SEPTIMA ETAPA DE LA VUELTA CICLISTA A ESPAÑA ENTRE LAS LOCALIDADES DE JODAR Y LA ALPUJARRA

Piątkowy etap hiszpańskiej Vuelty był początkiem wielkiego, górskiego ścigania. W końcówce do głosu doszli najwięksi całego wyścigu, próbując odebrać sobie nawzajem po kilka sekund. W najlepszych nastrojach po przekroczeniu linii mety byli Fabio Aru, który zdołał zdobyć 7-sekundową przewagę, oraz Esteban Chaves, który obronił koszulkę lidera. Oto co obaj powiedzieli po zakończeniu rywalizacji.

Esteban Chaves:

Etap był niezmiernie trudny i niezwykle gorący. Na szczęście byłem w stanie do końca jechać z najlepszymi. Ostatni podjazd był bardzo ciężki. Jeśli dobrze pamiętam, podjeżdżaliśmy go prawie godzinę. Na szczęście wytrzymałem tempo czołówki. Podczas jazdy nie wiedziałem, że z grupy odpadł Froome. Nikt się tego nie spodziewał. W końcu jest on zwycięzcą Tour de France. Nie można jednak tracić koncentracji, wszystko może się jeszcze zdarzyć.

Fabio Aru:

To był pierwszy etap prawdy, a ja postanowiłem poszukać kilku odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Nie czułem się najlepiej po kraksie na drugim etapie, jednak udało mi się odzyskać siły i dzisiaj wszystko było w porządku. Teraz moim celem jest odpowiednie przygotowanie się do dalszej rywalizacji. Nie miałem okazji by spojrzeć na klasyfikację generalną, jednak nie jest mi to wielce potrzebne. Skupiam się na swojej jeździe, to jest najważniejsze. Tegoroczna Vuelta jest fantastyczna. Dodatkowo uwielbiam się ścigać w Hiszpanii, więc postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy by znaleźć się na czele.

fot. lavuelta.com