki świadczące o problemie z tkankami miękkimi? Jeśli w trakcie sezonu odczuwaliśmy jakieś dolegliwości to prawdopodobnie pozostawiły one swój ślad w naszym ciele. Okres po sezonie to idealny czas na to by przebudować swój organizm tak, by efektywniej pracował w kolejnym. O tym jaki wpływ na funkcjonowanie układu ruchu i obniżenie jego sprawności mają kontuzje i przeciążenia powstałe w trakcie sezonu oraz jak je leczyć i przeciwdziałać pisałem w poprzednich artykułach. Teraz natomiast zajmiemy się najczęstszymi problemami z jakimi mogą spotkać się zawodnicy i źródłem tych problemów. Prawdopodobne miejsca przyczyny są ważne w celu profilaktyki i zabezpieczenia się przed nawrotem problemu.

Miejsce bólu będzie jedną z informacji o tym jakie struktury wymagają leczenia. Przypomnieć tutaj należy, iż w przypadku bólu NIGDY rozwiązaniem nie będzie wzmacnianie. Jeśli coś nas boli to znaczy że podrażniane są nocyceptory czyli receptory bólu. Wzmacnianie osłabionych w przebiegu jakiejś dysfunkcji mięśnia to jak tuningowanie zepsutego silnika.

Kolano to obszar szczególnie narażony u kolarzy. Jeśli ból zlokalizowany jest po bocznej lub przyśrodkowej części w pierwszej kolejności myślimy o zaburzeniach w płaszczyźnie czołowej i leczeniu mięśni obszernego bocznego, półścięgnistego i smukłego. W kolarstwie struktury te bardziej związane będą ze stabilizacją a wiec wielce prawdopodobne, że pierwotna przyczyna leży w okolicach miednicy, a kolano jest tylko ofiarą.

Analogiczna sytuacja jest gdy ból zlokalizowany jest w przednio-przyśrodkowej części kolana poniżej rzepki lub po tylno-bocznej stronie kolana. Wtedy jako pierwszą podejrzewać będziemy płaszczyznę horyzontalną. U kolarzy jest to najbardziej przeciążana z płaszczyzn, gdyż zawodnicy spędzają wiele godzin w pozycji pochylonej. Wiem, że wydawać może się to dziwne, ale właśnie taka pozycja powoduje przeciążenie w tej płaszczyźnie. Jeśli tak jest to znów leczenie samego obszaru nie da nam rezultatu lub będzie on krótkotrwały. Aby uporać się z problemem należy wyrównać napięcia w okolicy talerzy biodrowych i pośladków, a jeśli do tego wszystkiego lubimy biegać, to na pewno musimy zlikwidować zrosty tkanki łącznej po wewnętrznej stronie podudzi. W samym stawie kolanowym najbardziej podrażnione będą mięśnie dwugłowy uda i obszerny przyśrodkowy.

Najprostszy z problemów u kolarzy wydaje się być ból kolana zlokalizowany po środku stawu w okolicach rzepki lub w dole podkolanowym. Wtedy w pierwszej kolejności należy zbadać płaszczyznę strzałkową i struktury, które mają największy udział w pracy kolarza czyli mięsień czworogłowy uda, grupę kulszową goleniową i mięśnie tylnej części podudzi. W tej sytuacji problem najprawdopodobniej będzie związany z pracą tych struktur, a przyczyna będzie lokalna, a co za tym idzie praca miejscowa przyniesie nam efekt.

Częstą przyczyną z jaką zgłaszają się kolarze do fizjoterapeutów będą dolegliwości regionu stawu biodrowego. Podobnie jak w innych regionach ciała miejsce bólu będzie wskazówką mówiącą o tym jaka płaszczyzna będzie prawdopodobnie wymagała leczenia, jednakże nie jest to już tak oczywiste jak w przypadku kolana. Np. ból zlokalizowany w okolicach pachwiny może być prowokowany przez zaburzenia wszystkich płaszczyzn i żeby znaleźć przyczynę należy wykonać odpowiednie testy funkcjonalne, najlepiej w obciążeniu. Zgięcia, wyprosty, odwodzenie przewodzenie i rotację. To właśnie testy i odpowiednia ich interpretacja będą kluczowe dla leczenia okolic stawu biodrowego. Najogólniej rzecz biorąc w przypadku problemów stawu biodrowego przyczyna najbardziej prawdopodobna będzie znajdować się w okolicy miednicy.

Jak zatem widzicie nasze ciało to strasznie skomplikowana maszyna. Fizjoterapeuci żeby wyleczyć pacjenta lub pomóc mu w regeneracji muszą biegle posługiwać się zasadami biomechaniki, analizować teraźniejsze problemy jak również odnosić się do przeszłości pacjenta. Należy oczywiście wziąć pod uwagę to czy jest to zawodowiec i nic innego oprócz jazdy na rowerze nie wykonuje, czy jest to informatyk, który oprócz trzech godzin na rowerze spędza osiem godzin dziennie przed komputerem. Naprawdę wszystko może mieć znaczenie. Dlatego jeśli macie dajmy na to problem z kolanem nie wystarczy pracować w jego okolicy. Jeśli chcemy by ból kolana ustąpił, to nie leczymy kolana tylko pacjenta. Jeśli się rozciągamy to rozciągamy się całościowo, a nie tylko mięśnie ud. Jeśli się rolujemy, to rolujemy się wszędzie gdzie tylko można, a nie tylko w okolicy bólu.

Kolejnymi częstymi przypadłościami kolarskimi zajmiemy się niebawem. Jeśli macie pytania lub niejasności piszcie.

omiotek@blfizjoterapia.pl

www.blfizjoterapia.pl

tel. 792 074 939

Dominik Omiotek