Peter SaganZ pewnością niejeden kolarz chciałby, aby jego Tour był równie „nieudany” jak ten w wykonaniu Petera Sagana. Zawodnik Cannondale nie tylko jest na najlepszej drodze do wygrania zielonej koszulki, ale także wysoko finiszował na kilku etapach i brał udział w kilku groźnych akcjach. Do szczęścia wciąż brakuje mu jednak zwycięstwa etapowego, które dziś po raz kolejny się wymknęło.

Dziś były urodziny mojej dziewczyny, więc miałem nadzieję, że wygram dla niej etap. Tak czy inaczej dostała kwiaty z dekoracji na podium, ponieważ zakładałem nową zieloną koszulkę, ale chcę zrobić coś więcej, wygrać etap, a nie tylko dowieźć zieloną koszulkę do Paryża, zapowiada utalentowany Słowak.

Dzisiaj zabrałem się w akcję, uformowała się decydująca grupa, ale to wciąż było trudne. Kwiatkowski zaatakował i pojechałem za nim. Kiedy zaatakował Gallopin, za nim też mogłem pojechać, ale tego nie zrobiłem, bo nie da się kontrolować każdego, a po nim zaatakowaliby inni zawodnicy. Próbowałem wygrać etap, nie zależy mi już na wysokich lokatach, zapewnia Sagan.

Nikt nie chce ze mną współpracować i dlatego jest mi tak ciężko. Znają mnie i wiedzą, że ciężko mnie pokonać, kiedy dojedzie się ze mną do finiszu, wiedzą, że jestem szybki. Takie jest kolarstwo, wiem o tym. Może będzie mi trudno wygrać etap w tym Tourze. Wszystko, co mogę zrobić, to dalej próbować, podsumowuje kolarz.

Cóż, Sagan będzie miał jeszcze kilka okazji, aby znaleźć sposób na rywali. Czy w końcu się uda?

 

Foto: bettiniphoto.net

Anna Gmaj